19 kwietnia
poniedziałek
Adolfa, Tymona, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bp K. Nitkiewicz: Pielgrzymka Franciszka do Iraku wielkim wsparciem dla chrześcijan (wywiad)

Ocena: 0
518

Chrześcijanie w Iraku bez względu na przynależność kościelną, wspierają się nawzajem i, jeśli chodzi o rozwiązania ekumeniczne, są daleko przed nami. Dzisiaj jednak to właśnie wyznawcy Chrystusa znajdują się w najgorszej sytuacji, stąd pielgrzymka papieża Franciszka będzie dla nich wielkim wsparciem - powiedział KAI biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz.

W przeszłości wieloletni pracownik watykańskiej Kongregacji Kościołów Wschodnich oraz wybitny znawca realiów Bliskiego Wschodu. Przedstawił obecną sytuację w tym kraju, opowiedział o islamie szyickim, stosunkach chrześcijańsko-muzułmańskich i dlaczego Irakijczycy lubią Polaków.

WYWIAD

Krzysztof Tomasik (KAI): Czy to dobrze, że papież jedzie teraz, w dobie pandemii koronawirusa, do Iraku, kraju przez cały czas niestabilnego politycznie i społecznie?

Bp Krzysztof Nitkiewicz: Pielgrzymka do Iraku była już w planach św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wówczas na przeszkodzie stanęło zagrożenie terrorystyczne. W przededniu podróży Franciszka również nie można powiedzieć, żeby było spokojne. Tzw. Państwo Islamskie (PI) – współczesny kalifat – poniosło co prawda klęskę przed trzema laty, ale w Iraku stacjonuje nadal przynajmniej kilka tysięcy jego bojowników. Podobnie jest w Syrii i w innych krajach arabskich. 21 stycznia br. terroryści z PI dokonali krwawego zamachu bombowego w centrum Bagdadu, z kolei 16 lutego milicje szyickie zaatakowały bazę amerykańską w Irbilu niedaleko lotniska. To stanowi realne zagrożenie.

Na dodatek rośnie napięcie w związku z październikowymi wyborami do irackiego parlamentu. Wszyscy chcą rządzić, ale nikt nie ma recepty na poprawę sytuacji. Kraj nie podniósł się jeszcze ze zniszczeń wojennych, a już doświadcza kolejnej ciężkiej próby w związku z pandemią. Należy pamiętać, że jedna trzecia jego mieszkańców żyje w nędzy, panuje bezrobocie, korupcja rozwija się na niespotykaną nigdzie skalę. Brakuje ponadto porozumienia między rządem w Bagdadzie a autonomicznym regionem Kurdystanu, który dąży do niepodległości. Co z tego, jeśli sam sobie nie radzi.

Trzeba jednak powiedzieć, że w Kurdystanie Irackim znalazło schronienie ponad 55 tysięcy chrześcijańskich uchodźców z Mosulu i okolicznych miejscowości. Musieli oni opuścić swoje domy i dzisiaj często nie mają do czego wracać. Ale najważniejsze to to, że daleko jeszcze do zabliźnienia się ran spowodowanych dwiema wojnami przeciw Saddamowi Husajnowi, embargiem, zamachami, działalnością band, które porywały i mordowały głównie chrześcijan w celu zastraszenia czy zdobycia okupu i naturalnie okupacją części kraju przez Państwo Islamskie w latach 2014-2017.

Wyznaniowo Irak to mozaika różnych Kościołów chrześcijańskich: chaldejskiego, syryjskiego i asyryjskiego. Czym się charakteryzują?

Irak to mozaika religii i narodowości, które żyją obok siebie. Na południu kraju przeważają szyici, w centrum sunnici, na północy Kurdowie. Obok chrześcijan trzeba jeszcze wspomnieć Jezydów, Turkmenów i Mandejczyków. Chrześcijanie w Iraku bez względu na przynależność kościelną, wspierają się nawzajem i jeśli chodzi o rozwiązania ekumeniczne, są daleko przed nami. Dzisiaj jednak to właśnie wyznawcy Chrystusa znajdują się w najgorszej sytuacji, stąd pielgrzymka papieża Franciszka będzie dla nich wielkim wsparciem.

Co łączy Księdza Biskupa z Irakiem? Jakie kontakty i doświadczenia?

