28 lutego
środa
Romana, Ludomira, Lecha
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W kościelnej poczekalni?

Ocena: 4.15385
1068

Słowo „młodzież” pojawia się w kościelnych dyskusjach chyba nawet częściej niż „synod”. Chcemy o młodych ludzi w Kościele zawalczyć, próbujemy o nich zabiegać, przygotowujemy specjalne wydarzenia i organizujemy dyskusje o młodzieży i jej wierze. Wszystko niezwykle cenne i konieczne! Nie wchodząc w świat młodych, często nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile siły i odwagi trzeba mieć, by zamiast na boisko pójść po szkole na spotkanie kandydatów do bierzmowania. O samym byciu tym, który „chodzi do kościółka”, nawet nie wspominając.

Młodym ludziom trzeba nie tylko przekazywać wiarę, nie tylko prowadzić ich do osobistej relacji z Jezusem i wspierać różnymi sposobami, by mieli siłę być świadkami wiary w swoim świecie – bo tego określenia możemy dziś używać już w pełnym jego znaczeniu. Trzeba też tych ludzi poważnie traktować. Oni nie tkwią w jakiejś kościelnej poczekalni, w której warto, by wytrwali w oczekiwaniu na wejście do prawdziwego Kościoła dojrzałych ludzi.

Jest taki doskonały przykład opowiadany przez ks. Piotra Pawlukiewicza, który zwraca uwagę, jak poważnie św. Elżbieta potraktowała młodziutką Maryję. Zamiast dobrych rad starszej ciotki, jak powinna się zachowywać w ciąży (zwłaszcza w takiej!), i szeregu pouczeń, Maryja usłyszała od niej: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?”. Ksiądz Pawlukiewicz pół żartem, pół serio pyta, czy my, słysząc głos Ducha Świętego, że np. ten młody ministrant będzie kiedyś naszym kierownikiem duchowym, podalibyśmy mu rękę i przedstawili się, czy raczej wpadlibyśmy do zakrystii, przypominając mu, żeby się uczył, uważał na pokusy i najlepiej już dziś kupił podręcznik do teologii. Ta przerysowana scenka jest doskonałym obrazem tego, jak można podejść z szacunkiem do drugiego człowieka lub spojrzeć na niego z perspektywy starszego i wszechwiedzącego dorosłego.

Zgadzam się oczywiście, że młodzież potrzebuje autorytetów i że niepokalanie poczęta Maryja to inna historia. Czy jednak, wpadając do zakrystii z listą dobrych rad starszych wujków, nie wpychamy młodych ludzi do wspomnianej kościelnej poczekalni? Doskonałą wskazówką jest tu dla nas postać Carla Acutisa, błogosławionego piętnastolatka, zmarłego zaledwie siedemnaście lat temu, który u Boga oręduje nie tylko za nastolatkami w butach sportowych, miłośnikami gier komputerowych, ale i za doktorami habilitowanymi teologii.

Dyskutujmy o „młodych w Kościele”, organizujmy wydarzenia dla młodzieży, dzielmy się z nimi naszą wiedzą i doświadczeniem. Równocześnie jednak traktujmy ich jako pełnoprawną część wspólnoty. Oni nie będą Kościołem w przyszłości. Są nim dziś – albo nie ma ich wcale.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 28 lutego

Środa, II Tydzień Wielkiego Postu
Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 20, 17-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna zawierzenia woli Bożej - o. Dolindo
Koronka ku czci Siedmiu Boleści Matki Bożej

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter