8 kwietnia
środa
Cezaryny, Dionizego, Julii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Daj się zauważyć

Ocena: 0
1194

Dzisiaj nikt już nie maluje na niebiesko ścian domu, w którym jest panna na wydaniu. Ale osoby stanu wolnego to już jedna piąta dorosłego społeczeństwa.

fot. arch. Do tańca i do Różańca

W każdym z tych ludzi tkwi potencjał i dużo energii, którą są gotowi dzielić się z innymi. Gdzie znajdą przestrzeń, w której będą mogli je wykorzystać?

– Znalazłam namiar przez wyszukiwarkę w internecie i przyszłam w ciemno – opowiada Kasia, która od pięciu miesięcy należy do Duszpasterstwa Osób Stanu Wolnego Grupa 33. – Mam wielu znajomych i kontakt z różnymi światopoglądowo osobami. A jednak postanowiłam znaleźć grupę ludzi, gdzie będę „wśród swoich”, w której mogłabym umocnić wiarę i odpocząć. Chrześcijanin potrzebuje wsparcia we własnym życiu duchowym. Potrzebuje porozmawiać z ludźmi, którzy wewnętrznie biegną z tą samą prędkością.

Grupa 33 to duszpasterstwo, które od 1994 r. prowadzi ks. Tadeusz Czakański. Spotkania odbywają się w różnych miastach: Katowicach, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu. – Istnieją duszpasterstwa dzieci, młodzieży, seniorów, chorych, studentów, małżeństw, nawet rozwiedzionych, a 25 lat temu nie było ani jednego duszpasterstwa osób stanu wolnego, więc powstało. Ufam, że z inspiracji Ducha Świętego – podkreśla ks. Czakański. Na przełomie 2010 i 2011 r. grupa zaczęła spotykać się także w Warszawie u redemptorystów przy ul. Karolkowej, Później przeniosła się do pallotynów przy ul. Skaryszewskiej. Obecnie spotkania odbywają się przy katedrze św. Floriana na Pradze.

– Osoba stanu wolnego może mieć czasem poczucie, że jej talenty nie są światu potrzebne, bo nie przekazuje ich dzieciom, nie wykorzystuje do budowania rodziny. W duszpasterstwie widzę, jak bardzo Bóg każdego z nas obdarował z miłości i dla miłości. Można tymi darami się dzielić, są potrzebne. Można nimi napromieniować codzienne okoliczności – przekonuje Kasia. – Duszpasterstwo to dla mnie możliwość umocnienia się nawzajem i wspólna droga do Boga. Taka „bomba witaminowa”.

 


DO TAŃCA I DO RÓŻAŃCA

Na warszawskim Wrzecionie wszystko zaczęło się od trzech energicznych dziewczyn, które poznały się jeszcze na studiach. – Poszłyśmy do proboszcza, śp. ks. Stanisława Warzeszaka. Opowiedziałyśmy mu o pomyśle na „taniec i Różaniec” i umówiliśmy się, że spotkamy się po wakacjach z planem działania. Niestety, już nie zdążyliśmy. Do parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przyszedł kolejny proboszcz, więc musiałyśmy propozycję przedstawić od nowa. Ksiądz Marek Szymula dał nam szansę. Widział, że jesteśmy trochę wybrykiem natury – zwykle to parafia tworzy jakieś wspólnoty i wokół tego coś się dzieje. A my przyszłyśmy z zewnątrz, szukając wsparcia, miejsca i opieki księdza – opowiada Agnieszka Nadaj-Czosnecka.

– Pojechałyśmy we trzy na pielgrzymkę do Gietrzwałdu. Było dużo osób, a żadnej integracji. Potem spotkałyśmy się w knajpce i dziewczyny powiedziały: „Załóżmy same jakąś grupę, będziemy razem wyjeżdżać”. A ja wtedy: „Tak, taką grupę do tańca i do Różańca” – dodaje Monika Poniatowska.

Wspólnota spotyka się w każdy czwarty czwartek miesiąca na Mszy Świętej, czasami później jest też adoracja, a potem w kawiarence parafialnej odbywają się spotkania czy konferencje. – Podejmujemy bardzo różne tematy. Ostatnio mówiliśmy o tym, jak być chrześcijaninem w sieci, ale wcześniej był też temat: „Maryja, Boża influencerka” – mówi ks. Wojciech Szychowski, opiekun wspólnoty „Do Tańca i do Różańca”. Jej członkowie starają się też organizować wspólne wyjścia: do kina, do teatru, na kręgle. Już dwa razy odbył się Rekosylwester, czyli rekolekcje połączone z zabawą sylwestrową, przede wszystkim dla osób stanu wolnego, ale nie tylko. Dużym zainteresowaniem cieszą się wyjazdy do Kalisza, do św. Józefa. Od stycznia tego roku są cotygodniowe spotkania taneczne, a w sobotę 22 lutego zaplanowano bal karnawałowy.

– Na pewno pojawiają się takie osoby, które przychodzą na pierwsze spotkanie z nadzieją, że na drugim już będzie ślub. Czasami to po nich widać – stwierdza Agnieszka Nadaj-Czosnecka, która dwa lata temu wyszła za mąż, chociaż przygodę we wspólnocie zaczynała jako samotna.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 kwietnia


Witaj, nasz Królu i Zbawicielu,
Ty sam zlitowałeś się nad grzesznymi.

Dziś w Kościele: Środa w Wielkim Tygodniu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 50,4-9a; Ps 69,8-10.21-22.31 i 33-34; Mt 26,14-25
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter