28 maja
niedziela
Jaromira, Justa, Justyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Co dalej z Asią Bibi?

Ocena: 0
238

Znani muzułmańscy kaznodzieje domagają się stracenia więzionej od siedmiu lat Asii Bibi. Pakistańską chrześcijankę skazano na powieszenie za rzekome bluźnierstwo przeciw Mahometowi. Jak twierdzą przywódcy religijni islamu, odwlekanie egzekucji podważa zaufanie Pakistańczyków do oficjalnego wymiaru sprawiedliwości. Gdyby Asia Bibi została powieszona, w Pakistanie nie dochodziłoby do samosądów za bluźnierstwo przeciw Koranowi i Mahometowi.

Co przez to chcą powiedzieć imamowie? Że pakistański student Mashal Khan, którego grupa muzułmanów zakatowała w Wielki Czwartek na uniwersytecie, żyłby, gdyby powieszono Asię Bibi? Albo, że żywa Asia Bibi będzie winna kolejnych ofiar linczów dokonanywanych przez wyznawców Mahometa?

Po zbrodni na uniwersytecie im. Abdula Walego Khana w Mardanie uczelnię ewakuowano i tymczasowo zamknięto. Przesłuchiwanych jest 90 studentów. Wiadomo, że po zabiciu Khana przez zadanie mu ciężkich tortur sprawcy chcieli spalić jego ciało. Imamowie nie potępili zbrodni, nie wzywają wyznawców Mahometa do wstrzymania samosądów, gdy przecież pakistańskie prawo za bluźnierstwo karze śmiercią.

Wygląda na to, że imamowie chcą wykorzystać tę makabryczną zbrodnię, aby wymusić na sądach szybkie orzekanie wyroków śmierci za rzekome bluźnierstwa. O postawienie takiego zarzutu w Pakistanie nie jest trudno: wystarczy spreparować czyjś wpis na stronie internetowej albo podstawić fałszywych świadków. Z kolei obrona przed zarzutem bluźnierstwa jest prawie niemożliwa.

Od 1990 r. w Pakistanie co najmniej 65 osób zostało zamordowanych z powodu oskarżeń o bluźnierstwo. To tylko oficjalne statystyki, zarejestrowane przez ośrodek badań nad bezpieczeństwem (CRSS). Liberalny gubernator prowincji Pendżab w Pakistanie, Salman Taseer, został zabity w 2011 r. przez swojego ochroniarza. Gubernator zginął, bo wziął w obronę Asię Bibi. Jego zabójca został w końcu prawomocnie uznany winnym zbrodni i powieszony, ale dla ekstremistów islamskich stał się męczennikiem. Obok grobu ochroniarza wybudowano meczet za prawie 70 tys. dolarów.

To pokazuje, gdzie leży klucz do zatrzymania islamskiego terroryzmu. Wystarczyłoby, gdyby imamowie przestali uznawać terrorystów za bohaterów, świętych wojowników i odmawiali grzebania ich zwłok.

Asia Bibi potrzebuje dziś mocnej modlitwy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły