24 stycznia
poniedziałek
Felicji, Franciszka, Rafała
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Od Wilczka do Wędrownika

Ocena: 1
743

W leśnej głuszy budowali z żerdzi platformy do spania i stoły. Ze sznurków wyplatali prycze. Przez trzy tygodnie nie korzystali z wygód, urządzeń ani nowinek technicznych, nie zabrali ze sobą telefonów. Kąpali się w zimnej wodzie. Sami przygotowywali posiłki.

fot. Monika Wójcik

Skauci Europy nie wydają się tym zmęczeni. Uśmiechnięci wrócili z letnich obozów i nie mogą się doczekać pierwszej zbiórki w roku szkolnym. Twierdzą, że obóz był za krótki. – Wspólny trud, budowanie obozu bardzo łączy – tłumaczy Joanna Dunin, szefowa krajowej ekipy medialnej Federacji Skautingu Europejskiego. – To widać nie tylko w harcerstwie, ale i w całym życiu. Gdy trud przeżywa się razem, tym cenniejsze doświadczenie i mocniejsza przyjaźń. Młodzi mają potrzebę relacji, wielkich wyzwań oraz obcowania z naturą. Nie chodzi o to, żeby było zawsze łatwo i wygodnie. Zresztą kiedy samemu się wyplecie łóżko, często jest wygodniejsze niż w ośrodku wczasowym – dodaje.

W czasie obozów harcerze nie tęsknili za telefonami komórkowymi, gdyż podczas zdalnego nauczania dosyć napatrzyli się w ekrany. Za to rodzice nieraz niepokoili się znikomym kontaktem ze swoimi nastolatkami... oprócz tych, którzy sami byli harcerzami. Mogli jednak w wyznaczonych godzinach dzwonić do drużynowych i poprosić o rozmowę z dziećmi lub śledzić zdjęcia, które na bieżąco wstawiano na portale społecznościowe.

 


WYCHOWANIE PRZEZ ZABAWĘ

Harcerze wyjeżdżają na zimowiska, obozy letnie, a nieraz także na weekend majowy. Obozy są szczegółowo zaplanowane. Każda osoba ma swoją funkcję i w niej się doskonali – jest kucharz, sanitariusz, wodzirej, pionier, czyli szef budowy, a przeszkolona kadra czuwa nad wszystkimi.

– Każdy drużynowy przygotowuje obrzędowość obozu – wyjaśnia Joanna Dunin. – Motywem przewodnim może być rocznica wydarzenia historycznego, np. Powstania Warszawskiego, albo fabuła jakiejś książki. Zajęcia są urozmaicone: podchody, konkursy, Wielka Gra, pokonywanie przeszkód, wypełnianie zadań, olimpiada sportowa, nauka węzłów, szyfrów, zajęcia z rozpoznawania roślin i zwierząt, z wyrażania emocji i rozpoznawania terenu. Starsi odbywają nocne warty. Zastęp musi sam przygotować posiłki. Podczas konkursu kulinarnego drużynowy ocenia potrawy, ich pomysłowość i smak. Starsi harcerze potrafią odnaleźć się w lesie, zachować się na łonie przyrody. Codziennie są apele ewangeliczne i Msza św. – dodaje.

Skauci są wychowywani do samodzielności, do radzenia sobie w trudnych sytuacjach; i to w kontakcie nie tylko z przyrodą, ale i drugim człowiekiem. Relacje budują na przyjaźni i prędko wyjaśniają nieporozumienia między sobą. Jak każdy samodzielny człowiek wiedzą, że czasami trzeba poprosić o pomoc, a tej chętnie udziela kadra, duszpasterze i starsi koledzy. Mijające wakacje były szczególnie trudne właśnie dla opiekunów, którzy wielokrotnie obserwowali niebo przez całą noc, czy nie nadciąga burza. Dzięki ich czujności kilkadziesiąt obozów ewakuowano do zaprzyjaźnionych szkół lub klasztorów i nikt nie ucierpiał podczas burz.

Nocne warty skautów mają na celu pilnowanie sztandaru, flagi Polski i maryjnej flagi europejskiej, ale jest to również rodzaj zabawy. Często obozy są organizowane w niedalekiej odległości od innego obozu. Wartownicy „narażeni” są głównie na harcerzy z innych drużyn, którzy mogą pod sztandarem wbić kołki w ziemię. Wychowawczo jest to nauka bystrości, czujności, cierpliwości i odpowiedzialności.

Już od lat trudnym tematem dla harcerzy i wszystkich miłośników przyrody są kleszcze. Kadra jest po obowiązkowych kursach pierwszej pomocy i przeszkoleniu medycznym. Umie szybko i sprawnie wyciągnąć kleszcza i reagować na wszelkie problemy zdrowotne. – Prosimy sanepid o prelekcje i ulotki na wszystkich obozach, by każdy harcerz był świadomy zagrożenia i umiał sobie radzić. Staramy się uczulać harcerzy, żeby zawsze w czasie mycia oglądali się – mówi Joanna Dunin.

 


CZUWAJ!

Skauci mają swoje harcerskie prawo i przysięgają służyć Bogu, Kościołowi, bliźnim, Ojczyźnie i Europie chrześcijańskiej. Przyrzeczenie ponawiają, obejmując kolejną służbę. – Bardzo mnie zawsze wzrusza wypowiadanie tych słów – opowiada Joanna Dunin. – Służyć to znaczy być gotowym. Nawet zawołanie „Czuwaj!” pokazuje, że mamy być gotowi nieść pomoc. Służyć Kościołowi to dbać o Kościół, o wiarę innych ludzi, być przykładem dobrego człowieka, patrioty, katolika. Służba bliźniemu jest ważna, co było widać w czasie pandemii, kiedy nasi harcerze bez wahania ruszyli na pomoc starszym osobom. Czasami służba to drobne rzeczy, może być niewidoczna, gdy w czasie rocznic patriotycznych jedynie roznosimy wodę, ale skauci czują, że są potrzebni, ułatwiają życie innym – mówi harcerka.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 stycznia

Poniedziałek, III Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła, patrona dziennikarzy
Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię.
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mk 3,22-30
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter