19 października
czwartek
Ziemowita, Jana, Pawla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Artystyczny wyrzut sumienia

Ocena: 0
551

Już po śmierci Andrzeja Wajdy doczekaliśmy się ekranowej premiery „Powidoków”, ostatniego filmu mistrza. Pierwszy pokaz tego utworu, połączony z jubileuszem 90. urodzin Wajdy, odbył się na wrześniowym festiwalu w Gdyni.

fot. Anna Włoch/Akson Studio

Później film zgłoszono do Oscara w kategorii kina nieanglojęzycznego, został jednak odrzucony przez hollywoodzką komisję w pierwszej selekcji. Fakt ten wywołał konfuzję wśród rodzimego środowiska filmowego, a oddelegowany do promocji dzieła odtwórca głównej roli Bogusław Linda pozwolił sobie na niewybredną krytykę scenariusza. Wajda zrealizował swój ostatni utwór w stylu kameralnego kina publicystycznego, o rodowodzie widowiska telewizyjnego. Film opowiada o tragicznych losach wybitnego polskiego malarza Władysława Strzemińskiego (1893-1952). Już w 2009 r. powstał spektakl telewizyjny „Powidoki” w reżyserii Macieja Wojtyszki, obejmujący lata okupacji i powojenny dramat artysty.

Akcja filmu Wajdy pod tym samym tytułem rozgrywa się w Łodzi w latach 1949-1952. Strzemiński, wybitny przedstawiciel lewicowej, komunizującej w dudziestoleciu międzywojennym awangardy artystycznej, aktywnie sprzeciwił się narzucanej po wojnie doktrynie realizmu socjalistycznego w sztuce, w wyniku czego został usunięty z Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi oraz ze Związku Plastyków. Pozbawiono go więc środków do życia. Reżyser nakreślił tło tragedii niszczenia malarza przez stalinowskie władze, dodatkowo ukazując osobisty dramat Strzemińskiego po rozpadzie małżeństwa z wybitną rzeźbiarką Katarzyną Kobro. Artyście pomagała tylko nieletnia córka Nina.

Wydaje się jednak, że społeczne tło artystycznego życia w Polsce przełomu lat 40./50. zostało tu mocno zawężone. Kariery robiło wówczas wielu artystów, którzy później w miarę postępującej odwilży politycznej porzucali socrealizm. Należeli do nich m.in. twórcy wybitnej polskiej szkoły plakatu. Sam Wajda otwarcie przyznawał, że po porzuceniu ASP w Krakowie (1949) daleki był od buntu przeciwko władzom, studiował w Szkole Filmowej w Łodzi i szykował się do socrealistycznego debiutu „Pokolenie”. Czy mamy więc do czynienia z wyznaniem artystycznego wyrzutu sumienia?

 

„Powidoki”, Polska, 2016. Reżyseria: Andrzej Wajda. Zdjęcia: Paweł Edelman. Wykonawcy: Bogusław Linda, Zofia Wichłacz, Bronisława Zamachowska, Andrzej Konopka, Szymon Bobrowski, Krzysztof Pieczyński, Aleksander Fabisiak, Irena Melcer i inni. Dystrybucja: Akson Dystrybucja. Premiera kinowa: 13 stycznia

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

- Reklama -

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

- Reklama -