22 maja
niedziela
Heleny, Wieslawy, Ryty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ojczyzna - miłość i obowiązek

Ocena: 5
912

Ojczyzna dla kard. Stefana Wyszyńskiego to przede wszystkim wspólnota ludzi, naród, żywy organizm, a nie struktura państwowa. Mówił: „Dla nas, po Bogu, największa miłość to Polska! Musimy po Bogu dochować wierności przede wszystkim naszej Ojczyźnie i narodowej kulturze polskiej”.

fot. Instytut Prymasowski

Naród, podobnie jak rodzinę, prymas Wyszyński określał jako wspólnotę naturalną, mającą swoją podmiotowość, związaną rodzajem pokrewieństwa. Naród ma według niego swoją wewnętrzną tożsamość, swoją duszę, swój język, tradycję, kulturę, ma swoje dzieje i posłannictwo.

Obowiązek miłości do Ojczyzny odnosił do Ewangelii i do przykładu życia samego Chrystusa, który znał swoją Ojczyznę i szanował jej tradycję. Uczył, że więź z Ojczyzną kształtuje się w życiu człowieka od samego początku:

„Związek z Ojczyzną kształtuje się przez wszystko: przez pierwsze słowa w ojczystym języku szeptane przez matkę nad kołyską dziecka i pierwsze słowa, które ono wypowiada: mama, tata, mamusia; przez pierwsze śpiewy, które słyszy w dzieciństwie […].

Więź z Ojczyzną pogłębia się przez otoczenie i zwyczaje rodzinne, przez wychowanie uspołeczniające, wiążące człowieka z szerszą społecznością – narodem, który ma swoje dzieje, historię bolesną lub też radosną. Naród tworzy własną rodzimą kulturę, która ma ogromne bogactwo językowe, bogactwo dzieł sztuki i kultury muzycznej. Są takie głosy, dźwięki, melodie, które działają nawet na ludzi obcych narodowości, a cóż dopiero na nas! – Pius XII w najtrudniejszych chwilach swojego życia kazał sobie odtwarzać z płyt mazurki Chopina.

Na nas działa wszystko, co wiąże się z rodzinnością naszego pochodzenia. Dla nas inaczej «polski» wiatr szumi. Do nas inaczej przemawiają w Polsce gałązki drzew, zapach kwiatów. [...] Do nas wszystko, co polskie, przemawia inaczej, bo to jest nasze, rodzime. I człowiek, rozwijający się normalnie, nie może się wyobcować całkowicie z tego, co jest jego własne, ze środowiska, z którego pochodzi”.

 


PRAWO NATURY

Miłość do Ojczyzny uznawał za jedno z podstawowych praw przyrodzonych, które należy szanować:

„Więź z Ojczyzną jest tajemnicą, którą możemy określić jako prawo natury. […] Prawo, które uszanować muszą wszyscy! Ale i my je musimy uszanować, i to w duchu miłości, która nieustannie łączy nas z Bogiem, a przez Boga z ludźmi”.

Prymas stał na straży człowieczeństwa, sprawiedliwości społecznej i głosu sumienia w sercach Polaków. Uczył poszanowania dla dziejów i tradycji ojczystej. Ostrzegał przed pokusą lekceważenia przeszłości i zamykania oczu na jej bogactwo, lekceważenia historii, tradycji i doświadczenia nagromadzonego w ciągu dziejów. Uczył, że nie wolno zrywać z przeszłością.

„Rozumiemy, co znaczy Bóg w dziejach narodu i państwa! Bóg – w programach, w prawach i konstytucjach narodu i państwa… Ale rozumiemy także, co znaczy nieszczęście walki z Bogiem! Jest to nie tylko nieszczęście Kościoła, ale nieszczęście rodziny i każdej duszy, nieszczęście państwa, narodu, życia gospodarczego i społecznego. Wpierw czy później walka z Bogiem będzie katastrofą i ruiną całego ładu nie tylko społecznego, ale gospodarczego i politycznego! Będzie zagładą kultury i kresem dla pokoju. Zrodzi chwasty nienawiści, a tego nikt nie chce”.

Dlatego prosił władze państwowe, aby nie walczyły z Bogiem w naszej Ojczyźnie:

„Prosimy naszych braci, którzy mają wolność nie wierzyć w Boga, aby nam pozostawili wolność zachowania wiary w Boga Ojca i Wysłannika Jego Jezusa Chrystusa, działającego w Kościele powszechnym. Prosimy, by nas nie ateizowali, nie wykorzystywali swej pozycji społecznej czy politycznej do narzucenia dziatwie i młodzieży katolickiej przymusowej niewiary, laicyzacji, indyferentyzmu”.

 


DUSZA NARODU

Uczył, że jedności w Ojczyźnie nie zapewnią ani policja, ani wojsko, ani partia, ani żadne organizacje społeczne. Nie zagwarantują jej też tak oczekiwane zdobycze ekonomiczne. Mocą narodu jest jego duch chrześcijański przenikający serca i sumienia ludzi. Kształtuje się on we współpracy Kościoła i Ojczyzny.

Prymas był przekonany, że Kościół jest jakby duszą narodu. Uczył, że współistnienie Kościoła i państwa zakłada współdziałanie dla dobra człowieka. Kościół przecież nigdy nie był wrogiem narodu. Kardynał Wyszyński wielokrotnie przypominał: „Kościół, budząc w narodzie odpowiedzialność, poruszając sumienia obywateli, służy narodowej racji stanu”.

Prymas Wyszyński czuł się odpowiedzialny za całą Ojczyznę. Był autorytetem nie tylko w wymiarze religijnym i moralnym, ale także narodowym. Przeszedł do historii jako ojciec narodu. W jego posłudze Kościołowi i Polsce nie było szowinizmu ani nacjonalizmu, ale autentyczna miłość do Ojczyzny i odpowiedzialność za naród od tysiąca lat wierny Bogu.

Ksiądz Prymas czynił wszystko, aby w Ojczyźnie naszej zapanował ład miłości. „Nienawiścią nie obronimy naszej Ojczyzny, a musimy ją przecież bronić. Brońmy ją więc miłością!”

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 22 maja

VI Niedziela Wielkanocna
Jeśli Mnie kto miłuje,
będzie zachowywał moją naukę

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 14,23-29
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Odchodzi i pozostaje (komentarz "Idziemy")

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter