16 października
wtorek
Gawla, Ambrozego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

"Nie byłoby Kościoła bez Maryi"

Ocena: 0
2775

Obchodzimy dzisiaj wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi, dlatego warto przypatrzeć się Jej i temu jaką rolę odgrywa ona w naszym życiu duchowym, czy jej kult nie jest za duży, jak nieraz słyszymy. Wątpliwości te rozwiał abp Marek Jędraszewski, który dwa lata temu odpowiadał na pytania związane z kultem Maryi w ramach Dialogów w Katedrze Łódzkiej.

fot. arch. archidiecezji łódzkiej

Czym są objawienia maryjne? Dlaczego dochodzi do objawień?

Żeby uznać pewne wydarzenie jako objawienie Matki Bożej, muszą zostać spełnione określone warunki. Objawienie publiczne jako takie skończyło się wraz ze śmiercią Jana Ewangelisty. I nic nowego nie można już dodać do kart Ewangelii. Jednak Pan Bóg jest ciągle żywo zainteresowany zbawieniem każdego człowieka, dlatego posługuje się nadzwyczajnymi znakami, nie po to, by coś nowego wnieść do doktryny Kościoła, ale by zwrócić uwagę na pewne fakty czy problemy.

Objawienia prywatne są po to, żeby ożywić wiarę, upomnieć ludzkość, nawoływać do pokuty i nawrócenia. O prawdziwości tych objawień decyduje Magisterium Kościoła. Nie wystarczą relacje świadków. Bierze się pod uwagę wiele czynników, jak choćby to, komu Matka Boża się objawia, czy zasługuje on na zaufanie. Bierze się też pod uwagę, co się dzieje w miejscu, gdzie dokonywały się objawienia – chodzi o cuda, uzdrowienia, nawrócenia, wzrost pobożności czy częstotliwość pielgrzymek. To wszystko wpływa na ocenę Magisterium Kościoła, które po wnikliwej analizie podejmuje decyzję, czy uznać dane objawienia za prawdziwe, czy też nie.

 

Jak to jest z objawieniami Matki Bożej? Czy Ona rzeczywiście przychodzi, czy to jedynie Jej obraz w wyobraźni ludzi?

Kiedy analizowano objawienia w Fatimie, zwrócono uwagę na towarzyszące im charakterystyczne elementy. Z postaci Matki Bożej, kiedy rozkładała ręce, wytryskało światło, które przenikało dzieci, a one widziały rzeczy, które dla innych były zakryte, np. obraz piekła. Te wizje nie są wizjami czegoś czy kogoś, kogo można dotknąć czy wprost usłyszeć. Jest to poza naszymi zmysłami. Matka Boża jest w tajemnicy swojego przemienionego ciała. Te wizje mają charakter bardziej duchowy. Jest ktoś, komu się Matka Boża objawia, ale poza nim nikt Jej nie widzi i nie słyszy. To wymyka się naszemu doświadczeniu świata.

 

Dlaczego Matka Boża objawia się dzieciom? Czy to ma jakieś znaczenie dla prawdziwości i wiarygodności objawień?

Maryja objawia się nie tylko dzieciom, ale faktycznie często tak jest. Czy to jest wiarygodne? Właśnie tak, bo dzieci są najbardziej ukochane przez Pana Boga ze względu na ich czystość, szczerość i oddanie. To właśnie dzieci często są posłańcami Boga poprzez Maryję do świata. Niekiedy dzieci te bardzo cierpiały fizycznie, psychicznie i duchowo w imię Boże i, tak jak pastuszkowie z Fatimy, nie zniechęcały się. Mimo wszystko niosły ludziom maryjne przesłania. Właśnie poprzez te dzieci Maryja przekazywała jakże ważne orędzia dla świata, by ocalić go przed wojną i zagładą, uratowała wiele ludzkich istnień, od wojen, zniszczeń, śmierci.

 

Prezydent Duda podnosi z ziemi Eucharystię, co kilka lat dokonują się w Polsce cuda eucharystyczne. Jak Ksiądz Arcybiskup to rozumie?

Byłem świadkiem, jak prezydent Duda podniósł z ziemi Komunię Świętą i schronił w dłoniach. Pamiętam, co powiedział wtedy abp Henryk Hoser SAC: „To przejmujący znak dla Polski”.

Prezydent podniósł Pana Jezusa z ziemi, ponieważ klęczał, modlił się i zobaczył, co się stało. Miałem wtedy możliwość krótkiej rozmowy z prezydentem. Powiedziałem mu: „Życzę panu, żeby pan bronił wartości, żeby ludzie tych wartości nie deptali”. Odpowiedział mi: „Ludzie mi zarzucają, że biegam za Panem Bogiem, ale ja za Nim biegam całe życie”. To była niezwykle błyskotliwa odpowiedź, ale i piękne świadectwo życia wiarą.

Cud w Legnicy czy w Sokółce to ostatnie cuda eucharystyczne, jakie miały miejsce w Polsce. Te cuda są do siebie podobne. Ktoś podnosi komunikant z ziemi i oddaje księdzu. Ksiądz umieszcza w wodzie, by komunikant się rozpuścił. W obu przypadkach komunikant, zamiast się rozpuścić, przemienia się w ludzką tkankę. I to w dodatku w mięsień sercowy w stanie agonalnym, który ma tę samą grupę krwi AB Rh–. Taką samą, jak na całunie turyńskim. Takie przypadki są zawsze szczegółowo badane przez specjalistów. Cuda eucharystyczne mają nam przypomnieć o realnej obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, o tym, że to nie jest tylko symbol, ale żywy i prawdziwy Chrystus. Znaki są po to, aby obudzić wiarę.

 

Czy zbytnie zainteresowanie objawieniami maryjnymi nie wypacza obrazu Pana Boga i nie spycha Go na drugi plan?

Na Soborze Watykańskim II ścierały się różne koncepcje i tendencje dotyczące objawień maryjnych i w ogóle roli Maryi. Kompromisowo wydano jeden rozdział dokumentu właśnie poświęcony Maryi w ramach Konstytucji Dogmatycznej o Kościele, bo nie byłoby Kościoła bez Maryi. Nie można Jej wykluczyć i postawić poza Kościołem i Chrystusem, bo jest Ona Bożą Rodzicielką. To przecież dzięki Jej fiat Syn Boży stał się człowiekiem. Ona jest znakiem nadziei i pośredniczką wszelkich łask. (…) Bóg chciał, żeby Maryja zwracała się do świata z wezwaniem do modlitwy i nawrócenia. Ten czas, który przeżywamy, jest czasem kobiety i matki. Potrzebujemy w dzisiejszych czasach Matki Bożej. Jej matczynej opieki i troski.

 

Kim jest dla Księdza Arcybiskupa Maryja? Czy często się Ksiądz do Niej modli?

Niełatwo mówić o swojej pobożności, ale prawdą jest, że już od dziecka bardzo często modliłem się do Matki Bożej. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez Różańca. Wiem, jak bardzo ta modlitwa jest skuteczna. Niełatwa, wymagająca, ale dająca piękne owoce. Ona przemienia.


***
Tekst nieautoryzowany, skróty pochodzą od redakcji

   
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane komentarze

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI