25 czerwca
wtorek
Lucji, Wilhelma, Doroty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Skarbie! Proszę, popatrz na mnie

Ocena: 4.475
589

Nie możemy siedzieć z założonymi rękami.

fot. prostooleh/Freepik

„Co dzień chmury zwiedza moja głowa. / Sami specjaliści w nowomowach. / Tyle to razy pisałem od nowa. / Mam dla Ciebie coś więcej niż puste słowa. / Skarbie! Proszę, popatrz na mnie, / Skup się tylko na mnie, kochaj tylko mnie, / Daj mi trochę więcej każdego dnia, / A dam Ci dużo więcej, niż naprawdę się da. / Daj mi więcej! Więcej Ciebie!”. Szymon Sobel śpiewa tu o miłości między dwojgiem ludzi, jednak tekst świetnie ilustruje, o co chodzi w wierze.

Jako ludzie, myśląc o wierze, opisujemy ją z naszego punktu widzenia: że wiara polega na przyjmowaniu Słowa Bożego i odnoszeniu go do naszego życia. Albo że jest chęcią nawiązania relacji z Bogiem poprzez modlitwę i życie sakramentalne. To bardzo dobre tropy. Dziś zachęcam do zastanowienia się, czym jest wiara z punktu widzenia Boga. Owszem, człowiek rzuca ziarno. Ale jest pewna część wiary, która od nas nie zależy. „Czy śpimy, czy czuwamy, ziarno wzrasta i wydaje plon”. W bardziej dosłownym tłumaczeniu słowa te brzmią ciekawiej: „I będzie spał, i się budził, nocą i dniem, a siew ten będzie kiełkował i będzie się wydłużał”.

Nie możemy siedzieć z założonymi rękami. Potrzeba modlitwy, lektury Pisma Świętego, różnych form religijności. Musimy się nieco wysilić, żeby coś z tego było. Jednak nie wolno nam zapomnieć, że to łaska Boża zapewnia nam poukładane, dobre życie. O tym śpiewa Sobel: oto Bóg prosi człowieka, żeby się tylko na Nim skoncentrował. „Mam dla ciebie świetną ofertę na życie, Dobrą Nowinę, proszę, skup się na Mnie”.

„Daj mi trochę więcej każdego dnia, a dam ci dużo więcej, niż naprawdę się da” – niesamowite są obietnice Boga, który pomnaża nasze zaangażowanie. „Biegnij, razem ze mną, biegnij, zmartwienia już zdejmij” – Bóg zapewnia o swojej bliskości. „Przyrzeknij mi miłość. Strach niepotrzebny, strach już uleciał” – jest w nas wiele lęków, niepewności. Bóg o tym wie. Do kogo mamy iść, jak nie do Niego? „Gdy szepczesz, że kochasz, uwierz, wierzę Ci, wierzę” – Bóg wierzy w nas, nawet jeśli my nie wierzymy Jemu. Zwycięzcą jest ten, kto odkryje miłość Boga do człowieka.

Naszym zadaniem jest uprawiać glebę, czynić nasze życie płodnym, brać odpowiedzialność za codzienność. Róbmy swoje i pozwólmy, aby łaska Boża w nas wzrastała.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Kapłanem archidiecezji warszawskiej, asystent diecezjalny Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji
Warszawskiej, wikariusz parafii bł. Władysława z Gielniowa na Ursynowie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 czerwca

Poniedziałek, XII Tydzień zwykły
Uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela
Jan przyszedł świadczyć o światłości,
aby przygotować Panu lud doskonały.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Łk 1, 5-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter