4 kwietnia
piątek
Izydora, Waclawa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wzorem Zacheusza

Ocena: 0
6411
"Zacheuszu, zejdź prędko". Celnik z pewnością nie spodziewał się takich słów. Przecież nie próbował być zauważony. Wiedziony ciekawością, a może i czymś więcej, wszedł na drzewo, aby zobaczyć Jezusa. Na początku nikt się Zacheuszem nie interesował. Dopiero gdy został wywołany po imieniu, oczy wszystkich skierowały się w jego stronę. Jakże komiczna musiała być ta sytuacja! Człowiek, przed którym inni czuli respekt, siedzi na drzewie! Gdyby któryś z naszych ważniejszych urzędników lub polityków tam się znalazł, jak byśmy zareagowali?

„Dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”. Co przymuszało Zbawiciela, by przyjść do celnika? Jedyną właściwą odpowiedzią może być tylko miłosierdzie. Ale czy Jezus musiał to mówić wobec tłumu? Chyba tak, gdyż Zacheusz był osobą publiczną i to, co się z nim działo, w pewien sposób nie było już jego prywatną sprawą.

Przez ten jeden dzień wiele Zacheusz przeżył i wiele się w jego życiu zmieniło: wystawienie siebie na pośmiewisko, radość z przyjęcia Jezusa do domu, przygotowanie uczty, poważne nadszarpnięcie budżetu, obietnica naprawienia szkód. Był gotów poświęcić jeszcze więcej. I pewnie poświęcił. Cała sytuacja i zachowanie Zacheusza odsłaniają nam, jak głęboką pustkę przeżywał. Koszty, które poniósł, nic nie znaczyły w obliczu największego skarbu, jaki otrzymał: zobaczył sens swojego życia.

Zacheusz mógłby być patronem niejednego urzędnika. Władza, stanowisko i pozycja społeczna mogą robić wrażenie wartości. Jakże często jednak właśnie one prowadzą do samotności i zgorzknienia. Nie jest trudno schować się za paragrafy, ale z czasem tworzy to niewidzialną barierę. Gdy człowiek odkrywa, że inni liczą się z nim tylko z powodu jego funkcji, przeżywa dramat. Jeśli jeszcze pokrzywdził ludzi, to samo „przepraszam” nie wystarczy. Cóż ma czynić? Nie tak łatwo naprawić zło, gdy jest się jednym z trybów wielkiej machiny, a wyrwać się z pajęczyny zależności wydaje się niemożliwością. I człowiek dochodzi do przekonania, że można tylko jedno – trwać bez celu i bez nadziei… Sam sobie nie jest w stanie poradzić.

Dziś Jezus również przemienia ludzi i przywraca ich społeczeństwu. Zobaczmy, że obecnie imię Zacheusza, inaczej niż wtedy, budzi dobre skojarzenia. Tak też może być z wszystkimi grzesznikami, którzy postanawiają czynić pokutę. Nawet jeśli piastują bardzo wysokie urzędy w państwie, mieście czy samorządzie, mogą odkryć miłosierdzie Boże. Czy jednak zdobędą się przynajmniej na tyle, by wyjść ze swego biura i spotkać przechodzącego Jezusa?

ks. Rafał Goliński
Autor jest doktorem teologii biblijnej i wikariuszem parafii Zesłania Ducha Świętego w Ząbkach
Idziemy nr 44 (425), 3 listopada 2013 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 kwietnia

Piątek, IV Tydzień Wielkiego Postu
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): J 7, 1-2. 10. 25-30
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+10. dzień nowenny za Ojczyznę
Nowenna do św. Gemmy Galgani 2-10 IV


ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter