23 maja
poniedziałek
Iwony, Dezyderego, Kryspina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Na szlakach Wojtyły

Ocena: 4.8
1914

Nie brakuje tych, którzy znali św. Jana Pawła II o wiele lepiej niżeli abp Marek Jędraszewski. Ale w znajomości nauczania papieża nie ma on sobie równych wśród polskich biskupów. I to on będzie kolejnym następcą Wojtyły w Krakowie.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Przyjaźń dwudziestoparoletniego księdza Marka Jędraszewskiego z kardynałem Karolem Wojtyłą zaczęła się w Kolegium Polskim Rzymie, gdzie w 1975 r. trafił student filozofii Uniwersytetu Gregoriańskiego. Skierował go tam abp Antoni Baraniak, jeden z najbliższych współpracowników i przyjaciół kard. Stefana Wyszyńskiego, męczennik z czasów stalinowskich.

 

Młodszy „kolega”

Wojtyła zatrzymywał się tam, ilekroć przyjeżdżał do Rzymu. Wieczorami rozmawiał, żartował i modlił się z mieszkającymi tam księżmi „kolegiastami”. Zwrócił uwagę na ks. Marka z bujną fryzurą sięgającą do ramion. Gestem zrobił do niej jakąś aluzję, ale młody duchowny bynajmniej nie dał się zbić z tropu i nie od razu poszedł do fryzjera. W tym studencie zgłębiającym poglądy Gabriela Marcela i Emmanuela Levinasa znalazł wkrótce Wojtyła ciekawego partnera do filozoficzno-etycznych dysput. Zbliżyły ich do siebie także bystrość umysłów i szczególne poczucie humoru: zadziorne i subtelne zarazem. Wkrótce kard. Wojtyła zaczął nazywać ks. Jędraszewskiego swoim „młodszym kolegą”. Tak pozostało również wtedy, gdy pierwszy został papieżem, a drugi z jego woli biskupem.

Na Gregorianie doktorat z poglądów Levinasa młody ksiądz napisał i obronił w cztery lata. Jako drugi z Polaków po wojnie został za tę pracę nagrodzony złotym medalem papieskim. Pierwszym był kard. Zenon Grocholewski – też poznaniak i chyba największy przyjaciel. Złoty medal ks. Jędraszewski otrzymał także za obroniony na tej uczelni kościelny licencjat. Zresztą zawsze był prymusem, co bynajmniej nie z sympatii wytknęła mu przed rokiem „Gazeta Wyborcza”. Takim był w osławionym poznańskim ogólniaku „Marcinku” i w seminarium duchownym. Ale Polska Ludowa nie uznawała jego tytułów naukowych zdobytych na „imperialistycznych” uczelniach.

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 51 (585), 18 grudnia 2016 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 28 grudnia 2016 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 maja

Poniedziałek, VI Tydzień Wielkanocny
Niech święci cieszą się w chwale, *
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 15,12-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter