13 lipca
sobota
Henryka, Kingi, Andrzeja
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Przygoda z tatą

Ocena: 0
267

Wyprawy ojców z dziećmi to sposób na umacnianie więzi w innych okolicznościach niż na co dzień.

fot. Rafał Pokusiński/Fundacja "Przystań i walcz"

Pomysłów jest wiele: spływy kajakowe, wspinaczki górskie, rejsy, rajdy na orientację. Takie wydarzenia są coraz częściej organizowane przez różne środowiska, stawiające sobie za cel wspieranie ojcostwa.

 


W JEDNYM KAJAKU

Idea narodziła się 21 lat temu. Najpierw było turystyczne stowarzyszenie studenckie. Kiedy jeden z byłych studentów założył rodzinę, chciał na wyprawę zabrać swojego syna. Skrzyknął grupę… kilkudziesięciu ojców. Skala przedsięwzięcia pokazała potrzebę organizowania takich akcji. Obecnie Fundacja „Przystań i walcz” spod Poznania organizuje spływy kajakowe, rejsy, wspinaczki, szkolenia survivalowe w różnych miejscach Polski. W niektórych uczestniczą też mamy. Wszystkie wyprawy są bezalkoholowe.

– Ojcowie założyli fundację, mając w sercu swoje dzieci i innych ojców. Poza tym mało jest mam chętnych, by spędzić tydzień w namiocie bez prysznica – tak ogólnopolski koordynator Rafał Pokusiński odpowiada na pytanie, dlaczego są to wycieczki ojców. Ale jest też inny, ważniejszy powód. – Jak pokazują różne badania, ojcowie mało czasu spędzają indywidualnie z dziećmi, mniej niż matki. Z drugiej strony wzrasta wśród nich chęć bycia aktywnym uczestnikiem życia swojego potomstwa. I szukają na to sposobów.

Wspólny czas służy wzajemnemu poznawaniu się. Ojcowie są wtedy w stanie skupić się tylko na swoich dzieciach. – Gdy coś się stanie na wyprawie, dziecko może iść tylko do taty. Trzeba ze sobą współpracować, np. w kajaku czy przy rozbijaniu namiotu. Wspólnie pokonują różne wyzwania – mówi Rafał Pokusiński. Zdarzają się czasami tarcia czy sprzeczki w rodzinach. Trzeba wtedy rozwiązać konflikt, żeby kontynuować wspólną przygodę.

 


NATURALNA POTRZEBA

W męskiej szkole Żagle Stowarzyszenia „Sternik” dwie wyprawy ojców z synami rocznie od zerówki do szóstej klasy są wpisane w program wychowawczy – jedną organizuje wychowawca, drugą sami ojcowie. O sukcesie inicjatywy świadczy fakt, że w siódmej i ósmej klasie wycieczki z dorastającymi chłopcami nadal się odbywają, mimo że szkoła już tego nie wymaga. Rodzice biorą sprawy w swoje ręce. – Aktywne formy spędzania czasu odpowiadają na naturalne potrzeby chłopaków czy mężczyzn – mówi Hubert Dziuba, nauczyciel wychowania fizycznego, który bierze udział w tych wydarzeniach także jako ojciec.

Bliźniacza szkoła żeńska organizuje wyprawy ojców, ale z córkami, w czasie których silniejszy akcent kładzie się na wymiar artystyczny. Natomiast dla ojców z dziećmi – córkami i synami – „Sternik” proponuje wyścig rowerowy „Ojcowie na start”. To przedsięwzięcie wykracza poza środowisko szkolne, gdyż jest otwarte na wszystkich chętnych. Wyścigi odbyły się w tym roku w Warszawie Międzylesiu i Pruszkowie. Podobne akcje odbywają się w Poznaniu i we Wrocławiu.

Wspólny czas spędzony w innym kontekście niż zwykle pomaga we wzajemnym poznawaniu się i budowaniu relacji ojców z dziećmi, a także ojców między sobą. Uczestnicy poznają także swoje mocne i słabe strony. I potem mogą nad tym pracować. Hubert Dziuba zaznacza, że wystarczą proste formy aktywności, takie jak wyjście do lasu czy przejażdżka rowerowa. Nie trzeba wymyślać czegoś bardzo oryginalnego. W czasie wypraw zdarzają się niespodziewane sytuacje, np. wywracające się kajaki. Kiedy na jednym ze spływów ojciec z synem wpadli do wody, pozostali uczestnicy zaraz organizowali akcję ratunkową. Akurat w tym miejscu było głęboko, a na obu brzegach rosły dwumetrowe pokrzywy…

– Ojcowie przez te różne przygody rosną w oczach dzieci. To ważne, by ojciec był wzorem, pokazał się w sytuacji trudnej – podkreśla Hubert Dziuba, dodając, że spektakularne akcje zdarzają się rzadko, a sens wypraw ukryty jest w drobnych rzeczach.

 


W KONTAKCIE Z PRZYRODĄ

Przygoda to wyjątkowa przestrzeń budowania relacji ojców z dziećmi, a to właśnie jest od 20 lat celem społeczności Tato.Net. Dlatego też jedną z form aktywności są ojcowskie wyprawy. – Oderwanie się od codziennych obowiązków, od rutyny, tzw. cyfrowy detoks, pomagają być bardziej uważnymi na siebie nawzajem – mówi koordynator warsztatów Karol Wojtyna. W ramach przedsięwzięcia „Wielka Przygoda” Tato.Net organizuje spływy kajakowe Bugiem, w rejonie Pomorza Zachodniego i na Roztoczu (z możliwością udziału mam). Ponadto ojcowie z dziećmi mogą się wybrać na górskie wycieczki w Pieniny, gdzie czekają też na nich różne atrakcje: rafting pontonowy Dunajcem, jazda konna czy nauka szermierki. Są również ekstremalne propozycje, takie jak windsurfing na Helu czy nauka udzielania pierwszej pomocy w trudnych warunkach, ale to już propozycje dla ojców z nastolatkami. Tato.Net ma w swojej ofercie także spływy dedykowane ojcom tylko z synami lub tylko z córkami. Wszystkie wydarzenia w przyrodzie prowadzą certyfikowani trenerzy, tzw. komandorzy, przy wsparciu animatorów, którymi często są harcerze.

„Nie wiedziałem, że z tatą może być tak fajnie, tak wesoło, że można z nim porozmawiać o tylu ważnych sprawach” – przytacza opinię jednego z młodych uczestników wyprawy Karol Wojtyna. „Wielka Przygoda” to okazja do poznania się nawzajem zupełnie inaczej. Nie mniej ważny jest aspekt sportowy. – Ruch, kondycja fizyczna i kontakt z przyrodą są szczególnie ważne teraz, gdy dzieci tyle czasu spędzają przed komputerami – dodaje koordynator.

– Opracowaliśmy metodę WWW, czyli Wytrwałość, Współpraca, Wdzięczność – uśmiecha się Karol Wojtyna. „Wytrwałość” oznacza nie poddawać się w zmaganiu z trudnościami: zmęczeniem, pogodą, noclegiem w namiocie, ograniczonym dostępem do prysznica… „Współpraca” uczy, że są sytuacje, kiedy muszę liczyć na pomoc innych uczestników, ale też sam mogę kogoś wesprzeć – pokazuje siłę synergii. „Wdzięczność” to pewnego rodzaju kultura w Tato.Net. Ten swoisty nawyk społeczność chce wdrażać w każdej rodzinie.

– Przygoda to nie wygoda – dodaje koordynator. Może się zdarzyć, że ktoś z różnych powodów zrezygnuje w trakcie wyprawy. To też jest ważna informacja zwrotna dla duetu ojciec–dziecko. Może oznaczać, że w codzienności powinni jeszcze nad czymś popracować.

 


KCIUK DO GÓRY

Jak mówią rozmówcy, matki w naturalny sposób więcej czasu spędzają z dziećmi. Ojciec bardziej musi o ten wspólny czas zabiegać. A wyprawy są świetną okazją, by poświęcić dzieciom całą uwagę. Jest to także moment refleksji nad byciem ojcem. Jak mówi Rafał Pokusiński z Fundacji „Przystań i walcz”, w czasie wypraw organizowane są także prelekcje, po których ojcowie dyskutują ze sobą. W tym roku tematem będzie wychowywanie dziecka w różnym wieku. Z kolei uczestnicy wydarzeń Tato.Net, którzy pragną systematycznie zwiększać swoje kompetencje rodzicielskie, są zapraszani do Ojcowskich Klubów rozsianych po całej Polsce.

– „Mama to nie jest to samo co tato”. Każdy z rodziców pełni swoją funkcję, która jest nie do zastąpienia – mówi Karol Wojtyna. – Rolą taty jest wprowadzanie w świat przygody, pokazanie dziecku, że jest w stanie sobie poradzić. Oczywiście mężczyzna też przeżywa, gdy dziecko zjeżdża na linie ze skały, ale zawsze jest ten „kciuk do góry” i zachęta: „Dasz radę”.

Wspólna zabawa, zmaganie z trudnościami, pokonywanie przeciwności, sport i przyroda – przygoda przeżyta z tatą zapada w pamięć i ojcu, i dziecku. Dowodem jest fakt, że ci, którzy uczestniczyli w nich kiedyś jako dzieci, wracają teraz jako ojcowie ze swoimi pociechami.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka i sekretarz redakcji tygodnika „Idziemy”, absolwentka polonistyki na UJ i politologii


b.stefanska@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 13 lipca

Sobota, XIII Tydzień zwykły
Wspomnienie świętych pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta
Błogosławieni jesteście, jeżeli złorzeczą wam z powodu imienia Chrystusa,
albowiem Duch Boży na was spoczywa

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 10, 24-33
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)




Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter