13 kwietnia
sobota
Przemyslawa, Hermenegildy, Marcina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zgoda według ks. Szostka

Ocena: 4.08334
4902

Słychać z różnych stron nawoływania do zgody. Ostatnio do zgody nawoływał ks. prof. Andrzej Szostek, były rektor KUL. Na świątecznym spotkaniu z dziennikarzami w Domu Arcybiskupów Warszawskich wygłosił wykład „Zgoda”. Po lekturze tegoż wykładu pomyślałem sobie, że równie dobrze mógłby go wygłosić inny profesor, a mianowicie poseł Stefan Niesiołowski. Wyszłoby mniej więcej tak samo. Ksiądz profesor zaczął, naukowo tłumacząc, czym jest, a czym nie jest zgoda, a zakończył pobożnie życzeniem, by Słowo Wcielone łączyło nas w „duchu prawdy i miłości”. Najciekawszy jest środek, z którego wynika, że Kościół musi bronić zgody oraz innych wartości, bo zagraża im… – zgadli Państwo! – zagraża im partia rządząca, czyli PiS.

Ksiądz Szostek tłumaczy, że dobro wspólne jest czymś nader złożonym, czego nie ogarnia żadna partia. Z tego wyciąga wniosek, że „trzeba uważnego wsłuchania się w głos opozycji”. Niestety, obecna władza jest arogancka. „Przykład? – pyta retorycznie ks. Szostek. I wskazuje na marszałka sejmu, który zawiesił posła Szczerbę. „Nie wiem, jak można taką decyzję marszałka usprawiedliwić. Ale ani sam marszałek, ani partia rządząca nie wycofali się z tej decyzji, co doprowadziło do okupacji sali sejmu przez posłów opozycji i przeprowadzenia głosowania w (…) sprawie zatwierdzenia budżetu (...) w warunkach ignorujących elementarne reguły prac sejmu”.

Przecieram oczy ze zdumienia. Bo mnie się wydawało, że rażącym ignorowaniem zasad jest kpienie z marszałka i blokowanie przez prawie miesiąc sali sejmowej. Ksiądz Szostek, profesor etyki, nawet się nie zająknął o lżeniu, popychaniu posłów i posłanek PiS, o prowokowaniu fizycznej przemocy, montowaniu ulicznej histerii, łganiu, że policja używa siły, czy też o robieniu „inscenizacji” z niby rannym manifestantem na ulicy, by potem media mogły manipulować obrazami, że oto w Polsce mamy kolejny grudzień.

Ksiądz profesor słusznie zauważył, że Kościół powinien mieć odwagę „krytycznego reagowania na takie polityczne opcje, które są obce Ewangelii Chrystusowej”. Także w tym przypadku nie zabrakło przykładów. Pierwszy jest taki, że Franciszek wzywa do przyjmowania uchodźców, ale „władze polityczne (PiS!) uznały postulat bezpieczeństwa za ważniejszy niż nakaz miłosierdzia”. Drugi przykład to sprawa ekshumacji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. „Dlaczego zmuszać do tego także tych, którzy takiej ekshumacji się sprzeciwiają?” – pyta dramatycznie ks. Szostek. Żadnych innych przykładów obcości wobec Ewangelii (np. ze strony opozycji) mówca nie podał. Nie zająknął się też na temat skandalicznego traktowania i pomieszania ciał po katastrofie. Nie zauważył, że rzetelne badanie przyczyn tragedii wymagało sekcji zwłok każdej ofiary, czego nie zrobiono. Co do uchodźców, to z Ewangelii nie wynika, że rząd ma przyjmować jakieś kwoty wymyślone przez panią Merkel, która nieodpowiedzialnie zaprosiła wszystkich do Europy. Dużo sensowniej niż ks. Szostek, ze zrozumieniem realiów, mówił o uchodźcach w Polsce o. Federico Lombardi, który jeszcze jako rzecznik Watykanu towarzyszył Franciszkowi podczas jego wizyty w Polsce.

W przemowie ks. Szostka nie mogło zabraknąć odniesienia do mediów. I tu też ksiądz profesor wskazał jednoznacznie winnych: „Dziś obserwuję w mediach publicznych nawrót do stylu PRL-owskiego »Dziennika Wieczornego«, który aż za dobrze pamiętam i po prostu nie mogę słuchać, jak powraca pomieszanie wybiórczych informacji z ideologicznym, jednostronnym ich komentarzem”. Rozumiem, że dla księdza profesora właściwie przygotowane informacje znajdujemy w „Gazecie Wyborczej”, „Newsweeku” i TVN. I że należy powrócić do czasów, kiedy wszystkie duże media chwaliły słuszny rząd i waliły w kaczystowską opozycję. Obecny pluralizm boli?

Różnię się z ks. Szostkiem widzeniem polskich spraw. Nic w tym dziwnego. Problem polega na tym, że jego wykład „Zgoda” nie ma nic wspólnego nie tylko z budowaniem zgody, ale nawet z racjonalnym, choć ostrym sporem politycznym. Wpisuje się natomiast doskonale w histeryczną retorykę KOD-u. Wykład musiał spodobać się obecnemu na spotkaniu ks. Kazimierzowi Sowie, który – zapewne też w ramach budowania zgody – był łaskaw ostatnio wyrazić się o prezydencie Dudzie: „Ten gość działa z wyrachowaniem”. Dobrze, że Konferencja Episkopatu Polski nie idzie drogą wskazywaną przez tego rodzaju duchownych.

 

Idziemy nr 5 (591), 29 stycznia 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 13 kwietnia

Sobota, II Tydzień wielkanocny
Zmartwychwstał Chrystus, który wszystko stworzył
i zlitował się nad ludźmi.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 6, 16-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz

- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter