Wiele razy i na różne sposoby przemawiał Bóg do naszych przodków.
Głównie przez proroków, Jego pośredników. Różnie bywało z posłuszeństwem wobec tego, co głosili. Dwa tysiące lat temu doczekaliśmy się dnia, w którym Bóg postanowił przemówić bezpośrednio przez swojego Syna. On jest promieniowaniem Boga Ojca. Jest jakby „znakiem firmowym” Boga Ojca.
Wszystko zadziało się w konkretnych okolicznościach. Na tronie zasiadali cezar August, Kwiryniusz, Herod. Zarządzono spis ludności. Maryja spodziewała się rozwiązania. Podczas podróży przyszło Jej, wraz z Józefem, szukać schronienia, żeby Dzieciątko im nie zmarzło.
Niesamowity czar tej wielkiej nocy wynika nie tylko z rodzinnej atmosfery spotkań, świątecznych potraw i tradycji prezentowej. Nasze serca ogarnięte są pokojem, dobrocią i jasnością, które źródło mają w Nowonarodzonym. „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką” (Iz 9, 1).
Tegoroczne obchody Bożego Narodzenia też należy wpisać w konkretny kontekst historyczny i społeczny. Konkretni ludzie piastują władzę, mierzymy się z inflacją i ubóstwem. Pewna część narodu kroczy w ciemnościach i znów ma szansę ujrzeć światłość wielką… W jaki sposób odpowiemy na przyjście Pana?
Po raz kolejny celebrujemy, tzn. świętujemy i uobecniamy, spektakularne wydarzenie: Bóg objawia swoją miłość, przypomina fundamentalną prawdę o tym, że jest dobry. Dlatego posyła na świat swojego Syna, który przyjął ludzkie ciało, stając się naszym Bratem.
Ta Wielka Noc, którą wspominamy, to nie była taka znowu cicha noc, jak śpiewamy w kolędzie. To musiała być bardzo głośna noc. Kiedy brzmiały śpiewy aniołów: „Chwała Bogu na wysokości, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”, z nieba musiała bić łuna i słychać było chwałę Boga. Nie sposób tego nie zauważyć i przejść obojętnie. Można się obrazić i stwierdzić, że mnie to nie dotyczy. Jednak Bóg tak bardzo się trudzi, aby przekonać nas, że warto odpowiedzieć na Jego miłość.
Na koncercie uwielbieniowym „Betlejem w Polsce” w 2019 r. w jednej z piosenek wybrzmiały słowa: „Nad twym domem gwiazda lśni, a w jej blasku czas na cud. Jak w Betlejem w tamte dni, tak i dzisiaj w zwykłym dniu. Nakarm tych, co głodni są, tych, co żyją pośród nas. I pomocną podaj dłoń, w sercu rozpal gwiazdy blask”.
Niech celebracja uroczystości Narodzenia Pańskiego przełoży się na codzienne wybory i decyzje. Niech to będą spektakularne uczynki miłosierdzia, które bynajmniej nie są sprawą prywatną, lecz publiczną.