26 maja
niedziela
Filipa, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Praktyki wielkopostne - duchowa szansa czy jedynie zewnętrzne znaki?

Ocena: 4.95
507

Bardzo lubię okres Wielkiego Postu. Oczekiwanie na dzieło zbawienia Boga jest zawsze ekscytujące. W moim życiu w sumie dopiero od kiedy zrozumiałem, o co tak naprawdę „toczy się ta gra”.

Fot. Canva

Okres Wielkiego Postu wypełnia szereg religijnych praktyk, polecanych przez Kościół. Rekolekcje wielkopostne, spowiedź wielkopostna, ćwiczenia duchowe, nabożeństwa Drogi Krzyżowej, Gorzkie Żale. Ale jaki właściwie jest prawdziwy cel tych praktyk? Czy jedynie „użalanie się nad cierpiącym Zbawicielem”, czy może coś więcej?

Jezus przeszedł okropne męki, cierpienia i bóle, nie po to, aby podziwiać Jego zasługi (choć oczywiście jest to bardzo zasadne), ale po to, aby pokazać, jak bardzo Mu na Tobie i na mnie zależy. 

Wszelkie te praktyki o których piszę, będą na nic, jeśli nie otworzymy swojego serca i nie przyjmiemy z wiarą tego, co Jezus pragnie nam dać. A jest tym dar swojej obecności i miłości.

Praktyki wielkopostne mogą pozostać jedynie zewnętrznym znakiem naszej wiary, ale wtedy nic nam nie dadzą. Bóg serio obędzie się, bez naszego „podziwu dla Tego co dokonał”. Jemu bardziej zależy na tym, abyśmy wreszcie przestali być tak „poprawni”.

Zauważ, że Jezus na każdym kroku szokował. Ludzie w Jego czasach, naprawdę musieli pukać się w czoło, widząc co robi. On przewracał ład i porządek. On zawsze wychodzi poza schematy.

Możemy „przespać” kolejny Wielki Post, „pobożnie” siedząc w ławce na kolejnych Gorzkich Żalach. Możemy też nareszcie zapragnąć czegoś więcej i przyjąć otwartym sercem tożsamość, którą swoją męką, śmiercią i zmartwychwstaniem, daje nam nasz Pan.

Oczywiście nie mam nic do wielkopostnych praktyk. Nie zniechęcam do udziału w nich, wręcz przeciwnie. Bierzmy w nich udział tłumnie! Ale wreszcie z prawdziwą ich intencją. Intencją prawdziwego nawrócenia naszych serc.

Jeszcze żaden lekarz nie naprawił serca pacjenta, bez „zajrzenia do środka”. Jezus jest najlepszym Lekarzem, ale jeśli Mu na to nie pozwolimy, nie będzie miał jak dotrzeć do naszego wnętrza. Pacjent przed operacją musi podpisać zgodę na nią. Tak samo jest z Bogiem. On nie zrobi nic wbrew naszej woli. 

Przestańmy udawać poprawnych katolików, a nareszcie z prawdziwą wiarą zaprośmy Jezusa do swojego serca. Przyjmijmy to, co On poprzez praktyki wielkopostne chce nam dawać. 

Powiedzmy do Niego swoimi słowami: „Potrzebuję Cię Boże, bez Ciebie nie daję sobie już rady. Ty widzisz, ile spraw mnie przytłacza, ile „biczów” spada na moje ciało, jak ciężki jest krzyż, który muszę nieść. Pomóż mi w tym. Pragnę Twojej bliskości i obecności. Nie chcę patrzeć na czynniki zewnętrzne, które mogą być trudne i beznadzieje. Pragnę skupić wzrok na Tobie.”

Niech ten Wielki Post będzie dla nas dla nas wielki, nie ze względu na naszą pobożność, ale otwartość serca.

____________________________________

Zobacz też: Modlitwa o dzielne znoszenie krzyża cierpienia

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 26 maja

VIII Niedziela zwykła
Uroczystość Najświętszej Trójcy
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 28, 16-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego) 
+ Komentarz Idziemy - Pasjonująca tajemnica



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter