22 kwietnia
poniedziałek
Kai, Leonii, Sotera
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Niebezpieczna zabawa

Ocena: 2.65
1156

Policja poszukuje osób, które w agresywny sposób utrudniały pracę dziennikarzom relacjonującym 16 i 17 grudnia protesty przed sejmem. Policjantów ostro krytykuje za to Platforma Obywatelska. Teraz dołączył do niej rzecznik praw obywatelskich, który widzi problem w upublicznieniu wizerunków, choć nie widzi problemu w utrudnianiu pracy dziennikarzom, co jest karalne.

Kiedy opozycja blokowała prace parlamentu, przed sejmem protestowali sympatycy Komitetu Obrony Demokracji. Doszło wtedy do ataków na reporterów TVP Info oraz posłów, którzy próbowali opuścić sejm. Posłanka Krystyna Pawłowicz była lżona. Wówczas sympatyzujący z opozycją komentatorzy nie potępili tych zachowań, niektórzy w internecie nie ukrywali nawet radości! A teraz pokazanie wizerunku potencjalnych sprawców ma jakoby prowadzić do ich stygmatyzowania, a nawet – jak mówi RPO – naruszać zasadę domniemania niewinności (?!).

Wiele osób próbuje też budować przekaz, że policja poszukuje wszystkich uczestników demonstracji, co jest nieprawdą. Publikowane są wyłącznie wizerunki osób, co do których policja ma pewność, że mogły się one dopuścić poważnych wykroczeń. I jest to normalna praktyka na świecie. Takie rzeczy wielokrotnie zdarzały się w okresie rządów PO, gdy chodziło np. o sprawy dopuszczających się burd kibiców czy uczestników marszu 11 listopada. „Nikt tylko z tego powodu, że demonstrował przeciwko temu rządowi, z tego powodu, że pojawił się pod sejmem lub w jakimkolwiek innym miejscu, nie musi się obawiać, że jego wizerunek będzie upubliczniany” – zapewnia minister sprawiedliwości. Ale wiele osób uważa, że tak właśnie jest. Protestuje przeciwko temu. Niektórzy ostentacyjnie wpuszczają do internetu swoje fotki z manify. A posłowie opozycji twierdzą nawet, że służby inwigilowały posłów opozycji okupujących sejm.

Takie żarty, i przez to usprawiedliwianie przemocy, źle wróży. Wydarzenia ostatnich dni już są niepokojące. Oblanie farbą biura poselskiego PiS w Szczecinie – to tylko krok od wyhodowania nowego Ryszarda Cyby. Gdzie są kolejne granice? To pytanie nasuwa się po wydarzeniach z Krakowa, gdzie grupka antyrządowych demonstrantów próbowała znów zablokować Jarosławowi Kaczyńskiemu dostęp do grobu brata. W naszej kulturze, w naszej religii grób jest miejscem świętym.

Pojawiają się argumenty, że kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. I faktycznie, druga strona też ma swoje grzechy. Wyzwiska, groźby „ogolenia na łyso” pod adresem jednej z posłanek PO, a także organizatorki blokady pod Wawelem, trzeba potępić. Niestety, nie wszyscy są oburzeni. Walka polityczna jest dla nich ważniejsza. Ale trzeba jak najszybciej uspokoić nastroje swoich sympatyków – i zrobić to mogą liderzy partyjni i media. Nie wszyscy jednak poczuwają się do obowiązku. Wręcz przeciwnie.

Dlatego trzeba powiedzieć: nie bawcie się źle, panowie i panie. To się obróci przeciwko nam wszystkim. Pogarda ma zawsze złe oblicze i groźne następstwa.


Idziemy nr 5 (591), 29 stycznia 2017 r.
 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 kwietnia

Wtorek, IV Tydzień wielkanocny
Kto chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną,
a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 12, 24-26)
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)


ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter