24 czerwca
poniedziałek
Jana, Danuty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie z tego świata

Ocena: 0
1035

Wystawiane od 1965 r. wielkopostne misterium stało się tradycją pallotyńskiego seminarium w Ołtarzewie.

fot. arch. WSDSAC

Pamiętam to jeszcze z podstawówki: przywiózł nas ksiądz, który uczył religii w mojej szkole. Miałem wtedy nie więcej niż 12 lat. Zapamiętałem jedynie pojedyncze sceny z męki Pana Jezusa, biczowanie, dźwiganie krzyża i oczywiście moment ukrzyżowania. Z ciekawością więc zabrałem się do reportażu o tegorocznym misterium. W seminaryjnym holu i przed wejściem na salę teatralną często wspomina się zeszłoroczne i poprzednie przedstawienia. Przez lata misterium zdobyło własną publiczność.

Teatr seminaryjny w Ołtarzewie działa, z drobnymi przerwami, od 1957 r. – Misterium pasyjne jest dziś nieodłącznym elementem formacyjnym w przygotowaniu do kapłaństwa – tłumaczy ks. Przemysław Podlejski SAC, wychowawca seminarium i opiekun misterium. – Długie, często niepozbawione sporów, prace nad przedstawieniem wzmacniają relacje pomiędzy klerykami i budują naszą zakonną wspólnotę. Doświadczyłem tego w moich seminaryjnych latach, teraz obserwuję u wychowanków.

Ks. Podlejski z uśmiechem wspomina swoje kleryckie przedstawienia. W misterium wystąpił dwukrotnie, jako faryzeusz i jako Piotr. – Zwłaszcza druga rola była dla mnie ważna. Pozwoliła mi osobiście skonfrontować się z życiem Jezusa, poszukać w Jego historii własnego miejsca. To doświadczenie zostało we mnie na długo. 

Wieloletnia tradycja zaowocowała powstaniem Sceny Ołtarzew. Wielkopostne spektakle pasyjne to główny punkt repertuarowy tego teatru, ale nie jedyny. Na scenie grane są także muzyczne przedstawienia jesienne, wystawiane w Adwencie. W ciągu roku odbywają się tu koncerty oraz pokazy filmowe. Po remoncie sali teatralnej w 2016 r. może ona pomieścić do 300 widzów, ma nowoczesne nagłośnienie i dwie garderoby.

W tym roku w przedstawieniu bierze udział 18 kleryków, czyli wszyscy z seminarium. – Jest nas na tyle mało, że wszyscy musimy się zaangażować w tworzenie spektaklu – mówi Bartłomiej Andrych, alumn piątego roku. On również z misterium zetknął się jeszcze w szkole, miał 15 lat, gdy zobaczył je po raz pierwszy. Dwa lata temu grał faryzeusza, w tym roku odtwarza postać Jezusa, jest także reżyserem i autorem scenariusza. – To niełatwe zadanie: połączyć te trzy role, ale ma to też swoje plusy. Mogę realizować swoją wizję przedstawienia i nikt mi w tym nie przeszkadza – śmieje się kl. Bartłomiej.

Scenariusz co roku jest nowy. – Zawsze odtwarzamy życie Jezusa, bazując na Ewangelii, czyli de facto opowiadamy tę samą historię. Mimo to każde przedstawienie jest inne: mamy zupełną swobodę w kwestii realizacji, staramy się też uzupełniać przekaz ewangeliczny, np. dopisując dialogi, których nie ma na kartach Pisma. To wszystko sprawia, że każdy spektakl różni się od poprzednich – opowiada kl. Bartłomiej.

– W tym roku misterium nosi tytuł „Nie z tego świata” – chciałem w ten sposób podkreślić niezwykłość posłannictwa Jezusa. W moim scenariuszu skupiałem się na tych wydarzeniach, które pokazują, że nasz Zbawiciel rzeczywiście był nie z tego świata – tłumaczy reżyser. – Jednocześnie niezwykłość działalności Jezusa starałem się zestawić z realistyczną wizją Jego Męki. W poprzednich latach pasja pokazywana była na sposób symboliczny, w tym roku powracamy do realizmu.

Przedstawienie oglądałem dzień po premierze. Sala była wypełniona do ostatniego miejsca, nie obyło się bez dostawek. Obok mnie siedziało trzech chłopców, na oko po 10 lat – bardzo wymagająca publiczność. Nie bardzo interesowała ich opowiadana w początkowej części spektaklu historia życia Jezusa, ale w końcówce w ciszy i z wypiekami na twarzach oglądali sceny męki i śmierci, komentując między sobą jedynie techniczne aspekty realizacji („On chyba stoi na tym krzyżu, a ręce to ma przywiązane”). Musiałem wyglądać podobnie te kilkanaście lat temu. Myślę, że moim małym sąsiadom na długie lata zostanie w pamięci obraz Ukrzyżowanego.

Ekscytacji dzieci towarzyszyło słabo ukrywane wzruszenie dorosłych. Dzięki pracy kl. Bartłomieja i jego współbraci każdy z widzów może na swój sposób dotknąć tajemnicy krzyża i zmartwychwstania.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 czerwca

Nie bój się, Zachariaszu; twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan.

Dziś w Kościele: poniedziałek XII tydzień zwykły
+ uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Jr 1,4-10 ; Ps Ps 71,1-4a.5-6ab.15ab.17; 1P 1,8-12 ; Łk 1,5-17.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)