11 grudnia
poniedziałek
Damazego, Waldemara, Daniela
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie ma wdzięczności dla okupantów

Ocena: 0
314

– Tak jak po wojnie przestał istnieć Hitlerplatz w Warszawie, tak samo nie może być zgody na upamiętnianie sowieckiego okupanta – mówi prof. Jan Żaryn

fot. Wojciech Łączyński

Z senatorem prof. Janem Żarynem (PiS) rozmawia Piotr Kościński

 

Rosję zbulwersowała ustawa dekomunizacyjna i zaplanowana likwidacja „pomników wdzięczności” dla Armii Czerwonej. Ale przecież nie jest to działanie antyrosyjskie?

Rosja oczywiście nie jest tożsama ze Związkiem Sowieckim, ale przejęła znaczącą część tradycji sowieckiej. Mamy dziś do czynienia z aktywną propagandą okresu stalinowskiego i podkreślaniem, że to Związek Sowiecki pokonał III Rzeszę i wyzwolił Europę. W roku 1944 i 1945 Wielka Brytania i Stany Zjednoczone były relatywnie słabsze niż ZSRS i w jakimś sensie ofiary na froncie sowiecko-niemieckim przyczyniły się do ocalenia pewnej części sił alianckich na froncie zachodnim. Stalin, świadomy tego bilansu strat i zysków, mógł więc przedstawiać Armię Czerwoną jako wyzwoliciela, a tego, że za oddziałami frontowymi podążało NKWD i Smiersz [„smiert szpionam” – sowiecki kontrwywiad – red.], nikt już nie zauważał. Rosja nadal uważa, że na tym kłamstwie może budować mit o wyzwoleniu Europy spod władzy faszyzmu i rządów Hitlera. To daje Moskwie dodatkowy argument w dialogu z państwami Zachodu – argument, że Zachód wciąż jest Rosjanom coś winien.

 

Jest Pan jednym ze współautorów ustawy, tymczasem władze rosyjskie zapowiadają „sankcje personalne” wobec polityków, którzy brali udział w jej powstawaniu. Czy Pan się obawia tych sankcji?

Faktycznie, miałem swój udział w tworzeniu nowych przepisów i nie tylko się tego nie wypieram, ale i mam satysfakcję, że udało się sprawę doprowadzić do końca.

Wolny i niepodległy naród posiadający suwerenne państwo nie może akceptować na swym terytorium pomników dla okupantów, przewrotnie nazywanych wyzwolicielami. Sowieci najechali nas dwa razy, w 1939 i 1944 roku. Za pierwszym razem doprowadzili do likwidacji państwa polskiego, mordując tysiące Polaków. Za drugim co prawda wyrzucili z naszego terytorium Niemców, ale zniszczyli struktury legalnej władzy – polskiego państwa podziemnego, podległego rządowi na uchodźstwie, uznawanego w świecie. 

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 33 (619), 13 sierpnia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 23 sierpnia 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły