Przed stu laty, 1 grudnia 1916 r., w algierskim Tamanrasset został zamordowany Karol de Foucauld.
Beatyfikowany w 2005 r. francuski pustelnik, mistyk i misjonarz, który wiele lat spędził wśród muzułmańskich Tuaregów w Afryce Północnej, „wskazuje drogę, w jaki sposób należy się odnosić do inaczej wierzących, zwłaszcza muzułmanów”. Podkreślił to w rozmowie z austriacką agencją katolicką Kathpress o. Herbert Hartl ze Zgromadzenia Małych Braci Jezusa. De Foucauld, inspirator tej wspólnoty zakonnej, odnosił się zawsze do muzułmanów z szacunkiem, „nie z krzyżem w ręce, lecz z miłością i dobrotliwością”.
Wspominamy dziś bł. Karola de Foucauld, który mawiał: wiara to widzieć Jezusa w każdej ludzkiej istocie.
— Papież Franciszek (@Pontifex_pl) 1 grudnia 2016
Rok Jubileuszowy
Na krętych drogach życia Bóg pisze prostymi liniami – to powiedzenie dotyczy również Karola de Foucauld. W chwili, gdy zginął z rąk członków muzułmańskiej sekty sufickiej sanusijja 1 grudnia 1916 roku w oazie Tamanrasset, miał za sobą długą drogę, która prowadziła go z Francji do Algierii, Maroka, do Ziemi Świętej, Syrii, a wreszcie na algierską Saharę. Natomiast droga wewnętrzna wiodła go od przepełnionego wiarą dzieciństwa, przez religijną obojętność, do ponownego odkrycia wiary i życia pustelniczego.
Mottem Roku Jubileuszowego były słowa z Ewangelii, które dogłębnie wstrząsnęły życiem francuskiego trapisty: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Głównym punktem uroczystości jubileuszu była 24-godzinna modlitwa w Nazarecie o pokój w rocznicę śmierci błogosławionego – 1 grudnia 2015 r. i międzyreligijne spotkanie w marcu 2016 r. Jubileusz zakończą dzisiaj uroczystości liturgiczne w Nazarecie, dokładnie w 100. rocznicę śmierci francuskiego zakonnika.
Również w jego ojczyźnie w mijającym roku odbyły się liczne wydarzenia okolicznościowe, zwłaszcza w diecezji Viviers (Ardech) w południowo-wschodniej części Francji, gdzie ten były żołnierz i geograf przyjął święcenia kapłańskie w 1901 r. Planowane są też uroczystości w Tamanrasset, gdzie został zamordowany Karol de Foucauld. Jest to, zdaniem obserwatorów, zaskakujące w sytuacji napięć panujących obecnie w Algierii.
Muzułmanin prosi chrześcijanina o modlitwę
Rozpowszechniony dziś obraz bł. Karola de Foucauld jest "przestarzały” i wymaga uzupełnienia poprzez badania historyczne i naukowe minionego 20-lecia – uważa austriacki zakonnik. Jego zdaniem, „przeważa dotychczas to, co napisali hagiografowie, którzy do procesu beatyfikacyjnego chcieli ukazać jego świętość, a nie to, jak w konkretny sposób żył on wśród ludzi”. W większości biografii np. marginalną rolę odgrywały spotkania o. Karola z Tuaregami, ale na szczęście ostatnio to się już zmienia.
Klucz do zrozumienia bł. Karola de Foucauld stanowią listy Tuaregów do niego. Nazywali go “marabuta” – a więc w tradycji zachodnioafrykańskiego sufizmu “świętym”. – Tuaregowie nie mieli książek, ale mieli pismo i pisali krótkie liściki na papierze lub kawałkach materiału. Mogli pisać wszystko, co im leżało na duszy, bo i tak cenzorzy francuscy nie rozumieli ich języka – zwrócił uwagę o. Hartl. Dodał, że de Foucauld miał te listy w swoim ostatnim miejscu zamieszkania. W trzy tygodnie po jego śmierci zostały zebrane, uporządkowane i przesłane do archiwum we Francji, gdzie przeleżały 80 lat.
Zdaniem zakonnika, listy, które poddano badaniom dopiero w ostatnich latach, wiele mówią o tym, “kim był de Foucauld dla Tuaregów” i ukazują bardzo bliskie związki między nimi. Jako przykład podał list nr 11, w którym muzułmański zwierzchnik Tuaregów prosi zakonnika o „serdeczną” modlitwę za niego. – Jest to znamienne, gdyż w pojęciu muzułmańskim chrześcijanie są poganami i w żadnym razie nie mogą się dostać do Raju. List pokazuje, jak głęboka przyjaźń łączyła de Foucauld z niektórymi rodzinami Tuaregów – zaznaczył. W tym kontekście o. Hartl wskazał, że tego rodzaju aspekty uwzględnia już 400-stronicowa biografia błogosławionego, którą w lipcu wydał po francusku Pierre Sourisseau.