12 grudnia
wtorek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Miłosierdzie po ludobójstwie

Ocena: 4.96667
1172

Ktoś puścił plotkę, że biały ksiądz ma karabin i – tak samo jak Hutu – powystrzela wszystkich, po czym wróci do Europy. A biały ksiądz pokazał im swoją broń – na 50 naboi.

fot. Monika Florek-Mostowska

Na widok różańca wierni odetchnęli. – Zostanę z wami, nawet jeśli będę musiał umrzeć – powiedział im wtedy ks. Stanisław Urbaniak SAC. Dopiero gdy został sam w pokoju, dotarło do niego, co zadeklarował. „Już nie mogę ich opuścić” – pomyślał. Na misjach w Rwandzie przeżył 36 lat, w tym ludobójstwo w 1994 r.

 

I znów nie posłuchano

Matka Boża nie została wysłuchana ani w Fatimie, ani w Medjugorie – czy się w te objawienia wierzy, czy nie – więc wybrała kolejne miejsce. Rwandyjskie Kibeho to znów biedna, położona w górach wioska, i znów widzącymi są proste dzieci. W sobotę 28 listopada 1981 r. 14-letnia Alphonsine Mumureke sprzątała szkolny refektarz, gdy usłyszała głos: „Moja córko, chodź za mną”. Chwilę później ujrzała kobietę niezwykłej urody, która przedstawiła się jako Matka Słowa Przedwiecznego.

Ani dyrektorka szkoły, ani koleżanki nie chciały dać wiary. Aż szczególnie szykanująca dziewczynkę Marie Claire Mukangango sama ujrzała Maryję. Potem jeszcze Nathalie Mukamazimpaka. Objawienia trwały kolejne kilka miesięcy. Dziś stoi tam kaplica objawień.

– Były one przeznaczone nie tylko dla Rwandy, ale dla całego świata – podkreśla ks. Urbaniak. – Matka Boża przypomniała: „Świat stoi nad przepaścią”, „Okażcie skruchę, żałujcie za grzechy”, „Nawróćcie się, kiedy jest jeszcze na to czas”. Powiedziała też, że „nikt nie wchodzi do nieba bez cierpienia”. Naszym cierpieniem pomagamy bowiem Chrystusowi odkupić świat.

I znów Matki Bożej nie posłuchano, a Kościół uznał objawienia w Kibeho dopiero po tragedii ludobójstwa. Wtedy przypomniano sobie, że Maryja nawoływała do miłości braterskiej, do pojednania, że przepowiadała krew, jeśli ludzie nie powrócą do Boga i Jego przykazań.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 48 (634), 26 listopada 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 6 grudnia 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły