20 maja
niedziela
Bazylego, Bernardyna, Aleksandra
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zawód

Ocena: 0
2492

Reakcje izraelskie na nowelizację ustawy o IPN to poważny cios dla wszystkich, którym zależy na solidarności między Polską i Izraelem, na zrozumieniu i przyjaźni między Polakami i Żydami. Najboleśniejsze jest zupełne niezrozumienie polskich intencji. Polska musi przeciwstawiać się banalizacji pamięci o drugiej wojnie światowej i pomniejszaniu niemieckiej odpowiedzialności za jej wywołanie i zbrodnie. I mamy obowiązek pamiętać (więc również przypominać) o roli Polski w zatrzymaniu ekspansji Hitlera w Europie, o cenie, jaką za to zapłaciliśmy, o polskim oporze i wszystkich potwornościach niemieckiej okupacji. To obowiązek wobec poprzednich pokoleń Polaków, wobec tych, którzy odeszli, i wobec tych, którym pamięć polskich cierpień i polskiego poświęcenia musimy przekazać. Tę sprawę politycy i liderzy opinii w Izraelu powinni w pełni rozumieć, bo pamięć w ich życiu narodowym i publicznym odgrywa bardzo ważną rolę.

Zasadnicza okoliczność praktyczna to konieczna reakcja na powszechne w świecie zachodnim lekceważenie polskich cierpień, polskiego oporu i polskiego wkładu w walkę wolnego świata z niemiecką Trzecią Rzeszą. Okupacja niemiecka w Polsce była czym innym, niż w większości państw europejskich. To dlatego Francuzów w czasie wojny straszono „polonizacją”. 

Mimo to Polska przez całą wojnę kontynuowała walkę u boku swoich sprzymierzeńców, wbrew ich notorycznej nielojalności. Brednie o „polskich obozach”, powtarzane również w prasie niemieckiej, urągają tej pamięci. Nawet jeśli w wielu wypadkach są powtarzane bezmyślnie, pozostają najbardziej drastycznymi aktami pogardy wobec Polski i jej losów w czasie wojny.

Wyjątkowość horroru Holocaustu, nawet na tle drugiej wojny światowej, jest oczywista. Nawet jeżeli w łapankach na ulicach polskich miast zamykano tysiące przypadkowych ludzi, nawet jeżeli Niemcy mogli zabić jako zakładnika każdego Polaka, nawet jeśli mogli do każdego strzelać – nie polowali na każde polskie dziecko czy na każdą staruszkę. O tym, czym była Zagłada, musimy stale pamiętać.

Ale pamiętając o tym, mamy również obowiązek domagać się od świata szacunku dla wszystkich ofiar i dla losu Polski jako państwa i narodu w czasie wojny. Ten los określało okupacyjne „prawo” Generalnej Guberni, masowe egzekucje uliczne na przypadkowych ludziach, zorganizowane mordy na wybranych grupach społecznych – duchowieństwie, inteligencji, działaczach społecznych. Tego nie doświadczyły kraje, w których dziś pomiata się polską historią. I nawet gdyby świat o cierpieniach Polski w czasie wojny miał zupełnie zapomnieć – my mamy obowiązek tym bardziej o tym przypominać.

Szkoda, że tylu polityków i tyle środowisk w Izraelu tak opacznie te proste intencje zrozumiało. I szkoda, że nasze wzajemne zrozumienie jest dalej, niż myśleliśmy.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły