27 maja
poniedziałek
Augustyna, Juliana, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pielgrzymi czy turyści?

Ocena: 4.81667
2329

Po Światowych Dniach Młodzieży w Panamie musimy zadać te pytania: gdzie jest pokolenie ŚDM z lat 1987-2019? Gdzie ono jest w laicyzującej się Europie? Gdzie jest w Polsce? Pytania stawiają ks. Michał Dziedzic, duszpasterz dzieci i młodzieży diecezji warszawsko-praskiej oraz ks. Jacek Grzybowski, duszpasterz akademicki diecezji warszawsko-praskiej.

fot. Duszpasterstwo Młodzieży DWP

Mszą Świętą posłania sprawowaną 27 stycznia przez papieża Franciszka dla ponad półmilionowej rzeszy wiernych zakończyły się Światowe Dni Młodzieży w Panamie. Dla nas, którzy zorganizowaliśmy w diecezji warszawsko-praskiej prawie stuosobową grupę młodzieży wyruszającą na spotkanie, było to ogromne przeżycie. Po raz kolejny, po Madrycie, Rio de Janeiro czy Krakowie, można było zobaczyć Kościół katolicki młody, pełen energii, entuzjazmu, śpiewu, tańca i spontaniczności. W Panamie – środkowoamerykańskim kraju znanym przede wszystkim z tranzytowej drogi pomiędzy oceanami, pełnym politycznych napięć i społecznych kontrastów – doświadczyliśmy różnorodności ludów, języków, kolorów skóry, sposobów ekspresji. Uczestniczyliśmy we wspólnocie wiary w Chrystusa i Kościół, wspólnocie nadziei i przyszłości, bo złożonej przecież z ludzi młodych. Mieliśmy więc okazję do przemyśleń zarówno na temat ŚDM w Panamie, jak i w ogóle o tego rodzaju zlotach.

Za sprawą św. Jana Pawła II Światowe Dni Młodzieży wpisały się trwale w historię katolicyzmu. To święto katolickiej młodzieży, która raz na trzy lata przybywa z całego świata do wyznaczonego przez papieża kraju, by manifestować swoją wiarę, modlić się, zawierać przyjaźnie. Pokazuje się przy tym uniwersalne oblicze Kościoła. Widzieliśmy je, przysłuchujac się rozmowom i świadectwom. Młodzi mocno przeżywają relacje z rówieśnikami ze świata, są ciekawi ich doświadczeń i pragnień. Jakkolwiek na to patrzeć, są to objawy zewnętrzne.

Upłynęło już kilkanaście dni od spotkania w Panamie. Warto więc zapytać: co znamionują Światowe Dni Młodzieży w XXI w.? Na ile emocje młodych w manifestowaniu wiary wiążą się z uznaniem moralnego nauczania Kościoła w ważnych, a dziś kontrowersyjnych tematach? 

Są to aborcja (o której papież Franciszek mocno mówił w czasie wieczornego czuwania i adoracji 26 stycznia, a także w wywiadzie, gdy wracał samolotem do Watykanu), dalej antykoncepcja, wstrzemięźliwość płciowa przed ślubem, eutanazja, homoseksualizm jako grzech, postępująca erotyzacja kultury, a także wszechogarniający konsumpcjonizm – wszystko to jako narzucone i kolonizujące całe społeczności ideologie. Czy młodzieńcze wybuchy entuzjazmu obecne na ulicach Panamy przekładają się na realizację wymogów moralności, służbę na rzecz wspólnot parafialnych i duszpasterskich, codzienną pracę?

W kontekście ostatnich ŚDM, tych w Panamie, trzeba zadać sobie pytanie: gdzie jest pokolenie kilkunastu już, realizowanych w latach 1987-2019, Światowych Dni Młodzieży? Gdzie ono jest w laicyzującej się Europie? Gdzie jest w Polsce, która na naszych oczach ulega silnym tendencjom sekularyzującym i ponowoczesnym? Gdzie są ci ludzie, którzy tymczasem zdążyli dojrzeć i wejść w dorosłość? Jakie stanowisko zajmują dziś wobec kluczowych sporów moralnych naszych czasów, wobec relatywizmu moralnego, prywatyzacji wiary, ofensywy cywilizacji śmierci?

Nie bez znaczenia jest także, że młodzi są przyklejeni do swoich smartfonów i tabletów. Oczywiście, nowe technologie bardzo ułatwiają porozumiewanie się. Sami korzystaliśmy z komunikatorów w relacjach z liderami grupy i uczestnikami. Nie można jednak nie zauważyć, że w ludziach jest jakiś rodzaj uzależniania od urządzeń elektronicznych. Nasza populacja nie potrafi już bez tego funkcjonować. Można to dostrzec również w życiu młodych Panamczyków, bo choć ich status materialny jest często znacznie niższy niż przeciętnego Europejczyka, to każdy z nich ma nieodłączny gadżet: smartfon.

 

Formacja i świadectwo

Na ŚDM zawsze organizowanych jest kilka katechez dla pielgrzymów. Te skierowane do Polaków prowadzone były przez polskich biskupów. Młodzi przebywają kilka tysięcy kilometrów, aby mieć szansę uczestnictwa w tych spotkaniach. Stąd wydaje się logiczne, że jeśli już będzie mówiło do ludzi, którzy podjęli trud wyjazdu i przebyli tak długą drogę, to owe konferencje powinny być przygotowane maksymalnie profesjonalnie. Tu nie powinno być miejsca na spontaniczność i improwizację.

Co więcej, po katechezie młodzież ma możliwość zadawania pytań na każdy temat. Uczestniczyliśmy w trzech katechezach. Jedna mocno dotykała problemów egzystencjalnych, jak śmierć, niezawinione cierpienie, powołanie, wybór, trud życia. Dwie inne pozostawiały bardzo wiele do życzenia. Pytania młodych były bardzo konkretne: dogmatyczne, teologiczne, etyczne – np. jak powinien zachować się lider wspólnoty, gdy styka się w niej z osobami manifestującymi swój homoseksualizm – ale odpowiedzi nie były, niestety, satysfakcjonujące. To zawód i stracona szansa na formacyjne umocnienie młodzieży. Pytania i dyskusje po biskupich katechezach pokazały nam, że jest w młodzieży niewątpliwa chęć poszukiwania prawdy i przepisu na szczęście. Także lęk o przyszłość – ale i nadzieja, że we wspólnocie Kościoła otrzymają wsparcie.

Dlatego tak istotne są pytania, jakie na nocnym czuwaniu papież zadał nie młodzieży, ale dorosłym – rodzicom, nauczycielom, duchownym, liderom, pracodawcom, politykom: co macie do zaproponowania młodym, co im ofiarowujecie, do czego zapraszacie, jakie kierunki wyznaczacie, jaki świat dla nich tworzycie? W Panamie słowa Franciszka skierowane do młodzieży były wyraziste. Papież mówił jasno o wymaganiach moralnych, o grzechu aborcji i dramacie kobiet zmuszanych często do zbrodniczych decyzji, przywoływał heroiczne świadectwa, przestrzegał przed konformizmem, kulturą konsumpcji i ideologii, pułapką wirtualności, która może zastąpić realność bycia z drugim człowiekiem, szczególnie potrzebującym, chorym, zagubionym. Wskazywał na jakość relacji z Bogiem, która musi przekładać się na relacje z bliźnimi i jakość życia społecznego.

 

Jaki Kościół przyszłości?

Spotkanie młodzieży zrobiło także wielkie wrażenie na samych Panamczykach. W jednej z popularnych tamtejszych gazet rzucił się nam w oczy tytuł: „Pielgrzymi, nie wyjeżdżajcie!”. Wraz z waszym przybyciem dokonała się – pisała panamska dziennikarka – poprawa jakości moralnej naszego życia. Katoliccy pielgrzymi zaproszeni przez papieża pokazali, że społeczność może zachowywać się inaczej – lepiej: bez kradzieży, przemocy, żądzy zysku i obojętności. W tym kontekście zrozumieliśmy, że Panamczycy żałowali, iż Franciszek nie spotkał się z ich politykami, aby przekazać im pouczenia dotyczące życia społecznego. Korupcja, nadużywanie władzy i oligarchiczny podział społeczeństwa są bowiem w Ameryce Łacińskiej realnym problemem.

Wielkie wrażenie zrobiło na nas nocne czuwanie z soboty na niedzielę (26-27 stycznia), a szczególnie adoracja Najświętszego Sakramentu. Zobaczyć szczerą modlitwę młodych ludzi i uczestniczyć w ciszy adoracji, być wśród tysięcy ludzi klęczących i w skupieniu odmawiających Różaniec na polu spotkania, gdy w oddaleniu ponad dwóch kilometrów wystawiony jest na ołtarzu Chrystus w monstrancji wykonanej z przetopionych łusek pocisków – to doświadczenie absolutnie szczególne. Właśnie takie obrazy i przeżycia rodzą w nas nadzieję na Kościół przyszłości: zaangażowany, ale rozważny; rozmodlony, ale radosny; pokorny, ale mocny wiarą w Chrystusa. I zabierający głos w najważniejszych dla świata sprawach.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 27 maja

"Świadectwo o Mnie da Duch Prawdy i wy także świadczyć będziecie."

Dziś w Kościele: poniedziałek VI tygodnia Wielkanocy
+ dzień powszedni albo wspomnienie św. Augustyna z Canterbury, biskupa
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Dz 16,11-15; Ps 149,1-6a.9b; J 15,26-16,4a
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -