30 października
piątek
Zenobii, Przemyslawa, Edmunda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Prawa zwierząt?

Ocena: 1.22094
1604

Wraca dyskusja o humanitarnym traktowaniu zwierząt. Pełne emocji polemiki wywołuje szczególnie proponowany zakaz hodowli zwierząt futerkowych. Mówi się o „prawach zwierząt”. Przyznam, że nie podoba mi się to wyrażenie. Podzielam sceptycyzm Jamesa Watsona, odkrywcy struktury DNA, który stwierdził: „Kto przyznał prawa psu? Słowo «prawo» staje się bardzo niebezpieczne. Mamy prawa kobiet, prawa dzieci – i tak bez końca. A później pojawią się prawa salamander i prawa żab. Posuwamy się do absurdu”. Watson wypowiedział tę opinię jako przekonany ateista, a zarazem naukowiec biolog.

Gdyby żaba miała jakieś przyrodzone jej prawa, to czy bocian połykając ją łamałby prawo żaby do życia i godnej egzystencji? Czy kiedy w młodości hodowałem w klatkach króliki, to łamałem ich prawo do wolności? Nie sądzę! Współczesny świat jest coraz bardziej zaczadzony pseudo-postępowymi, absurdalnymi ideologiami. Wikła się w sprzecznościach, których nie chce albo nie potrafi już dostrzec. Im bardziej wrzeszczy, że aborcja, czyli zabicie istoty ludzkiej w łonie matki, jest prawem kobiety, tym bardziej żal mu zwierząt hodowlanych. Z tego oczywiście nie wynika, że nie ma problemu właściwego traktowania zwierząt. Oczywiście, że jest, ale uważam, że lepiej się z nim konfrontować mówiąc o obowiązkach człowieka względem stworzenia, a nie o często zupełnie wziętych z księżyca „prawach zwierząt”.

W genialnym opisie stworzenia w Księdze Rodzaju czytamy, że Bóg stworzył człowieka, mężczyznę i niewiastę, a potem „pobłogosławił im, mówiąc: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się; zaludnijcie ziemię i bierzcie ją w posiadanie! Dla was są ryby w morzu, ptaki w powietrzu i wszelka istota żywa, która się porusza na ziemi” (Rdz 1, 28). Tylko człowiek został stworzony na podobieństwo Boga i jako taki może być podmiotem praw i obowiązków. Zwierzęta zostały stworzone ze względu na człowieka i kierują się swoją naturą, a nie wolną wolą, intelektem i samoświadomością swego „ja”. Dlatego należy mówić nie tyle o prawach zwierząt, co o obowiązkach człowieka wobec zwierząt domowych, hodowlanych, a także dzikich, które często w dzisiejszych czasach potrzebują interwencji fachowców-leśników. Kiedy mówimy o humanitarnym traktowaniu zwierząt, to słowo „humanitarny” odnosi się do obowiązków człowieka, a nie praw zwierząt.

To dobrze, że politycy PiS-u pokazują, iż sprawa troski o zwierzęta jest im bliska. Ważne jednak, aby w tej sprawie nie popadli w ideologiczną przesadę, jak to robi światopoglądowa lewica. Niestety, ostatnio szef Forum Młodych PiS, Michał Moskal, udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że walka z kulturową lewicą nie ma sensu, a ideologiczne podziały nie są ważne, po czym wśród najważniejszych wyzwań wskazał równouprawnienie płacowe kobiet, walkę z przemocą w rodzinie i właśnie ochronę zwierząt. Tymczasem to, co się dzieje na Zachodzie, w tym w USA, pokazuje jasno, że odparcie kulturowej, neomarksistowskiej lewicy jest sprawą kluczową dla przyszłości Polski, Europy i świata. O hodowli norek warto dyskutować, ale bez tracenia kontekstu i proporcji rzeczywistej wagi spraw. Kiedy Moskal przekonuje, że „prędzej czy później nasze społeczeństwo będzie musiało zrozumieć, że ochrona zwierząt jest koniecznością”, to nasuwa się pytanie, a co z koniecznością zrozumienia np. ochrony nienarodzonych dzieci.

Kiedy mówimy o czyichś prawach, które wszyscy powinni respektować, to trzeba się zapytać, z czego owe prawa wyprowadzamy. Innymi słowy, co jest źródłem prawa, np. prawa do życia? Logiczny porządek jest tu taki, że z zasad ogólnych wyprowadzamy prawa szczegółowe. W Preambule Konstytucji czytamy: „My, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł”. Problem polega na tym, że niekiedy wymyśla się prawa szczegółowe, bo takie są trendy, bez świadomości „źródeł” prawa. W rezultacie mamy ideologiczny chaos, medialną sieczkę i nieznośne moralizowanie na temat np. praw zielonych żabek.

Idziemy nr 38 (778), 20 września 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 30 października

Piątek, XXX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
"Dotknął go, uzdrowił i odprawił."
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Flp 1,1-11; Ps 111,1b-6; Łk 14,1-6
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter