5 kwietnia
sobota
Ireny, Wincentego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Oblicze Franciszka

Ocena: 0
4467
Nowy zwierzchnik ponad miliarda katolików na całym świecie nie jest postacią nieznaną w Kościele powszechnym, choć nie należy też do najpopularniejszych. Jak ujawniono obecnie, to on był głównym rywalem kard. Josepha Ratzingera w 2005 r.
Po zdobyciu w pierwszych turach ponad 40 głosów kard. Bergoglio poprosił ponoć ówczesnych konklawistów, aby w kolejnej turze głosowali nie na niego, ale na kardynała z Niemiec i tak się stało. Ale przed obecnymi wyborami w Kaplicy Sykstyńskiej nie był wymieniany wśród kandydatów o największych szansach, nie znalazł się nawet w pierwszej dziesiątce czy piętnastce głównych faworytów.

OD CHEMIKA DO JEZUITY

Kardynał znad La Platy urodził się 17 grudnia 1936 r. w Buenos Aires i z tym miastem był dotychczas związany przez większą część swego życia. Pochodzi z wielodzietnej rodziny imigrantów włoskich, co akurat w tym kraju, a zwłaszcza w tamtejszym Kościele, nie jest czymś rzadkim, gdyż emigracja z Półwyspu Apenińskiego do obu Ameryk ma co najmniej dwuwiekową tradycję. Zanim w wieku 33 lat przyjął święcenia kapłańskie w Towarzystwie Jezusowym, ukończył studia chemiczne na stołecznym uniwersytecie.

Wcześniej chodził do szkoły salezjańskiej, gdzie zetknął się m.in. z grekokatolikami. Arcybiskup większy kijowsko-halicki Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) Światosław Szewczuk, który zanim objął to stanowisko, był przez dwa lata biskupem swego Kościoła w Argentynie, ujawnił, że obecny Papież przez kilka lat służył do Mszy Świętych, odprawianych w kaplicy szkolnej przez kandydata na ołtarze z UKGK ks. Stepana Czmila (1914-78), salezjanina obrządku wschodniego, który miał wywrzeć na dzisiejszego Franciszka duży wpływ duchowy. Od tamtego czasu zna on dobrze, według abp. Szewczuka, sprawy grekokatolików i ich liturgię, choć na razie trudno przewidzieć, czy przełoży się to na konkretne działania względem UKGK, np. na przyznanie temu Kościołowi rangi patriarchatu, o co od dawna zabiegają.

Trudno też jednoznacznie stwierdzić, dlaczego młody chemik zdecydował się na obranie drogi duchownej, i to u jezuitów, a nie choćby u salezjanów, z którymi miał wcześniej wspomniany kontakt. W każdym razie to właśnie w Towarzystwie Jezusowym przyjął 13 grudnia 1969 r., na kilka dni przed swymi 33. urodzinami, święcenia kapłańskie z rąk emerytowanego arcybiskupa Córdoby – Ramona José Castellano. Kontynuował następnie studia na uczelniach w swoim kraju i w Hiszpanii, a po powrocie do ojczyzny był m.in. prowincjałem jezuitów argentyńskich (1973-1980). Wykładał również na wydziałach teologicznych i w kolegiach jezuickich w Argentynie.

WOBEC PROBLEMÓW SPOŁECZNYCH

Już wówczas o. Bergoglio dał się poznać jako gorliwy pasterz, otwarty na sprawy współczesnego Kościoła i świata, a zarazem wierny tradycyjnemu nauczaniu katolickiemu. Jak wielu innych duchownych Ameryki Łacińskiej, zarówno zwykłych księży, jak i biskupów, angażował się w sprawy publiczne i w walkę z nierównościami społecznymi, odrzucał jednak stanowczo polityczne, a tym bardziej marksistowskie ukierunkowanie tych działań. Z tego względu, mimo swej wrażliwości na problemy społeczne, nigdy nie związał się z teologią wyzwolenia, co więcej – stanowczo jej się sprzeciwiał.

Należy przy tym pamiętać, że właśnie w tym okresie, czyli na przełomie lat 60. i 70. XX w. (później jeszcze w latach 1976-1982) w kraju utrzymywała się niestabilna sytuacja polityczna i gospodarcza, rządy sprawowała junta wojskowa i na porządku dziennym było łamanie praw człowieka. Kościół katolicki, skupiający większość społeczeństwa, przeżywał trudne czasy, gdyż miał ograniczone możliwości wpływania na wydarzenia, a jednocześnie starał się trzymać z dala od polityki. Nierzadko stawiało go to w dwuznacznej sytuacji, gdy zarzucano biskupom np. bierność w obliczu porwań, tortur i innych nieludzkich metod, stosowanych przez rządy wojskowe. To z tamtego i z późniejszych okresów pochodzi większość zarzutów, wysuwanych dzisiaj pod adresem biskupów, że współpracowali z juntą, a przynajmniej nie wykazywali się wystarczającą siłą sprzeciwu wobec niej.


ZARZUTY O KOLABORACJĘ Z REŻIMEM

Zarzuty te odżyły obecnie, po wyborze argentyńskiego kardynała-jezuity na papieża. Bez podawania konkretnych dowodów niektóre media zaczęły twierdzić, jakoby obecny Następca św. Piotra współdziałał z reżimem wojskowym lub że co najmniej nie wykorzystywał dostatecznie swych możliwości, aby bronić ofiar junty. Doszło do tego, że dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi oświadczył 15 marca, że krytyka ta jest bezpodstawna, a wszelkie zarzuty pod adresem nowego papieża są „niewiarygodne”.

„Kampania przeciwko Jorge Mario Bergoglio jest dobrze znana i sięga wielu lat wstecz. (...) Dobrze jest znany i oczywisty jej antyklerykalny charakter i innych oskarżeń przeciw osobie obecnego papieża” – stwierdza oświadczenie rzecznika watykańskiego. Wyjaśnił, że chodzi o okres, gdy Papież nie był jeszcze biskupem, lecz przełożonym jezuitów w Argentynie i o dwóch porwanych kapłanów, których nie miał on rzekomo chronić. „Nigdy jednak nie było wiarygodnego, konkretnego oskarżenia przeciw niemu, a on sam w sposób udokumentowany zaprzeczył on zarzutom” – zaznaczył ks. Lombardi. Dodał, że istnieje natomiast wiele oświadczeń ukazujących, jak wiele ks. J. M. Bergoglio uczynił, by chronić wiele osób w czasie dyktatury wojskowej. Znana jest też jego rola jako biskupa, gdy Kościół w Argentynie prosił o przebaczenie za to, że nie zrobił dostatecznie dużo w czasach dyktatury – czytamy w deklaracji rzecznika Watykanu.

BISKUP I KARDYNAŁ

Biskupem pomocniczym archidiecezji stołecznej mianował ojca Bergoglio Jan Paweł II w dniu 20 maja 1992 r.; sakry udzielił mu 27 czerwca tegoż roku w katedrze w Buenos Aires miejscowy arcybiskup kard. Antonio Quarracino w towarzystwie nuncjusza apostolskiego abp. Ubaldo Calabresiego i biskupa Mercedes-Luján Emilio Og?enovicha. W 5 lat później, 12 grudnia 1997 r. Papież powołał 41-letniego wówczas biskupa na stanowisko arcybiskupa-koadiutora stolicy, a 28 lutego 1998 abp Bergoglio objął w niej rządy jako jej nowy arcybiskup metropolita. 30 listopada tegoż roku został on również ordynariuszem dla tych wiernych obrządków wschodnich, którzy nie mieli swego biskupa. A na konsystorzu 21 lutego 2001 r. Ojciec Święty wręczył prymasowi Argentyny oznaki godności kardynalskiej.

Dodajmy jeszcze, że jako biskup i kardynał obecny Papież brał udział w wielu ważnych wydarzeniach kościelnych, np. w obradach Synodu Biskupów i V zgromadzenia ogólnego Episkopatu Ameryki Łacińskiej i Karaibów (maj 2007, Aparecida – Brazylia), w konklawe w kwietniu 2005 r., a także udzielił sakry 20 biskupom swego kraju i był współkonsekratorem dwóch innych.
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 kwietnia

Piątek, IV Tydzień Wielkiego Postu
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): J 7, 1-2. 10. 25-30
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+10. dzień nowenny za Ojczyznę
Nowenna do św. Gemmy Galgani 2-10 IV


ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter