4 marca
poniedziałek
Lucji, Kazimierza, Eugeniusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Mieszanie się do polityki

Ocena: 0.2
784

Niejednokrotnie faryzeusze mówili Jezusowi: „Sprawdzamy! Jak się zachowasz, co odpowiesz, w jaki sposób zareagujesz?”.

fot. xhz

Moneta brązowa z czasów Chrystusa

Słowo „podchwycić” dosłownie wyraża „zastawiać pułapki na ptaki”. Tacy przebiegli próbowali być faryzeusze.

Tymczasem Jezus lubił zaskakiwać. Kiedy przyprowadzono do Niego kobietę pochwyconą na cudzołóstwie, pisał palcem po piasku, a potem puścił ją wolno. Nie miał problemu z tym, aby uzdrowić w szabat. Niejednokrotnie jadł kolację w towarzystwie ludzi z marginesu społecznego. Pytanie zadane Nauczycielowi z Nazaretu tym razem miało postawić Go w kolejnej niekomfortowej sytuacji: „Płacić podatek Cezarowi czy też nie?”.

Dla faryzeuszy płacenie podatku uchodziło za zdradę interesów żydowskich. Z kolei niepłacenie podatku mogło doprowadzić do zamieszek ulicznych i politycznego buntu. Jak świat światem, wraca wciąż ta sama zagwozdka: czy i na ile chrześcijanie powinni mieszać się do polityki?

Jezusowe wezwanie do tego, aby oddać Cezarowi to, co należy do Cezara, przeszło do historii i frazeologii. To zachęta, aby wyraźnie oddzielić to, co ludzkie, pochodzące z tego świata i obejmujące potrzeby doczesności, od tego, co duchowe, należące do Boga. Bóg nigdy nie oczekuje mamony, która należy wyłącznie do dóbr doczesnych. Jezus niejednokrotnie zachęca, aby oddawać Bogu jedynie… samych siebie.

Czy to oznacza, że sprawy doczesne nie mają znaczenia? Oczywiście, że nie. Podobnie jak wszyscy inni ludzie, także my katolicy potrzebujemy pieniędzy i dóbr materialnych, które mają nam służyć. Płacimy podatki, chodzimy na wybory, ubieramy się w takie same ubrania, jak reszta ludzkości. Jednocześnie czymś, co nas wyróżnia, jest praktykowanie modlitwy i dobrych czynów wobec bliźniego. Brzmi znajomo? Nawiązuję do znanego Listu do Diogneta: „Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem…”. Powtarza się nieraz (bezmyślnie?) błędną tezę, zgodnie z którą wiara jest sprawą prywatną. A przecież wiara katolicka ma oddziaływać na nasze decyzje i sposób postępowania, więc jak najbardziej jest sprawą publiczną.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest wikariuszem parafii bł. Władysława z Gielniowa na Natolinie w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 marca

Poniedziałek, III Tydzień Wielkiego Postu
Święto Św. Kazimierza, królewicza
Daję wam przykazanie nowe,
abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 15, 9-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna zawierzenia woli Bożej - o. Dolindo

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter