28 listopada
niedziela
Leslawa, Zdzislawa, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

"Erudyt" i "Zuluanin" czy "erudyta" i "Zulus"?

Ocena: 0
302

Chciałbym dziś zacząć od przywołania jeszcze kilku form językowych, które Antoni Krasnowolski w książce z 1903 r. pt. „Najpospolitsze błędy językowe zdarzające się w mowie i piśmie polskiem” uznał za „błędy w słoworodzie”, a które dziś są jak najbardziej poprawne, naturalne i powszechnie stosowane. W cytatach zachowuję oryginalną pisownię i interpunkcję.

fot.pixabay.com

Otóż autor krytykuje m.in. rzeczownik erudyta i tłumaczy: Należy mówić „erudyt”, nie „erudyta”, bo ten wyraz pochodzi od łacińskiego „eruditus”. Od wyrazów zaś łacińskich na „-us” odrzucamy tę końcówkę. Uznania w oczach Krasnowolskiego nie znalazły także formy liczby mnogiej nazw kilku narodowości i grup etnicznych, mianowicie Hindusi, Zulusi, Papuasi, Eskimosi, Syngalezi. Warto przytoczyć komentarz autora: Pierwsze trzy nazwy w innych językach brzmią w liczbie poj. „Hindu”, „Zulu”, „Papua”, a w liczbie mn. „Hindus”, „Zulus”, „Papuas”. Czy może to być racyą, żebyśmy w języku polskim zachowywali to „s”, już nietylko w l. mn., ale i pojedyńczej? Więc po polsku mówić należy „Hindu” albo „Hind”, w l. mn. „Hindowie”, lub też „Ind” albo „Indyjczyk” (jeśli chcemy użyć nazwy starożytnej). […] Podobnie należy mówić: „Zulu” albo „Zuluanin”, l. mn. Zuluanie; Papuanin – Papuanie; Eskim albo Eskimos, Eskimka – Eskimowie. Nazwa Syngalez, Syngalezi jest żywcem wzięta z niemieckiego; po polsku mówimy: Syngalczyk, Syngalka, Syngalczycy.

Dla współczesnego czytelnika niemałym zaskoczeniem jest to, że na liście błędów w omawianej książeczce znalazły się też przysłówki ostatnio i następująco. Krasnowolski o tym pierwszym pisze: Formie jego nic zarzucić niemożna, bo jest utworzony tak samo, jak np. „tanio”; ale jest niepotrzebny, bo mamy przecież wyrazy: „nakoniec”, „w końcu”, „ostatnim razem”, „niedawno”. W przypadku drugiego przysłówka warto zacytować dłuższy wywód autora: „Powiedział, odrzekł i t. p. następująco” czytamy coraz to częściej zamiast poprawnego wyrażenia: „jak następuje”, „w sposób następujący”, albo poprostu: „tak”. Ten nowy przysłówek „następująco” jest jeszcze gorszy od wspomnianego powyżej „ostatnio”, ponieważ jest utworzony od imiesłowu na „-ący”. Wiadomo, że przysłówki na „-o” były pierwotnie rodzajem nijakim przymiotników; imiesłowy zaś na „-ący” nigdy takiego rodzaju nijakiego na „-o” nie miały, nie tworzą więc przysłówków na „-o”. Przyjęliśmy wprawdzie już przysłówki: „pouczająco” (np. opowiadać), „zachwycająco” (np. śpiewać), „zachęcająco” (np. spojrzeć), „drwiąco” (przemówić); mówimy: „działać kojąco, uspokajająco, drażniąco, jątrząco” i t. p. Ale imiesłowy: „pouczający”, „zajmujący” i t. d. mają już zupełnie znaczenie przymiotników. W każdym jednak razie lepiej będzie, gdy powiemy: „w sposób drażniący, kojący” i t. d. A zresztą czyż niebaczne przygarnięcie kilku potworków upoważnia nas do otwierania na oścież gmachu języka dla coraz to nowych, niepotrzebnych intruzów?

Ostatnie zdanie przywołanego wyżej cytatu dobrze oddaje stosunek Krasnowolskiego do polszczyzny. Niewątpliwie autor jest tradycjonalistą, raczej sceptycznie odnoszącym się do innowacji językowych. Widać to także w kolejnym rozdziale książki, poświęconym neologizmom, ale zwłaszcza tzw. kalkom z innych języków. Krasnowolski właśnie ze względu na obcość struktury krytykuje m.in. rzeczowniki deszczochron, korkociąg, listonosz oraz imiesłów wyszkolony. Negatywnie wypowiada się też jednak np. o nazwach zawodowych krawcowa i szewcowa, ponieważ tradycyjnie były to nazwy żon odpowiednich rzemieślników, a nie kobiet wykonujących dany zawód. Za błędne uważa także rzeczowniki typu dorobkiewicz, karierowicz czy spacerowicz, ponieważ tradycyjnie przyrostek „-icz” / „-owicz” tworzył określenia, jak pisze Krasnowolski, wywodzące nazwę syna od imienia albo tytułu ojca.

Jak widać, po nieco ponad stu latach wiele dawnych błędów funkcjonuje w polszczyźnie jako wyrazy i formy jak najbardziej poprawne.

Idziemy nr 47 (838), 21 listopada 2021 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 28 listopada

Niedziela, I Tydzień Adwentu
«Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie».
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 21,25-28.34-36
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Spojrzenie w niebo (komentarz "Idziemy")

+ Odpust dla zmarłych przez cały listopad



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter