18 lipca
czwartek
Erwina, Kamila, Szymona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Męczennik ze Świętego Krzyża

Ocena: 0
1320

Jeden z wielu. Brat Ludwik Muzalewski z warszawskiego kościoła Świętego Krzyża – ofiara niemieckiego nazizmu.

fot. ze zbiorów Elżbiety Kasprzak

Obejmując władzę, Adolf Hitler rozpoczął w Niemczech proces dechrystianizacji kraju. W okupowanej Polsce Niemcy, wiedząc o patriotycznej postawie duchowieństwa i jego znaczeniu w kształtowaniu tożsamości narodu, począwszy od pierwszych dni agresji, rozpoczęli fizyczną eksterminację duchowieństwa katolickiego. Duchownych z terenów wcielonych do III Rzeszy mordowano lub wypędzano do Generalnej Guberni. Ofiarami Niemców byli zarówno biskupi, kapłani, jak i bracia zakonni oraz siostry zakonne.

Jednym z nich był brat Ludwik Muzalewski (1883-1944) ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Pełniąc swoją posługę, stał się jednym z męczenników Kościoła, który, głosząc prawdę objawioną, zderzył się w XX w. z niemieckim nazizmem. Rodzinną parafią Ludwika Muzalewskiego, urodzonego 22 sierpnia 1883 r. w Krajęcinie, było Lisewo, należące do diecezji chełmińskiej. W 1902 r. jako absolwent szkoły przemysłowej wstąpił do Zgromadzenia Księży Misjonarzy w Krakowie.

Po zakończeniu nowicjatu, będąc bratem zakonnym, pracował w placówkach we Lwowie, Krakowie, Czernej. W okresie I wojny światowej został wcielony do armii niemieckiej. Pozostając w jej szeregach, pracował m.in. przy budowie łodzi podwodnych w Gdańsku. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przez dwa lata zarządzał należącym do zgromadzenia majątkiem Bugaj w Małopolsce, po czym w 1920 r. wyjechał na misje do brazylijskiej Kurytyby. Prowadzona tam działalność duszpasterska i oświatowa zyskała uznanie zarówno tamtejszej Polonii, jak i miejscowych biskupów. W 1931 r. brat Muzalewski powrócił do kraju. Pracował we Lwowie i Bydgoszczy.

W 1938 r. został przeniesiony do parafii Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie i podjął pracę wśród warszawiaków. W sierpniu 1939 r. wyjechał na urlop na Pomorze. Agresja Niemiec uniemożliwiła mu szybki powrót do stolicy. W Bydgoszczy był świadkiem wkroczenia Niemców, którzy zaczęli rozstrzeliwać i aresztować mieszkańców miasta. Został wówczas uwięziony, a 9 września 1939 r. był świadkiem egzekucji Polaków na Starym Rynku w Bydgoszczy. W końcu października, za sprawą okupu zapłaconego przez rodzinę, brat Muzalewski wyszedł na wolność. Przez zieloną granicę powrócił do parafii Świętego Krzyża w Warszawie.

Dzielił losy mieszkańców okupowanej stolicy, będąc świadkiem aresztowań współbraci zakonnych. Można śmiało założyć, że włączył się w szereg działań podejmowanych przez księży misjonarzy na rzecz warszawiaków, na przykład w organizacje „przemycania” Komunii Świętej dla więźniów Pawiaka.

Nadszedł 7 lutego 1944 r., kiedy po zamachu na Franza Kutscherę – dowódcę SS i policji na dystrykt warszawski – Niemcy w odwecie otoczyli kościół Świętego Krzyża, przeprowadzając rewizję w domu zakonnym i w świątyni. Nie przyniosła ona zamierzonych skutków. Nie przeszkodziło to jednak Niemcom aresztować 21 osób, w tym brata Muzalewskiego. Wszystkich przetransportowano na Pawiak. Tam w więzieniu śledczym próbowano aresztantów złamać psychicznie. W sposób szczególny znęcano się nad duchownymi.

W końcu marca 1944 r. wraz z kilkuset innymi więźniami brat Muzalewski został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Gross-Rosen. Podobnie jak na Pawiaku, z kapłanów drwiono tam i szydzono, zlecano im wykonanie czynności uwłaczających godności kapłańskiej. Po niespełna tygodniu brat Muzalewski został przetransportowany do obozu w Reichenau. Tam, wskutek fatalnych warunków bytowych, zmarł 18 kwietnia 1944 r. z wycieńczenia, do którego przyczyniło się pobicie go przez kapo. Doczesne szczątki brata Muzalewskiego zostały spalone w krematorium.

Dzięki pracy Witolda Konopki, autora pieczołowicie zrekonstruowanej biografii brata Ludwika Muzalewskiego, postać ta i jej męczeństwo nie pozostała zapomniana. Przykład życia brata Muzalewskiego służyć może przyszłym pokoleniom jako widoczny znak „wielkiej sprawy Bożej”, której wiernym żołnierzem był warszawski zakonnik.

Opracowując niniejszy artykuł, korzystałem z książki: Witold Konopka, „Brat Ludwik Muzalewski (1883-1944). Życie – posługa – męczeństwo”, Gdańsk-Warszawa 2019, Instytut Pamięci Narodowej.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest pracownikiem Instytutu Pamięci Narodowej Oddziału w Rzeszowie.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 lipca

"Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie"

Dziś w Kościele: wtorek, XIV tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie bł. Szymona z Lipnicy, prezbitera
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Wj 3, 13-20; Ps105; Mt 11, 28-30
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - na okres wakacji proponujemy formację duchową w przystępnej formie: codziennie jeden kilkuminutowy film z cyklów prezentowanych na portalu SalveNet.



Najwyżej oceniane artykuły

PATRONUJEMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -