18 sierpnia
sobota
Ilony, Bronislawa, Heleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zapraszam na Narodowy

Ocena: 4.6
5972

– Młodzi poszukują dla siebie oferty, która pomoże im w poznaniu Pana Boga – mówi ks. Rafał Jarosiewicz

fot.. Sylwia Gawrysiak/Idziemy

Z ks. Rafałem Jarosiewiczem, rekolekcjonistą, ewangelizatorem, misjonarzem miłosierdzia, rozmawia Sylwia Gawrysiak

 

Wiele osób czekało na kolejne rekolekcje Jezus na Stadionie, tymczasem ruszają zapisy na Stadion Młodych. Co to za inicjatywa?

Spotkanie odbędzie się 6 października, gdy w Rzymie trwał będzie Synod o młodzieży. Ojciec Święty zwołał go, żeby przyjrzeć się, jak młodzi szukają w Kościele swojego miejsca, jak odkrywają w nim głębię i sens. Nasz Stadion Młodych – czyli spotkanie na PGE Narodowym – to bezpośrednia odpowiedź na apel Franciszka, ale jednocześnie realizacja zadania, jakie w tym roku zaproponowali nam księża biskupi tutaj w Polsce.

 

Kto jest zaproszony?

Nie chcę wyznaczać limitu, że ktoś ma za mało, a ktoś za dużo lat, ale to spotkanie jest przede wszystkim dla młodzieży. Widzimy po ŚDM czy Lednicy, że młodzi kochają się spotykać. Poszukują dla siebie oferty, która pomoże im w poznaniu Pana Boga. Bo mają mnóstwo pytań, są bardzo krytyczni i potrzebują konkretnej katechezy. Szukają autorytetów, osób, które pokażą, jak przeżywają relację z Bogiem, co to znaczy, że w swoim życiu odkryli Jezusa, jak za Nim idą. To są bardzo ważne pytania, na które mamy nadzieję usłyszeć odpowiedzi od zaproszonych gości.

Wiem, że wybierają się też rodzicie z dorastającymi dziećmi. Ale jestem spokojny. Treści, które będą poruszane, na pewno dotkną też tych, którzy mają po 40 czy 50 lat.
 

Spotkanie zaplanowano na 12 godzin. Czego uczestnicy mogą się spodziewać?

Planujemy zarówno występy muzyków, jak i świadectwa, konferencje, modlitwy. Zaprosiłem 15 osób, które będą mówiły na temat swojego doświadczenia Boga. Niektórzy wygłoszą półgodzinne konferencje, inni dadzą pięciominutowe świadectwo. Są to autorzy książek, ludzie z mediów, artyści, dziennikarze, którzy dla wielu młodych w Polsce są autorytetami. Nazwiska sukcesywnie ujawniam na Facebooku i tam odsyłam wszystkich zainteresowanych.

 

A warto śledzić Księdza profil, bo można wygrać samochód…

Rzeczywiście, postawiłem wszystko na jedną kartę. Już dwa razy wystawiłem na Facebooku swoje auto. Jeżeli komuś uda się wytypować nazwiska zaproszonych prelegentów, to je oddam, ale nie po to, żeby ktoś się cieszył, że dostał samochód od księdza, tylko żeby był to jakiś maleńki znak, że naprawdę ufam Jezusowi.

O wielu rzeczach informuję w mediach społecznościowych. I widać efekty. Młodzi typują, oddają głosy, dają swoje propozycje. To coś niebywałego, jeżeli jeden post zyskuje 120 tys. odsłon. Pod pytaniem, jakie zespoły muzyczne mają się pojawić na Stadionie, mam pięćset komentarzy, a przy każdym z nich jest mnóstwo lajków, które sugerują typy młodych.

 

Posłucha Ksiądz tych sugestii?

Jeżeli młodzi ludzie pytają, czy zaproszę jeszcze ten czy inny zespół, bo na rekolekcjach to on najbardziej do nich przemówił, to dlaczego mam ich nie słuchać? Zapraszam, nawet jeżeli wydaje mi się, że słabiej grają. Rozmach, z jakim chcemy wystartować, przekracza dotychczasowe standardy. Marzy nam się największe w Europie przedstawienie. Stąd wprowadziliśmy 12 biletów VIP po 100 tys. złotych, żeby to przedsięwzięcie sfinansować. To są plany, ale mam nadzieję, że Bóg dotknie czyjegoś serca. Może serca któregoś z czytelników „Idziemy”?

 

Krytycy i tak powiedzą, że kolejny religijny event to za mało, żeby zatrzymać młodzież w Kościele.

Jezus też gromadził tłumy. A kiedy tłumy doświadczają Bożej mocy, to wielu staje się uczniami. I to jest dla nas ogromnie ważne. Chcemy dać impuls tysiącom młodych ludzi, by poszli dalej w swojej wierze, zaangażowali się w duszpasterstwo, weszli do konkretnych ruchów – jak Światło-Życie, KSM czy Droga Neokatechumenalna, które również będą obecne na naszym spotkaniu. To nie może być tylko event dla samego eventu. Celem jest także propozycja formacji stałej. Chcemy rozdać zaproszenia do konkretnych grup, w których młodzi ludzie będą mogli dalej wzrastać.
 

Czego młodzi tak naprawdę szukają?

Prawdziwego szczęścia. Widzę, jak potrzebują sensu. Ale rodzice często przyznają, że nie dali im świadectwa, czyli nie żyli tak Bogiem, żeby młodzi ludzie chcieli w Niego uwierzyć, żeby chcieli powiedzieć: „Mamo, widzę działanie Pana Boga w twoim życiu i chcę być w Kościele”. Dlatego będziemy szukać także płaszczyzny zaangażowania osób starszych. Chcemy m.in. stworzyć oddzielną strefę, gdzie przez 12 godzin dziadkowie czy rodzice będą się modlić za swoje dzieci uczestniczące w spotkaniu albo za te dzieci, których nie ma na Stadionie, bo ich to nie interesuje. Mamy mnóstwo różnych pomysłów, plan jest dogrywany. Zostało jeszcze pięć miesięcy, ale wiedząc, że grupy w parafiach już się organizują, że ruszyła sprzedaż biletów, wierzę, że Stadion będzie wypełniony przez 68 tys. młodych ludzi.

***

Stadion Młodych odbędzie się 6 października na Stadionie Narodowym w Warszawie. Zapisy: eBilet.pl. Szczegółowe informacje: Facebook ksiądz Rafał Jarosiewicz.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka dziennikarstwa, etnologii i teologii. Od 2012 roku związana z tygodnikiem „Idziemy”. Należy do Wspólnoty Sant’Egidio.



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI