27 maja
niedziela
Augustyna, Juliana, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Antypomnik katyński

Ocena: 0
1015

Nie zabierajmy pomnika z Jersey City. Zatroszczmy się o katyńską pamięć na miejscu

Dyskusja o losach Pomnika Katyńskiego w Jersey City odsłoniła zupełnie niespodziewane horyzonty. W naszej redakcji na przykład jeden z kolegów – nie wiem, czy mówił serio – zaproponował, żebyśmy ogłosili narodową składkę, wykupili pomnik z Jersey City i ustawili w Warszawie. I miał już miejsce – na placu Defilad, czyli przed Pałacem Kultury, od strony ulicy Marszałkowskiej, tam, gdzie kiedyś była trybuna dla partyjnych notabli, kiedy główną ulicą stolicy przeciągały monstrualne pochody pierwszomajowe albo lipcowe. Pomysł, nawet jeśli podszyty gorzką ironią, odsłania wszystkie absurdy i traumy naszej rzeczywistości: sam przecież Pałac Kultury i Nauki jest przecież wciąż trwałą pamiątka po czasach, których zbrodnia katyńska jest najbardziej tragicznym symbolem. Gdybyż tylko symbolem, ale jej ofiar – ponad dwudziestu dwóch tysięcy oficerów, w tym oficerów rezerwy, a więc inżynierów, prawników, lekarzy, nauczycieli, leśników, ekonomistów, duchownych – zabrakło potem w powojennej Polsce. Zabrakło ich wiedzy i doświadczenia, ich patriotyzmu i społecznikostwa, ich prawości i honoru, ich umiejętności budowania więzów obywatelskich i wyznaczania światłych celów. Zabrakło ich jako mężów, ojców, synów i braci.

I na długie lata powojenne zabrakło nawet pamięci o nich. Ich pomników i ich historii. A ich antypomnikiem miał być właśnie Pałac Kultury i Nauki.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 20 (658), 20 maja 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 30 maja 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły