12 listopada
poniedziałek
Renaty, Witolda, Jozafata
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bezpieczeństwo jest ważne

Ocena: 0
1168

Pięć milionów wypożyczeń tylko w samej Warszawie i tylko do półmetka wakacji. Czyli dwa razy więcej niż rok temu. Miejskie rowery na minuty wyraźnie zyskują na popularności. Zmieniają się nasze przyzwyczajenia, zmienia się też moda, bo jeszcze w latach 70. czy 80. mało który „miastowy” usiadłby na siodełku nie rekreacyjnie i nie na wakacjach. Rower za bardzo kojarzył się z wsią, czyli z „zacofaniem”. Na bicykl wsiadały tylko dzieci i kilku starszych dziwaków.

Dziś w dużych miastach rower – tak jak samochód – ma każdy. Jednym rower skraca odległości, bo nagle się okazuje, że miasto wszędzie jest bliżej i jakoś ładniej, ciekawiej. Innym kojarzy się z ekologią i zdrowym trybem życia. I pierwszym, i drugim pomogła moda, niższe ceny i wydłużające się ścieżki rowerowe.

Rekordy popularności biją od kilku lat miejskie wypożyczalnie rowerów, gdzie jednoślad można pożyczyć na wycieczkę i jako dojazdówkę ze stacji kolejki czy metra do pracy. Największa taka firma działa w 35 miastach, a w całej Polsce jeździ już ponad 14 tys. rowerów. Ale zmiana w zwyczajach wymaga też zmian w mentalności. A z tym jest kłopot.

Jadąc rowerem, nie można wyłączyć myślenia. A niestety, rowerzyści zbyt często zapominają, że ich też obowiązują przepisy ruchu drogowego i że w starciu z samochodem nie mają szans. Obserwując ulice, można odnieść wrażenie, że część z nich ma w nosie przepisy i innych użytkowników – szczególnie pieszych. Ale o tym, że rowerzyści to tacy sami uczestnicy ruchu drogowego, zapominają także kierowcy. Tylko w zeszłym roku wypadków z udziałem rowerzystów było ponad 4200. To mniej niż rok wcześniej, ale wciąż dużo.

Na szczęście liczba śmiertelnych wypadków z udziałem cyklistów powoli maleje. Co roku ginie ich na drogach ponad dwustu. Trzy najczęstsze przyczyny wypadków z udziałem rowerzystów to, według Komendy Głównej Policji: nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowy manewr skrętu oraz niedostosowanie prędkości do warunków. Czyli brak zdrowego rozsądku.

Czy istnieje szansa na zmniejszenie liczby wypadków z udziałem rowerzystów? Na pewno tak, jednak wymagałoby to przyjęcia do wiadomości przez wszystkich uczestników ruchu, że nie są jedynymi osobami na jezdni, że nie zawsze przysługuje im pierwszeństwo, że trzeba zachować uwagę. Czyli coś, czego nas uczono i w domu, i w szkole, a czego dziś brakuje! Dlatego aktualny pozostaje apel, by patrzeć za siebie i przed siebie, by myśleć za siebie i innych.

Idziemy nr 33 (671), 19 sierpnia 2018 r.
 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl



Najczęściej czytane artykuły

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -