25 czerwca
wtorek
Lucji, Wilhelma, Doroty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Poniedziałek, X Tydzień zwykły

235

Podejmujący drogę Ośmiu Błogosławieństw naśladują w sposób wyjątkowy samego Jezusa Chrystusa.

Tekst czytań

Fot. arch. idziemy.pl

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: Prof. dr hab. Eugeniusz Sakowicz

Pierwsze czytanie: 1 Krl 17, 1-6

Opowiadanie o żyjącym w IX w. przed Chrystusem Eliaszu z Tiszbe w Gileadzie (Zajordaniu), zamieszczone w I Księdze Królewskiej, otwiera tekst o proroku tym karmionym podczas suszy przez kruki (kruk to pierwszy ptak wymieniony w Biblii!). Fakt ten jest bardzo wymowny. Wskazuje na harmonię stworzeń – tego, który jest ich „koroną”  - człowieka i ptaków, których „dom” znajduje się między niebem a ziemią. Prorok zdany był na zrządzenie Boga, który dla  spełnienia swojej woli zaangażował mądre ptaki – kruki, znane już z wcześniejszej opowieści o potopie i arce Noego. Kruk przyniósł w dziobie gałązkę kwitnącej oliwki, co było znakiem ustępującego potopu. To właśnie te ptaki przynosiły Eliaszowi pokarm, co przypomina stan harmonii stworzeń w raju.

Eliasz otoczony opieką przez Boga, wysłany zostaje przezeń z misją obwieszczania prawdy o czasach izraelskiego króla Achaba (panującego w latach 873-853 przed Chrystusem) i o samym królu. Władca ten przyjął zło jako busolę swojego życia. Grzechy jego miały wymiar społeczny, zresztą tak, jak konsekwencje społeczne - wspólnotowe - ma każdy grzech popełniony w dziejach ludzkości w największej skrytości i „dyskrecji”. W czasie sprawowania władzy przez Achaba zagrożona była wiara ludu w Boga Izraela. Odpowiedzialność za to ponosił król. Odstępstwo jego od prawdziwego Boga i promieniowanie tej niewierności na innych stało się kanwą prorockiej wypowiedzi Eliasza. 

Ceną za grzechy władcy będzie długotrwała susza, prorokował mąż Boży. Dotknie ona zarówno winnych zła, jak i ludzi niewinnych, co potęguje dramat tejże kary. Zło czynione przez władcę oddziałuje na naturę. Baalam, bóstwo, ku któremu zwrócili się Izraelici, porzucając Jahwe, było bóstwem deszczu i urodzaju. Susza w kontekście tego staje się jeszcze bardziej dokuczliwa. Jak to jest możliwe, by czczący bóstwo deszczu cierpieli suszę? Eliasz nie zatrzymuje się w swoim prorockim działaniu. Widzi konieczność nawrócenia Izraela nie na mocy jakichś traktatów czy deklaracji, lecz w wyniku konsekwentnej i wytrwałej walki z kultem Baala.

Prorok Eliasz – ratujący naród od synkretyzmu religijnego – uczy dziś chrześcijan, obdarzonych na mocy sakramentu chrztu godnością prorocką, bezkompromisowej odwagi. Odwaga nie jest trudna w obliczu równych sobie. Upominanie zaś władców wymaga heroizmu i wiązać się może z ich zemstą za ujawnianie ciemnych stron ich władczej taktyki i działania. 

Prorok nigdy nie głosi siebie. Nie zabiega o własną chwałę. Wręcz przeciwnie, jako mąż Boży, naznaczony cierpieniem jak pieczęcią potwierdzającą zasadność i prawdziwość jego profetycznej misji, zawsze przekazuje słowa Boga, Jego przestrogi i upomnienia. I dlatego jest silny, odważny, bezkompromisowy. 
Ewangeliści ukazali męża wiary Eliasza wraz Mojżeszem podczas Przemienienia Pańskiego. W czasach Nowego Testamentu został Eliasz uznany za Bożego posłańca oraz orędownika ludu Bożego. Cnoty Eliasza eksponowali ojcowie Kościoła, którzy jednocześnie szerzyli jego kult. Uchodzi Eliasz za inspiratora życia pustelniczego. Od XIII w. jest Eliasz ojcem duchowości karmelitów (bosych i trzewiczkowych) – zakonu związanego z Górą Karmel w Izraelu. 
    
Psalm responsoryjny: Ps 121 

Wszyscy chrześcijanie – każdego czasu i każdego kręgu kulturowego – są w drodze prowadzącej do Jeruzalem – Miasta Świętego. Zamiar podjęcia tej drogi symbolizuje postawienie stóp w bramach „zupełnie w sobie zwartego miasta”, doskonałej przestrzeni egzystencjalnej i jednocześnie topograficznej, gdzie uwielbiane jest „imię Pana”, Jego majestat, chwała, wielkość, potęga. 

Słowa Psalmisty zawarte w części „pieśni wstępowań”, którym jest Psalm 121 nigdy nie straciły aktualności: „Pokój Tobie!” – Pokój Miastu Pokoju i tym wszystkim, którzy są jego obywatelami, mieszkańcami. Jest  to życzenie ponadczasowe. Jeruzalem jest własnością całej ludzkości, bowiem tu, po wiekach od zapisania Psalmu 121 w społecznej pamięci Izraela, dokonało się wydarzenie zbawcze – męka, śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa. Modlitwa  „o dobro” dla Jeruzalem jest „koniec końców” błaganiem skierowanym do Boga o dobro dla wszystkich ludzi i każdego człowieka. W Jeruzalem na zawsze panuje Nowy Dawid – Zwycięski Chrystus. 

Ewangelia: Mt 5, 1-12    

Uczniowie i uczennice Jezusa Chrystusa od wieków słyszą orędzie swojego Pana wyrażone w Kazaniu na Górze. Coś „na górze” oznacza blisko nieba, tuż przy Bogu, w przestrzeni, gdzie ziemia spotyka się z niebem. Słowa wypowiedziane przez Jezusa Chrystusa nie mają iść w przestrzeń, w kosmos, lecz zstępować na „niziny”, by dotrzeć do ludzkich serc.

Góra Jezusowej katechezy o Bożych błogosławieństwach wskazuje na Górę Synaj. Na tejże właśnie górze, Mojżesz - wyzwoliciel Izraela z egipskiej opresji - otrzymał tablice z prawem Bożym wypisanym na kamieniu, a więc prawem wiecznotrwałym, będącym dziesięcioma „słowami” Jahwe  – Dekalogiem.  Prawo na Synaju darowane zostało nie tylko wyzwolonym z „domu niewoli”, ale tym wszystkim, którzy po dzień dzisiejszy w „kanonicznym” codziennym pacierzu przypominają sobie Dekalog. Jak wielkie Bóg ma zaufanie do człowieka, któremu w modlitwie pozwala mówić w Jego imieniu: „Jam jest Pan, Bóg Twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli”!

Przez całą historię zbawienia, a więc „od początku”, warunkiem osiągnięcia wiecznej szczęśliwości, tj. właśnie zbawienia, jest wytrwałe realizowanie na co dzień woli Bożej. Deklaracjami oraz najbardziej pobożnymi „westchnieniami” nie osiągnie się wyzwolenia. Konieczna jest ciężka, ciągła, nieustanna praca nad sobą i swoim sercem oraz modlitwa będąca jej siłą motywacyjną. Królestwo Boże zapowiadane przez Pana Jezusa w Kazaniu na Górze nie jest jakąś baśniową krainą beztroski i relaksu. Ważny jest trud doskonalenia osobistej moralności, bowiem oznacza on partycypację w tymże Królestwie już „tu i teraz”.

Ubodzy w duchu, nic lub niewiele posiadający, a wpatrzeni w Boga i realizujący, spełniający Jego wolę w swoim życiu, posiadają skarb niezwykły. „Prześladowani” nie są pozostawieni na pastwę ślepego losu i bezwzględności oraz okrucieństwa innych ludzi. Wprowadza ich do Królestwa Bożego sam Jezus Chrystus – patron i przewodnik wszystkich prześladowanych. Zaufanie Bogu w każdej sytuacji i okoliczności życia jest wielkim zwycięstwem człowieka. Ofiarowanie Bogu osobistej bezradności czyni człowieka duchowo zaradnym. 

Ludzie doświadczający w swoim życiu nie tylko osobistej nędzy moralnej, ale biedy duchowej innych są prawdziwie pokornymi. Znają prawdę o sobie i prawdę tę składają wspaniałomyślnie Bogu w darze. Głód i pragnienie sprawiedliwości są wg Kazania na Górze, bardzo blisko siebie „usytuowane”. Ludzie miłosierni odzwierciedlają w sobie najwspanialszy przymiot samego Boga – Jego miłosierdzie, czyli bezinteresowną, ofiarną miłość wobec człowiek bezsilnego, grzesznego, zagubionego, cierpiącego z powodu „ucisku i  strapienia”. Miłosierdzie czyniący nigdy nie koncentrują się na sobie, lecz w centrum swojej troski sytuują drugiego człowieka. Kierują się współczuciem, które oznacza empatię i odczuwanie bólu i cierpienia innej osoby tak, jakby to był osobisty ból i cierpienie. 

Czystość serca wskazuje na jego niepodzielność, jego całkowite zwrócenie się, ukierunkowanie ku Bogu. Myśli człowieka czystego pozostają w harmonii z czynami. Jego umysł, ciało, emocje – jego serce zjednoczone jest z Sercem Boga. Czyniący w świecie pokój wpierw wprowadzają go w swoim sumieniu. Wiedzą, że bez osobistego - wewnętrznego pokoju z Bogiem - nie jest możliwy pokój człowieka z drugim człowiekiem, danego narodu z innym narodem. Cierpiący zaś prześladowania ze względu na Bożą sprawiedliwość wiedzą, iż ostatecznie to nie oni sami cierpią. Ich dramat dzieli z nimi sam Jezus Chrystus. Zjednoczenie własnego, osobistego cierpienia z cierpieniem Pana Jezusa, „przybicie” swojego cierpienia do krzyża Jezusowego ma moc wyzwalającą! 

Podejmujący drogę Ośmiu Błogosławieństw naśladują w sposób wyjątkowy samego Jezusa Chrystusa. Postępowanie zgodnie z wolą Jezusa wyrażoną w Kazaniu na Górze jest wstępowanie „coraz wyżej” (nawet kiedy się jest pogrążonym w depresji), ku samemu Bogu. Idący drogą maksymalizmu chrześcijańskiego, którą znaczy osiem Błogosławieństw, prowadzeni są przez Jezusa. On ich ujmuje za rękę i wiedzie ku Królestwu Bożemu, którego obecność, rzeczywistość można odczuć już w doczesnym życiu.

PODZIEL SIĘ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 czerwca

Poniedziałek, XII Tydzień zwykły
Uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela
Jan przyszedł świadczyć o światłości,
aby przygotować Panu lud doskonały.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Łk 1, 5-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter