22 października
poniedziałek
Halki, Filipa, Salomei
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Następczyni?

Ocena: 0
1703

Mamy zawodniczkę, która naprawdę może się stać następczynią Agnieszki Radwańskiej.

fot. pixabay.com

Agnieszka Radwańska po raz pierwszy od 2006 r. zrezygnowała z udziału w turnieju wielkoszlemowym. Od ponad 10 lat takiej sytuacji nie było. Teraz jest. I to też jest, niestety, znak czasów. Nie zobaczymy jej na kortach Rolanda Garrosa z powodu kontuzji. Kolejny sezon nasza najlepsza tenisistka ma trudny, bardzo trudny. I wszystko wskazuje na to, że Radwańskiej w czołówce rankingu WTA możemy nie zobaczyć już nigdy.

Dlatego nie dziwię się, że kibice tenisa z utęsknieniem wypatrują kogoś, kto mógłby wkrótce zastąpić zawodniczkę z Krakowa. I jest ktoś taki. Nazywa się Iga Świątek. Jest zawodniczką Legii Warszawa. Ma zaledwie 16 lat i tej wiosny śmiało pnie się w górę światowego rankingu. Na liście WTA, w pierwszej dwusetce, to właśnie nastolatka z Polski jest jedną z trzech najmłodszych zawodniczek. I w tym miejscu bardzo ważne zastrzeżenie: doskonale wiem, że droga Igi Świątek do światowej czołówki jest jeszcze długa. A Iga wcale nie musi jej przejść. I nie jest moją intencją wmawianie komukolwiek, że oto mamy już nową gwiazdę. Nie. Chcę jednak przedstawić kogoś, kto może być wyjątkowy.

Bo mamy zawodniczkę, która następczynią Agnieszki Radwańskiej naprawdę może się stać. Mówią o tym trenerzy, wspominają jej wychowawcy, przekonują dziennikarze na co dzień zajmujący się tenisem. Iga ma talent. To punkt wyjścia. To coś, co już daje jej solidne podstawy do nadziei na sukcesy. Tym bardziej, że Iga ma też wielką ochotę do ciężkiej pracy i – co najważniejsze – nie boi się jej. A talent plus ciężka praca to już dobre połączenie. Dodatkowym atutem naszej młodej tenisistki jest także przygotowanie motoryczne. Na korcie charakteryzuje ją jeszcze niesamowita zawziętość. Nigdy łatwo się nie poddaje. Do tego, co istotne, mimo młodego wieku nie grozi jej – na razie – woda sodowa, bo są wokół niej mądrzy ludzie. Poza tym sama ma świadomość, że o jej występach będzie mówiło się coraz więcej i coraz częściej.

– Zawodnicy, którzy osiągają sukcesy w tak młodym wieku, bardzo szybko przyzwyczają się do tej presji. Zadaniem zawodników jest trenowanie i praca na co dzień oraz nieprzejmowanie się tym, co mówią inni. Oni są nauczeni, by pokonywać samych siebie i nie zawracać sobie głowy tym, co się dzieje dookoła. Iga pod tym względem jest rewelacyjna – podkreśla Maciej Synówka, trener mający za sobą współpracę m.in. z Urszulą Radwańską czy Belindą Bencić. Iga Świątek to nasz tenisowy skarb. Z okazji przypadających na 31 maja jej siedemnastych urodzin życzę jej, by – tak jak do tej pory – śmiało podążała za marzeniami.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP



Najczęściej czytane komentarze



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -