24 maja
piątek
Joanny, Zuzanny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Tenis i romanse

Ocena: 4.3
291

Piszę dziś o kolejnej ciekawostce repertuarowej. Filmów o sporcie od lat produkuje się na świecie, a także w Polsce, całe mnóstwo.

fot. Warner Bros

Realizowane są w różnych gatunkach. Powstają dramaty, komedie, efektowne widowiska sensacyjne oraz widowiska miłosne. Z reguły cieszą się u widzów powodzeniem. Nic więc dziwnego, że na ekranach pojawił się amerykański melodramat sportowy „Challengers”. Premierę niespodziewanie poprzedziło dziwne wydarzenie medialne. Podczas rozgrywanego w USA turnieju tenisowego naszą mistrzynię Igę Świątek odwiedziła z gratulacjami Zendaya, gwiazda hollywoodzkiego kina popularnego. Okazało się, że wizyta pięknej i zgrabnej aktorki, znanej m.in. z roli w ekranowym hicie „Diuna”, nie była przypadkowa ani bezinteresowna. Zandaya zagrała bowiem we wspomnianym filmie „Challengers” główną rolę tenisistki i trenerki swojego męża, walczącego w mistrzowskich turniejach. Zapewne gwieździe ekranu chodziło o wciągnięcie Igi w promocję filmu. Na szczęście Polka zachowała dystans, a zważywszy na charakter tego utworu, postąpiła słusznie.

Film w reżyserii awangardowego reżysera Luki Guadagnina jest dziwną mieszanką efektownego kina sportowego i romansowego. Zendaya gra młodą, ambitną Tashi, która pasję do tenisa łączy z nauką i romansowaniem z dwoma przystojnymi kolegami. Reżyser zmontował film na zasadzie przeplatających się scen z wielu lat życia trojga bohaterów. Ujęcia z kolejnych zmagań tenisowych tworzą oś tego obrazu, przez co nabiera on charakteru rytmicznego dramatu na kształt wielkiego meczu tenisowego. W tym czasie widzimy dojrzewanie bohaterów aż do końcowego pojedynku na korcie dwóch rywali dziewczyny. Tashi bowiem wychodzi za mąż za Patricka, który na końcu walczy ze swoim dawnym przyjacielem i ówczesnym partnerem dziewczyny.

Odbiór tego efektownego filmu zakłóca ukazany na ekranie obraz osobowości trojga bohaterów. Wszyscy oni zostali ukazani przez reżysera jako osoby antypatyczne, które trudno polubić. Tashi wygląda na dziewczynę arogancką i bezczelną, Art jest osobnikiem amoralnym, Patrick zaś – bezbarwnym. Dlatego utwór ten, w Stanach Zjednoczonych w pierwszych dniach po premierze niecieszący się dużą frekwencją, trudno uznać za dzieło udane. Okazuje się, że producenci hollywoodzcy odeszli od sprawdzonych reguł ukazywania na ekranie bohaterów, z którymi widzowie mogli się identyfikować czy których mogli obdarzyć sympatią. W ślad za tym w filmach pojawiała się głębsza warstwa moralna. Szkoda, że głębi moralnej trudno się dopatrzyć w filmie „Challengers”, przypominającym współczesną telenowelę.


Challengers”. USA, 2024. Reżyseria: Luca Guadagnino. Wykonawcy: Zendaya, Josh O’Connor, Mike Faist i inni. Dystrybucja: Warner Bros. Poland

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 maja

Piątek, VII Tydzień wielkanocny
Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 10, 1-12
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter