20 stycznia
wtorek
Fabiana, Sebastiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Misje z napędem

Ocena: 5
226

Przedzierają się do wiernych przez dżunglę, pokonują kilometry krętych dróg, dopływają wodą. Tak często wygląda praca misyjna. Solidne auta, motocykle czy łodzie są w tej sytuacji nie do przecenienia.

fot. MIVA Polska

Działająca przy Komisji ds. Misji KEP organizacja MIVA Polska od 25 lat zajmuje się dostarczaniem misjonarzom środków transportu. Dotychczas było to prawie 900 samochodów, ponad 3500 rowerów, 395 motocykli, busy, ambulanse, łodzie, barki. A także konie, riksze i mototaczka! Wszystko dzięki ofiarności darczyńców.

 


PRZEZ DROGI I BEZDROŻA

Ksiądz Maksymilian Grabowski FD na misji wśród Masajów w Tanzanii musiał zapomnieć o asfaltowych jezdniach. – Drogi są trudne, do najbardziej oddalonych wspólnot jedzie się nawet dwie godziny, w deszczu i błocie znacznie ciężej przebrnąć – opowiada. Początkowo był zdany na własne nogi. Czasem podrzucił go ktoś z miejscowych, czasem korzystał z pożyczonego od innego misjonarza motocykla. Sytuacja zmieniła się, gdy otrzymał od MIVA Polska własny motocykl. W krótkim czasie na liczniku stuknęło mu 1000 km. Raz przez góry, raz przez gęsty las, gdzie trzeba pilnować lusterek i trzymać się katechisty, który jedzie z przodu – tak wygląda jego podróż do parafian.

Gabriela Filonowicz od ponad 20 lat posługuje na misjach. Kieruje szpitalem w Santa Clotilde, należącym do Wikariatu Apostolskiego San José de Amazonas w Peru. Pod opieką wikariatu jest ponadto 14 innych ośrodków zdrowia – wzdłuż rzeki Napo i jej dopływu Curaray. Świadczą one pomoc medyczną 24 tys. osobom, głównie rdzennym Indianom. Sfinansowana przez MIVA barka, pływająca przychodnia nazwana „Corazón de Polonia” („Serce z Polski”), jest prawdziwym skarbem. – Zapewnia 130 pracownikom bezpieczne podróżowanie, a mieszkańcom 110 wiosek obsługę medyczną. Dzięki niej możemy organizować brygady medyczne długoterminowe, zabierać ze sobą paliwo, jedzenie, lekarstwa, sprzęt medyczny i 20 osób personelu – podkreśla świecka misjonarka.

W północnym Kazachstanie, w parafii św. Abrahama w Szczucińsku, rozległej miejscowości u podnóża masywu Burabay, nazaretanki posługują od trzech lat. – Teren jest pagórkowaty, pełen ostrych zakrętów, niebezpiecznych podjazdów, wąskich i bardzo zniszczonych dróg – mówi s. Kazimiera Małgorzata Wanat. Siostry katechizują, przygotowują do sakramentów, w miarę możliwości odwiedzają osoby starsze i samotne. Brak pojazdu utrudniał im docieranie do ludzi mieszkających w oddalonych wioskach, nie wspominając o codziennej sześciokilometrowej drodze do parafii. Auto od MIVA Polska stało się narzędziem pracy duszpasterskiej, ewangelizacyjnej i charytatywnej.

 


GROSZ ZA KILOMETR

Skrót MIVA pochodzi od Mission Vehicle Association, a w zasadzie od niemieckiego Missions-Vekehrs-Arbeitsgemeintschaft (Stowarzyszenia na rzecz misyjnych środków transportu), gdyż organizacja powstała przed II wojną światową w Niemczech, a potem odrodziła się w latach 40. w Austrii. W Polsce wszystko zaczęło się ćwierć wieku temu, gdy ks. Marian Midura wrócił do kraju po sześciu latach pracy na pustyni Kalahari w RPA. Tam przekonał się, jak bardzo polskim misjonarzom brak dobrych środków transportu. – Mieliśmy stare samochody. Kiedyś w Zambii siostry zakonne, wiozące matkę generalną, wylądowały nad przepaścią, bo zepsuły się hamulce – opowiada. Już w Polsce, pracując w Komisji ds. Misji KEP, zaczął przyglądać się działalności MIVA Austria, by przeszczepić ją na grunt polski. Ideę poparł ówczesny przewodniczący Komisji ds. Misji bp Wojciech Ziemba.

Przy wsparciu studentów misjologii UKSW i austriackiej gałęzi MIVA pierwsza Akcja św. Krzysztof została przeprowadzona w lipcu 2000 r. Do parafii rozesłano materiały i prośby, by przy okazji święcenia samochodów kierowcy przekazywali na misje 1 grosz za 1 przejechany bezpiecznie kilometr, na środki transportu dla misjonarzy. W ten sposób zapoczątkowano Tydzień św. Krzysztofa, który na stałe wpisał się w kalendarz wydarzeń duszpasterskich w Polsce. Oprócz zbierania funduszy MIVA Polska wkrótce włączyła się w promowanie bezpieczeństwa na drogach. Przygotowano Dekalog kierowcy i Rachunek sumienia kierowcy. Zainicjowano także Dzień Bezpiecznego Kierowcy, którego ambasadorem został Krzysztof Hołowczyc. Z MIVA wyłoniło się Krajowe Duszpasterstwo Kierowców, funkcjonujące już od 20 lat i kierowane przez ks. Midurę.

 


ODPOWIEDŹ NA POTRZEBY

Kiedy w 2008 r. ks. Jerzy Kraśnicki przejmował stery MIVA Polska, oprócz Tygodnia św. Krzysztofa były też: Ogólnopolska Niedziela Modlitw za Kierowców, Pielgrzymka Kierowców na Jasną Górę i Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych. Na przestrzeni lat pojawiało się coraz więcej próśb od misjonarzy o środki transportu. Do tego dochodziły nowe akcje, zaczynając od „Ratujemy życie – Misyjny ambulans”, mającą na celu zakup karetek pogotowia. Jako owoc Roku Wiary 2012/2013 pojawiła się potrzeba wsparcia katechistów, którzy pod nieobecność kapłana prowadzą nabożeństwa czy przygotowują dorosłych do chrztu. Dzięki akcji „uCZYNek WIARY” zakupiono dla nich blisko 3,5 tys. rowerów i kilkaset motocykli. Z dużym odzewem spotkała się też akcja „Promienie Miłosierdzia”. Od MIVA Polska wyszło zapytanie do misjonarzy, czy są osoby potrzebujące wózków inwalidzkich. Okazało się, że jest ich wiele. Zakupiono już ponad 2300 wózków.

Zdarzają się także specyficzne potrzeby. Kiedy biskupem na Arktyce został o. Antoni Wiesław Krótki OMI, MIVA Polska pomogła w zakupie skuterów śnieżnych do poruszania się po ogromnym terytorium jego diecezji, liczącym ponad 2 mln km kw. W Senegalu zaś potrzebne były konie i powozy, by dzieci mogły łatwiej dotrzeć do szkoły.

– Odpowiadamy na potrzeby zgłaszane przez polskich misjonarzy – mówi ks. Kraśnicki. Polacy pracują w międzynarodowych wspólnotach, więc ze świadczonej im pomocy korzystają całe placówki misyjne. – Wszystko zawiera się w motcie MIVA Polska: „Niesiemy Chrystusa”. Środki transportu to narzędzia, bez których trudno wyobrazić sobie pracę misjonarza – dodaje ks. Kraśnicki. Sam tego doświadczył, pracując przez 11 lat na misjach w RPA. Dojeżdżał do 10–20 kaplic w odległości do 100 km po piaszczystej lub szutrowej drodze.

Ważną częścią pracy kilkuosobowego zespołu MIVA Polska jest kontakt z polskimi parafiami i indywidualnymi ofiarodawcami, których jest ponad 20 tys.! Misjonarze, którzy otrzymują pomoc, zobowiązują się w każdą pierwszą sobotę miesiąca odprawić Mszę św. lub modlić się za darczyńców. MIVA włącza też w pomoc misjom polskich motocyklistów, organizując zloty i rajdy, np. Riders for Missions.

– Chcielibyśmy jak najlepiej służyć misjom, by Ewangelia była głoszona na świecie i by ludzie poznawali miłość Bożą. Życzylibyśmy sobie spotykać jak najwięcej ludzi życzliwych i gotowych do pomocy – takie życzenia wypowiada ks. Jerzy Kraśnicki z okazji 25-lecia organizacji. Jubileusz jest także okazją do podziękowania za to, co udało się dotychczas wspólnie zrobić.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka i sekretarz redakcji tygodnika „Idziemy”, absolwentka polonistyki na UJ i politologii


b.stefanska@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 stycznia

Wtorek, dzień powszedni albo wspomnienie św. Fabiana, papieża i męczennika albo wspomnienie św. Sebastiana, męczennika
II tydzień zwykły
Czytania liturgiczne (rok A, II): Ewangelia: Mk 2, 23-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
Nowenna do św. Agnieszki 12-20 I 



Najczęściej czytane artykuły



ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz

Pod koloratką - kanał na YouTube



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter