21 maja
wtorek
Wiktora, Kryspina, Tymoteusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Przemyśl to dobrze!

Ocena: 4.45
1520

Barwne wizje i opowieści zostały zaczerpnięte z wielu różnych pism chrześcijańskich: listów, traktatów i żywotów świętych. Poniżej historia o biskupie Karpusie.
Pewien chrześcijanin z Candie, nowo nawrócony na wiarę, dał się ponownie zwieść religii pogańskiej i wrócił do oddawania czci idolom. Karpus, człowiek prowadzący życie bardzo przykładne i bardzo pobożne, który według świadectw był biskupem Candie, dowiedziawszy się, że wspomniany nieszczęśnik upadł, nie posiadał się z oburzenia, jako że nigdy nie widział czegoś podobnego!

Jego pasja była tak wielka, że kiedy swoim zwyczajem o północy wstał odprawić modlitwę, przesądziwszy, że nie byłoby dobrze, jeżeliby bezbożnicy pozostawali długo na tej ziemi, w porywie oburzenia prosił boską sprawiedliwość, by śmiercią poprzez uderzenie pioruna ukarała obu winnych – pogańskiego uwodziciela i tego, który na nowo dał się uwieść. Lecz Bóg, by ostudzić jego zbyt wielką żarliwość i wyleczyć z okrucieństwa, które zrodziło się z tej pasji, zesłał Karpusowi widzenie.


ZOBACZ TAKŻE: Koronka do Najświętszego Serca Pana Jezusa


Przed oczami biskupa – otwarte niebo. Pan nasz siedzi wywyższony na tronie otoczony gwardią aniołów! Następnie ukazała mu się ziemia, a w niej otwór, pozwalający zajrzeć w przerażającą głębinę. Widzi tam dwóch winowajców, na których tak bardzo się rozgniewał. Przejęci strachem trzęsą się na skraju tej przepaści, która może pochłonąć ich w każdym momencie.

Z jednej jej strony wyłania się ogromne kłębowisko węży, które już okręcają się wokół tych nieszczęśników. Wściekle kąsają ich nogi, żeby spadli w otchłań. Z drugiej strony podchodzą ludzie, którzy nie szczędzą grzesznikom uderzeń. Pchają ich w dół, by przyspieszyć ich upadek. Winowajcy o krok są od zguby! Nagle Karpus podnosi wzrok ku niebu. Patrzy zdumiony, jak nasz uwielbiony Zbawiciel podnosi się z tronu, schodzi z niebios aż do miejsca, gdzie znaleźli się dwaj cierpiętnicy i wyciąga ku nim pomocną dłoń. Zaraz spieszą także aniołowie, gromadzą się po obu stronach, by powstrzymać gady. W końcu Chrystus przemówił do człowieka, którego gniew posunął się za daleko: Posłuchaj, Karpusie. Jeżeli chcesz ich zguby na mnie musisz teraz uderzyć, ponieważ jestem gotowy cierpieć jeszcze raz, by wybawić ludzi, jeżeli mogłoby się to dokonać tak, żeby inny ludzie nie zgrzeszyli i nie zajęli miejsca tamtych na krawędzi piekła.


SPRAWDŹ TEŻ: Zmarł ks. prof. Michał Marian Grzybowski
 

I w naszych czasach ta opowieść ma swój wydźwięk, ponieważ kiedy prościej jest niż kiedykolwiek potępić i posądzić drugiego człowieka, na co pozwalają nam m.in. środki masowego przekazu, tym głębszej refleksji powinny wymagać od nas takie sytuacje. Czy rzeczywiście przez samo moralne oburzenie czyimś uczynkiem, możemy mu w jakikolwiek sposób pomóc?

Katarzyna Parafianowicz

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 maja

Wtorek, VII Tydzień wielkanocny
Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego,
jak tylko z krzyża Pana naszego

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 9, 30-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna do św. Rity 13-21 maja
+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter