28 listopada
niedziela
Leslawa, Zdzislawa, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bóg, ojczyzna, rodzina

Ocena: 4.55714
1070

Marcello Veneziani we wstępie do nowej książki Francesco Borgonovo „Zachować duszę. Podręcznik dla aspirantów patriotów” (w j. włoskim) zastanawia się, czy istnieją jeszcze Bóg, ojczyzna i rodzina. I odpowiada, że jeśli patrzymy na rzeczywistość, to trzeba odpowiedzieć, że nie, że już nie istnieją. Oczywiście nie chodzi o obiektywne istnienie Boga, bo Stwórca istnieje odwiecznie bez względu na to, jakie zdanie ma na ten temat rozumne, ale – niestety – ogłupione stworzenie. Niemniej wielu ludzi w Europie zasadniczo żyje tak, jakby Boga nie było, a jeśli istnienia Boga nie negują, to tylko dlatego, że tworzą Go nieustannie na swój obraz i podobieństwo. Stąd współczesny Jezus to dla nich taki działacz Greenpeace, walczący o zerową emisję dwutlenku węgla itp. Coraz bardziej na cenzurowanym jest też tożsamość narodowa, szczególnie jeśli jest to tożsamość związana z katolicyzmem. Niepodległość to ponoć pojęcie archaiczne, bo nowoczesnym ideałem ma być uniżone słuchanie Brukseli oraz nadających sobie boskie cechy sędziów europejskich. A co do rodziny, to nawet nowy przewodniczący zrewolucjonizowanego Instytutu Jana Pawła II ds. małżeństwa i rodziny w Rzymie, monsinior Philippe Bordeyne, zasugerował, że trzeba by otworzyć się na zmianę definicji rodziny. Można się domyślać, że owa sugestia ma niewiele wspólnego z nauczaniem papieża Polaka o małżeństwie i rodzinie.

Książka Borgonovo mówi o tym, jak się bronić przed globalnym „nic”, czyli przed współczesnym nihilizmem, który postawił się w miejsce Boga, ojczyzny i rodziny. W miejsce Boga świat postawił ludzkie „ja”, tyle że „ja” bez fundamentu, jakim jest Bóg, okazuje się słabe, nijakie, bezbronne wobec ideologii i zmieniających się mód, a w konsekwencji bezbronne wobec takiego czy innego zniewolenia. W miejsce ojczyzny postawiono jakieś anonimowe globalne abstrakty i tłumy ludzi de facto wykorzenionych, którzy nawet nie są świadomi, że nijak nie wybierają tych, którzy nimi rządzą. A rodzina – jak pisze Veneziani – została zredukowana do „przechodnich i często transgenicznych stosunków, w których jednostka ze swoimi żądzami jest ważniejsza od jakiejkolwiek wspólnoty, więzi, poświęcenia”.

Co w tej sytuacji robić? Co mają robić ludzie, którzy wierzą w Boga Stwórcę i Zbawiciela i chcą odnowić godność rodziny i wielkość umiłowania ojczyzny? Można by odpowiedzieć, że mają robić swoje, nawet jeśli wokół aura jest nieprzychylna. Borgonovo przypomina zasadę: „broń, zachowuj, módl się”. Trójca „Bóg, ojczyzna, rodzina” chroni nas przed nihilizmem, przed nicością współczesnych, coraz bardziej obłąkanych idei, których zasadą jest odwracanie sensów i znaczeń. Okazuje się, że aborcja jest prawem człowieka, a sprzeciw wobec aborcji jest nienawiścią do kobiet. Albo że używanie słów „mama” i „tata” jest dyskryminujące i trzeba stosować jakieś słowne potworki typu „rodzic 1”, „rodzic 2”. A odwoływanie się do Boga Biblii jest nietolerancyjne, ale już retoryka satanistyczna jest okej. Itd. Dlatego Marcello Veneziani proponuje „konserwatywny bunt”. Taki bunt oznacza m.in. odmowę wchodzenia w modne rewolucje, a zarazem w konformistyczne gry możnych tego świata. Konserwatywny bunt łączy się z umiłowaniem Tradycji, która zakorzeniona jest w Biblii.

Przywracanie we własnym życiu właściwego miejsca Bogu, a w konsekwencji umocnienie przy rodzinie i dziedzictwie ojców, może dokonać się m.in. podczas różnych form rekolekcji. Pojawia się tu problem, że nawet jeśli rekolekcje dają nam cenne doświadczenie Boga i ludzkich więzi, to potem, pośród codziennego zabiegania, gdzieś je gubimy. Tym bardziej cieszy dostępne w internecie „Vademecum duchowe – I co dalej po rekolekcjach ignacjańskich”. Folder, opracowany przez dwóch profesorów Akademii Katolickiej w Warszawie, a zarazem duszpasterzy-praktyków, o. Wacława Królikowskiego SJ i o. Tadeusza Kotlewskiego SJ, odnosi się do rekolekcji odprawianych wedle metody ignacjańskiej, ale nie tylko. Proste, a zarazem wyrastające z głębi pastoralnego i akademickiego doświadczenia wskazania, mogą być przydatne każdemu, kto chce zachowywać i rozwijać rekolekcyjne zdobycze… Innymi słowy, chodzi o codzienny, ewangeliczny bunt wobec nieprzyjaznego świata, któremu nie podoba się Bóg Jezusa Chrystusa, chrześcijańska rodzina i cześć dla ojcowizny.

Idziemy nr 42 (833), 17 października 2021 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 28 listopada

Niedziela, I Tydzień Adwentu
«Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie».
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 21,25-28.34-36
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Spojrzenie w niebo (komentarz "Idziemy")

+ Odpust dla zmarłych przez cały listopad



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter