W poruszającym liście przekazanym z aresztu ks. Michał Olszewski SCJ dziękuje wiernym za modlitwę i wsparcie, a jednocześnie dzieli się głębokim doświadczeniem duchowym.

Kapłan, który od miesięcy zmaga się z konsekwencjami działań organów ścigania, opisuje, jak trudne chwile stały się dla niego przestrzenią szczególnego spotkania z Bogiem. W swoim przesłaniu podkreśla, że przemoc, której doświadczył, pozostawiła poważne ślady na jego zdrowiu i uniemożliwia mu pełnienie posługi. Mimo to pragnie dać świadectwo duchowej siły, która towarzyszy mu w cierpieniu. Pisze, że nigdy wcześniej nie czuł takiej bliskości Boga, a doświadczenie to pozwala mu jeszcze głębiej zrozumieć prawdę o Bożym miłosierdziu, które głosił przez ostatnie piętnaście lat.
Kapłan wyznaje, że dopiero teraz — w sytuacji skrajnego ograniczenia i bezsilności — w pełni odczuwa to, o czym sam nauczał. Podkreśla, że jego wewnętrzna pewność, co do prawdziwości głoszonego orędzia, wypływa dziś nie z teologicznej wiedzy, lecz z osobistego doświadczenia. W liście dziękuje wszystkim, którzy pamiętają o nim w modlitwie, podkreślając, że to właśnie dzięki tej duchowej solidarności może przetrwać najtrudniejszy okres swojego życia. Na końcu przekazuje życzenia Bożej opieki na cały 2026 rok.
Msza w intencji zdrowia kapłana
List ks. Olszewskiego został przekazany przez obrońcę kapłana, mecenasa Krzysztofa Wąsowskiego po Mszy świętej odprawionej w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela 6 stycznia w intencji zatrzymanego sercanina. Uroczystość zgromadziła liczne grono osób pragnących okazać duchownemu wsparcie. Do udziału w modlitwie zachęcało stowarzyszenie Solidarni 2010, prosząc uczestników o przyniesienie kartek pocztowych z osobistymi słowami otuchy.

Obrońca kapłana, mecenas Krzysztof Wąsowski, poinformował w mediach społecznościowych, że nie mógł odczytać listu podczas liturgii, dlatego przekazał go wiernym drogą elektroniczną. Podziękował również wszystkim, którzy wzięli udział w Eucharystii i okazali solidarność z ks. Olszewskim.




Co? Gdzie? Kiedy?