Moje kontakty z Irakiem i z tamtejszymi chrześcijanami związane są z pracą w Kongregacją Kościołów Wschodnich. Dykasteria ta sprawuje bowiem w imieniu Ojca Świętego pieczę nad wszystkimi irackimi katolikami, co ma również przełożenie na dialog ekumeniczny. Dla mnie, młodego wówczas księdza, było to czymś niezwykłym. Chodzi przecież o starożytną Mezopotamię, Babilon, Ur Chaldejski, Niniwę. Nawiasem mówiąc, iraccy chrześcijanie tradycji wschodniej do dzisiaj praktykują na krótko przed Wielkim Postem „Post Niniwy”, który jest formą pokuty za grzechy. Zetknięcie się z takim dziedzictwem onieśmielało, zmuszało do pogłębienia wiedzy. Podziw szedł w parze z poczuciem solidarności z mieszkańcami kraju, którzy żyją z dnia na dzień, w ciągłym zagrożeniu i niedostatku. Doświadczyłem tego, gdy musiałem podróżować samochodem z Ammanu do Bagdadu, gdyż obowiązywał zakaz lotów. Żadnych kamizelek czy eskorty, tylko nadzieja, że pod parasolem Bożej Opatrzności jakoś się uda.

Jaki stosunek mają Irakijczycy do Polaków?

Irakijczycy zawsze mieli do nas, Polaków, pozytywne nastawienie. Poprzedni patriarcha chaldejski kardynał Emmanuel-Karim Delly opowiadał mi o żołnierzach generała Andersa, którym jego rodzina udzieliła gościny, kurowała ich, bo wiadomo, że byli wycieńczeni po wyjściu z sowieckich łagrów. Potem odkryłem w nuncjaturze apostolskiej w Bagdadzie chyba z siedem obrazów Matki Bożej Częstochowskiej – ślad po Polakach, którzy już w czasach nam bliższych budowali irackie drogi.

Irakijczyków mieliśmy również w Rzymie. W Kolegium św. Efrema mieszkali księża studenci, a w domu u mojego przełożonego kardynała Moussy Daouda pracowały irackie dominikanki. Kongregację odwiedzali często biskupi i przełożeni zakonni z Iraku, a także przedstawiciele władz. Były też okazje do spotkań mniej formalnych z okazji różnych świąt.

Irak to kraj, w którym przeważają szyici. Jak można scharakteryzować ten odłam islamu?

Jak wiadomo, islam nie stanowi monolitu. Zasadniczy podział przebiega między szyitami (około 85 proc.) a sunnitami (ponad 10 proc.), sięga jeszcze połowy VII wieku i wiąże się z walką o przywództwo po śmierci Mahometa. Szyici stanowią większość populacji tylko w Iranie i Iraku, chociaż coraz bardziej rosną w siłę także w Libanie. Wspólnie z sunnitami uznają jedynego Boga, proroczą rolę Mahometa i mają te same główne obowiązki religijne. Są natomiast nam bliżsi, jeśli chodzi o strukturę hierarchiczną, na której czele stoją ajatollahowie, będący odbiciem Boga na Ziemi oraz formy kultu, czy nawet ascezy i mistycyzmu. Najświętszym miejscem dla szyitów jest sanktuarium w Karbali w środkowym Iraku, gdzie znajduje się grób imama Husajna zamordowanego z rodziną w 680 r. Jego męczeństwo leży u podstaw czci oddawanej męczennikom szyickim.

Trzeba jeszcze wspomnieć sanktuarium Alego – zięcia Mahometa – w Nadżafie. Szyici sporo wycierpieli się za czasów reżimu Saddama Husajna oraz ze strony Państwa Islamskiego i pewnie dlatego możemy odnotować ich życzliwe gesty wobec chrześcijan. Z inicjatywy wpływowego duchownego szyickiego Muktada as-Sadra powstała niedawno komisja rządowa, której celem jest zwrot chrześcijanom ich mienia, począwszy od domów, które zajęli nielegalnie również szyici. Zobaczymy, na ile okaże się ona skuteczna w działaniu, gdyż w Iraku już od dawna obowiązuje szariat. W krajach muzułmańskich chrześcijanie cieszą się co najwyżej wolnością kultu, podczas gdy wolność religijna jest bardzo ograniczona. Muzułmanin ryzykuje życiem, jeśli przyjmie chrzest, a kiedy chrześcijanin przechodzi na islam, urządza się wielkie fety. Wyznawcy Chrystusa są dyskryminowani w karierze zawodowej i w życiu politycznym.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 kwietnia

Poniedziałek, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 22-29
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter