18 czerwca
wtorek
Marka, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Domykajmy drzwi

Ocena: 4.56667
609

Mają Państwo swoje dźwięki i zapachy z dzieciństwa? Przyznam się, że ja co roku początkiem czerwca włączam sobie polkę „Dziadek”, która na antenie Polskiego Radia zwiastowała wakacje. Pamiętam małe czarne radyjko u babci w kuchni. Jeśli długa wysuwana antena nie została poruszona przez któreś z wnucząt, wszystko było słychać doskonale. Skoczna muzyka łączy się w mojej głowie z dochodzącymi z oddali piskami radości z pobliskiego basenu miejskiego. Całości obrazu dopełniają szumiące za oknem topole, pod którymi przez wiele wakacyjnych dni bawiłam się na pomarańczowym kocu.

Kiedy uczniowie zaczynają odliczanie dni do końca roku, u części dorosłych budzą się wspomnienia. W tym czasie media społecznościowe zostają zasypane czarno-białymi (bo innych wtedy nie było) zdjęciami z dzieciństwa. Nie ma nic złego w tej nostalgii i chęci powrotu do czasów beztroski (przynajmniej względnej). Większość z nas nieraz w dorosłym życiu miała ochotę pograć w gumę, poskakać na skakance czy wdrapać się na drzewo. Dziećmi pozostajemy na zawsze – i jest coś zachwycającego w tym zamyśle Pana Boga. Problem zaczyna się wtedy, gdy zakotwiczamy się w dzieciństwie, śpiewając z pełnym przekonaniem: Forever young – gdy young już na pewno nie jesteśmy. Jeśli w papierach lat przybyło, to my zdecydowanie nie powinniśmy być tacy sami. Dziś sentymentalne wspominki o latach młodości coraz częściej zostają zastąpione przez niedomknięte drzwi do przeszłości. Wiek, zarobki, wykształcenie – wszystko wskazuje na to, że przeszliśmy do kolejnego etapu życiowej podróży. Niechęć do podejmowania decyzji, brak poczucia obowiązku (bo nie mamy ochoty), zaprzeczanie faktom (czujemy inaczej) i emocje, którym pozwalamy przejmować kontrolę, lokalizują nas w rozwoju na etapie nastolatka.

Konta internetowe wypełnione są filmikami dorosłych ludzi, którzy za wszelką cenę, zazwyczaj płacąc w walucie „śmieszność”, chcą pokazać, jak bardzo są zwariowani, a co za tym idzie – wciąż młodzi. Wyginając się w rytm najnowszych przebojów, przypominają bohaterki jednego ze skeczów kabaretowych. Wspomniane panie obsesyjnie dowodziły sobie wzajemnie, jakie są szalone. A przecież każda rzecz ma swój czas. Studenckie wędrówki z plecakiem, przegadane przy ognisku noce i tańce do białego rana też odgrywają ważną rolę w życiu człowieka. Nie da się jednak mieć dwóch żyć – bez konsekwencji i straty dla wszystkich. Nocne pobudki na karmienie, dzieci chorujące w sezonie jesienno-zimowym, które uziemiają również swoich rodziców, opieka nad wnukami, praca wymagająca pełnego skupienia – wszystko to wyklucza się z beztroskimi wypadami na weekend, wstawaniem na wschody słońca (chyba że to akurat pora karmienia lub zmiany pieluchy) i poczuciem niezależności. Coś, co kiedyś było normą, będzie co najwyżej dziać się okazjonalnie.

Można się zastanawiać, na ile spadająca dzietność w Polsce jest wynikiem tej niechęci do dorastania i wzięcia odpowiedzialności za swoje życie. Największą krzywdę robimy jednak sobie i najbliższym. Próba zatrzymania czasu zawsze kończy się porażką.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 czerwca

Wtorek, XI Tydzień zwykły
Dzień powszedni
Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 5, 43-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter