17 kwietnia
środa
Rudolfa, Roberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Środa, I Tydzień Wielkiego Postu

303

Musimy uważać, by nasz wzrok nie był skoncentrowany na metodzie dotarcia do celu, ale by był wpatrzony w cel.

-teksty czytań-

Fot. Pixabay - CC0

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: dk. Paweł Klefas | WMSD Warszawa

Pierwsze czytanie: Jon 3, 1-10

Konfrontujemy się tutaj z doświadczeniem, które jest nam dobrze znane, a przy tym trudne w przeżywaniu dla obu stron. Chodzi o zwracanie uwagi. Księga Jonasza opisuje powołanie proroka – otrzymuje on konkretne zadanie, to znaczy ma zanieść ludziom upomnienie. Oczywiście autor Księgi opisuje wielkie dylematy i wydarzenia, z drugiej strony wyabstrahowanie postawy proroka z narracji podanej w Księdze Jonasza wskazuje nam na konkretną, życiową wskazówkę. 

Jonasz jest naszym itinerarium – podręcznikiem, mapą, jak może wyglądać docieranie do dojrzałości. Jest opisem podróży do uświadamiana sobie swojej misji, swojej odwagi. Zwracanie uwagi jest doświadczeniem trudnym dla obu stron. Po pierwsze dla tego, który upomina, ponieważ staje w konflikcie z drugim człowiekiem. Potrzeba odwagi, by głosić coś, co nie pasuje innemu. Wystarczy zadać sobie pytanie: Jak wygląda moje przyznawanie się do Chrystusa? Czy kiedykolwiek zwróciłem komuś uwagę, że zachowuje się wbrew temu, co sam wyznaje… 

Z drugiej strony znajduje się  człowiek, który musi wytrzymać zwrócenie uwagi. To też nie jest proste, ponieważ może wybuchnąć gniewem, może się „nie pozbierać” po usłyszeniu prawdy, ale może też przyjąć uwagę, która pomoże mu pójść naprzód. Tak się stało u Jonasza. Uratowanie Niniwy jest poprzedzone walką, która pozwala nam zobaczyć, że w Słowie Bożym jest prawdziwe życie. Pismo Święte jest życiowe – odnosi się do rzeczywistości. 

Psalm responsoryjny: Ps 51, 3-4. 12-13. 18-19

Psalm 51 jest niezwykły. Wywodzi się on z trudnego doświadczenia, które przeżywał król Dawid. Są to słowa zrozpaczonego ojca, władcy, który błaga o litość Boga. To symfonia miłości i nadziei.

To właśnie miłość i nadzieja, jako dwie cnoty teologiczne, są skrzydłami wiary. Nadzieja pozwala nam „złapać” Boga, a miłość pokochać Go. Pierwsza cnota to chęć objęcia Boga, poznania Go ze względu na mnie samego, druga to miłość ze względu na Niego. Oba te aspekty nadają wierze właściwy ruch. 

Dzisiejsze wersety Psalmu 51 możemy użyć jako modlitwy w konkretnej sytuacji naszego życia. Mowa o Sakramencie Pokuty i Pojednania. Piękna litania próśb człowieka zniszczonego przez swój grzech prowadzi do wybielenia we krwi Baranka. Grzech jest jak trąd – dlatego w psalmie jest mowa o pokropieniu hizopem. To element rytuału oczyszczenia z trądu. W życiu duchowym tym hizopem jest miłosierdzie Boże.
 

Ewangelia: Łk 11, 29-32

Człowiek to istota nienasycona. Bardzo dobrze, że tak jest. Nigdy nie poprzestajemy na tym, co mamy, zawsze widzimy, że możemy coś zmienić, coś odkryć. Nienasycenie jest też w życiu duchowym, ciągle odkrywamy coś nowego, Słowo Boże odczytujemy inaczej, rozpatrujemy Je przez pryzmat innego aspektu naszego doświadczenia. Niestety, bywa też, że na nasz głód pada cień.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi mocne słowa: „To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza”. Ciągnie nas do głębi, ale możemy się skoncentrować na czymś, co tylko z pozoru jest głębią. Tak czyni plemię, do którego mówi dzisiaj Jezus. Oni potrzebują znaku, prawdopodobnie zadają sobie pytania, które i my zadajemy sobie dzisiaj: o Boga, o zbawienie, dlaczego wierzę? Mają oni przed sobą Tego, który wypełnia te wszystkie znaki. Jednak ich uwaga zatrzymuje się na kolejnym znaku, wydarzeniu, symbolu a nie na tym, do czego te znaki prowadzą. To tak jakby ktoś nam powiedział, by spojrzeć przez okno i podziwiać widoki, a nasz wzrok byłby skierowany na ramę i plamy na szybie. 

My również musimy uważać, by nasz wzrok nie był skoncentrowany na metodzie dotarcia do celu, ale by był wpatrzony w cel. Trwamy w Wielkim Poście – pamiętajmy, by nasze praktyki miały początek i koniec w Bogu, a nie tylko w tym, by pościć i umartwiać się. Nie traćmy Stwórcy z oczu, ponieważ wtedy będziemy jak dzisiejsi ludzie, o których mówi Jezus. Będziemy chcieli nasycić się naszym działaniem, naszymi praktykami, a nie tym, dla Kogo to robimy. 

PODZIEL SIĘ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 kwietnia

Środa, III Tydzień wielkanocny
Każdy, kto wierzy w Syna Bożego, ma życie wieczne,
a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 6, 35-40
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane komentarze



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter