4 kwietnia
piątek
Izydora, Waclawa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Duch na ramieniu

Ocena: 4.39091
1529

Czy duch może użyć siły fizycznej? Kto czytał choćby o tym, jak szatan zrzucał z łóżka ks. Jana Marię Vianneya i przestawiał mu meble, raczej nie będzie miał co do tego wątpliwości. Wielu nader skwapliwie wierzy, że szatan potrafi: ten to ma siłę! A anioł?

Pewnej sierpniowej nocy przed dziewięciu laty czekałam na męża, który miał dojechać nad morze, gdzie byłam z naszymi dziećmi na wakacjach. I doczekałam. Dojechał. Jednak dojechał…

Do Jarosławca podróżował z Torunia, gdzie poprzedniego dnia organizował jakiś event. Był na nogach od czwartej rano, potem kilkanaście godzin ciężkiej pracy fizycznej. Wsiadł do samochodu po dwudziestej drugiej. Miał przed sobą trzysta kilometrów samotnej jazdy. Gdzieś w drodze dopadła go senność, ale nie mógł się zatrzymać, bo to była trasa szybkiego ruchu. Do najbliższej stacji paliw zostało dwadzieścia kilometrów, jakoś dociągnie. Zmówił „Aniele Boży, stróżu mój…” – i moment później zasnął za kierownicą.

Obudziło go mocne szarpnięcie za prawe ramię. Był już na przeciwległym pasie ruchu i zmierzał prosto do rowu. Szczęśliwie jezdnia była zupełnie pusta, z naprzeciwka nikogo. W ostatniej chwili wyprowadził auto na prostą. Senność minęła jak ręką odjął, a zmysły w jednej chwili wyostrzyły się jak brzytwa. Bez problemu dotarł do stacji, gdzie mógł odpocząć. I do końca podróży nie miał kłopotu z koncentracją. Długo jeszcze czuł na ramieniu tamten silny uchwyt…

Mój anioł stróż w charakterze budzącego działa znacznie subtelniej, może ze względu na nie tak dramatyczne okoliczności, a może dlatego, że ma do czynienia z kobietą. Łagodnie, choć zdecydowanie obudził mnie ni stąd, ni zowąd innego sierpniowego poranka. Było o dużo za wcześnie na pobudkę i nie chciałam wstawać. „Wakacje mam!” – zaoponowałam stanowczo. „Warto by pójść na Mszę na siódmą”. Nie miałam tego w planie, więc udałam, że nie słyszę. Sen jednak nie wracał. Poleżałam jeszcze trochę, niechętnie wstałam i jak najwolniej zaczęłam się ubierać, przy okazji ogarniając to i owo w mieszkaniu i usprawiedliwiając się po cichu: „I tak nie zdążę”. Ale kiedy już nic więcej nie było do zrobienia i spojrzałam na zegarek, o dziwo, wciąż miałam jeszcze kwadrans – akurat tyle, żeby dojść do kościoła. „No dobra…” – skapitulowałam bez entuzjazmu, może nawet z fochem na tego uparciucha, który nie chciał mnie zostawić w spokoju… Ale kiedy usłyszałam księdza odczytującego intencje mszalne, położyłam uszy po sobie: „Przepraszam i bardzo ci dziękuję!” – bo była to Msza, którą zamówiłam na rocznicę naszego ślubu, o czym kompletnie zapomniałam (i nawiasem mówiąc, nie złożyłam za nią ofiary)!

Jestem przekonana, że aniołowie stróżowie lubią być traktowani poważnie – rewanżują się tym samym. I choć mocarze, nie potrafią oprzeć się tej prostej dziecięcej modlitwie, często pierwszej, jakiej się nauczyliśmy, a którą potrafi przyswoić pamięciowo i wyseplenić każdy maluch: „Rano, wieczór, we dnie, w nocy bądź mi zawsze ku pomocy…”

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktorka i felietonistka "Idziemy". Autorka książek "Cudownie być mamą" i "Pierwsza Biblia mojego dziecka". Wraz z mężem wieloletnia animatorka Spotkań Małżeńskich. Mama dwóch córek i czterech synów.

- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 kwietnia

Piątek, IV Tydzień Wielkiego Postu
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): J 7, 1-2. 10. 25-30
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+10. dzień nowenny za Ojczyznę
Nowenna do św. Gemmy Galgani 2-10 IV


ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter