7 października
piątek
Marii, Marka, Mirelli
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Amerykańsko-chińska pułapka Tukidydesa

Ocena: 0
611

Mamy do czynienia z hegemonem oraz mocarstwem roszczącym sobie prawo do zajęcia jego miejsca. Czy konflikt amerykańsko-chiński jest nieunikniony?

fot. PAP/EPA/WANG YU CHING/TAIWAN PRESIDENTIAL OFFICE HANDOU

Prezydentka Taiwanu Tsai Ing-wen z Amerykańskim senatorem Edem Markey

„Jeśli tradycyjne podejście do sztuki prowadzenia polityki międzynarodowej to jest wszystko, na co stać obecne amerykańskie i chińskie rządy – a to jest dokładnie to, czego doświadczyliśmy w zeszłym tygodniu – to nie powinniśmy oczekiwać niczego innego niż tradycyjny rozwój wypadków. Niestety, tradycyjny rozwój wypadków oznaczałby katastrofalny konflikt zbrojny, który mógłby doprowadzić do zagłady obu państw” – tak w wolnym tłumaczeniu na łamach dwutygodnika „The National Interest” podsumował wizytę Nancy Pelosi na Tajwanie jeden z najznakomitszych przedstawicieli tak zwanej szkoły realistów w polityce międzynarodowej prof. Graham Allison.

Tukidydes z Aten, słynny starożytny historyk, w swym wiekopomnym dziele „Wojna peloponeska” stwierdził, że starcie pomiędzy Spartą (hegemonem) i Atenami (pretendentem do hegemonii) było nieuniknione, ponieważ pierwsi obawiali się utraty dominacji. Prof. Allison wyszedł od tego stwierdzenia i ukuł termin „pułapka Tukidydesa”. Przeanalizował przypadki podobnej rywalizacji w świecie zachodnim i stwierdził, że w zdecydowanej większości (dokładnie w 12 z 16 przypadków) takie zmagania prowadziły do wojny pomiędzy rywalizującymi potęgami. Pocieszające jest to, że dwa z owych czterech odmiennych przypadków miały miejsce ostatnio. Szczególnie istotne było to, że rywalizacja USA i ZSRR zakończyła się bez bezpośredniej konfrontacji, co mogłoby oznaczać nuklearną zagładę.

Po rozpadzie Sowietów wydawało się, że nastąpił „koniec historii” – jak to obwieścił Francis Fukuyama – i na świecie zapanuje „jednobiegunowy” porządek. Ten stan rzeczy nie przetrwał nawet ćwierć wieku i dziś, jak w starożytnej Grecji, mamy do czynienia z hegemonem oraz mocarstwem roszczącym sobie prawo do zajęcia jego miejsca.

 


RÓWNORZĘDNY PRZECIWNIK

Jak podaje CIA, w 2020 r. PKB Chin, liczony w cenach porównywalnych, był większy od amerykańskiego o mniej więcej 16 proc. Wszelkie prognozy zakładają dalsze zmiany na korzyść Kraju Smoka. Dla większości państw Chiny są największym partnerem gospodarczym, co daje im ogromne wpływy i znaczenie na arenie międzynarodowej. Program jeden pas i jedna droga wiąże z chińskim kolosem nie tylko Eurazję, ale także Afrykę i Amerykę Południową. Jak do tej pory rozpoczęta przez prezydenta Donalda Trumpa wojna gospodarcza z Chinami przyniosła większe straty USA niż przeciwnikowi.

Prezydent Xi Jinping wydaje się w pełni świadomy chińskich sukcesów, które w wielkim stopniu są jego zasługą. To jego kampania oczyszczenia partii komunistycznej ze skorumpowanych działaczy pozwoliła jej odzyskać wiarygodność w kraju. Dodatkowym spoiwem jest forsowany nacjonalizm, który pozwala przezwyciężyć poważne różnice dzielące Chińczyków pochodzących z różnych prowincji.

W ostatnich dekadach Chiny poczyniły znaczące postępy w zakresie reorganizacji i dozbrojenia swej armii. Ogromne środki są przeznaczane na broń rakietową, w tym hiperdźwiękową, marynarkę wojenną, a także drony, wywiad satelitarny, sztuczną inteligencję i walkę w cyberprzestrzeni. Naczelnym celem tego programu jest zapewnienie bezpieczeństwa szlaków komunikacji morskiej (tą drogą płyną do Chin ogromne ilości niezbędnych surowców) i odzyskanie kontroli nad Tajwanem.

 


JEDNE CHINY?

W trakcie swej liczącej pięć tysięcy lat historii Chiny doświadczyły długich okresów rozbicia dzielnicowego, które cechowały się nieustannymi walkami, w konsekwencji biedą i głodem. Te historyczne doświadczenia do dziś skutkują poglądem, że konieczne jest istnienie silnej centralnej władzy, która zapewnia obywatelowi bezpieczeństwo. Na czasy okrutnych bratnich walk nałożył się okres obcych najazdów i de facto podziału Chin na strefy wpływów. Szczególnie agresywnie postępował ich azjatycki sąsiad, Japonia, która w 1895 r. oderwała od Chin wyspę, wówczas noszącą portugalską nazwę Formoza, czyli dzisiejszy Tajwan.

Po klęsce Japonii w II wojnie światowej Tajwan powrócił pod panowanie chińskie i właśnie tam w 1949 r. schronił się rząd Czang Kaj-szeka (Kuomintang) po przegranej wojnie domowej z komunistami. Przez kolejne prawie cztery dekady na wyspie panował stan wyjątkowy i żelazną ręką rządził Czang Kaj-szek, a po jego śmierci jego syn Chiang Ching-kuo.

Czang i Chiang byli chińskimi nacjonalistami i twardo stali na stanowisku, że Chiny są jedne i niepodzielne. Oczywiście mieli nadzieję, że do zjednoczenia dojdzie na ich warunkach, mimo tego, że pod względem obszaru wyspa nie stanowi nawet pół procent powierzchni Chin kontynentalnych, a w zakresie liczby ludności niecałe dwa procent. Te złudne nadzieje podtrzymywał fakt, że do końca lat 60. ubiegłego wieku Tajwan cieszył się mocnym amerykańskim poparciem i reprezentował całe Chiny w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Sytuacja uległa ogromnej zmianie po objęciu rządów w USA przez Richarda Nixona – oficjalnie zaciekłego antykomunistę. Latem 1971 r. sekretarz stanu USA Henry Kissinger odbył tajną podróż do Chin i spotkał się z komunistycznym premierem Zhou Enlaiem. Zaledwie trzy miesiące później, bez amerykańskiego weta, Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło rezolucję przyznającą komunistycznym Chinom, zamiast władz Kuomintangu (KMT), miejsce stałego członka Rady Bezpieczeństwa. Był to oczywisty sygnał, że szala jednoznacznie przechyla się na korzyść komunistów, ale KMT niezmiennie stał na stanowisku niepodzielności kraju.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest profesorem ekonomii w Hollins University w stanie Wirginia, USA

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 7 października

Piątek, XXVII tydzień zwykły, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Różańcowej
Dał pokarm bogobojnym, *
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 11, 15-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter