Zapewne nieraz słyszeli Państwo, że sól i cukier to biała śmierć. I coś w tym jest.

fot.freepik
Jednak i sól, i cukier mają też pewne zalety. Zgodzę się, że sól jest szkodliwa w nadmiarze – a o nadmiar bardzo łatwo. Dzienna dopuszczalna dawka soli to zaledwie 5 g, czyli łyżeczka. To bardzo mało. Tymczasem sól spożywamy nie tylko, soląc zupę czy jajka. Znajdziemy ją w pieczywie, serach żółtych, wędlinach, ciastkach, w sokach warzywnych, majonezie, we wszystkich przekąskach słonych typu orzeszki, chipsy, paluszki, snacki. Przeciętny Polak spożywa dziennie 10–12 g soli!
Skoro już można sobie pozwolić na tak małą ilość soli, to jaką polecam? Morską, himalajską, różową, białą, kamienną, sypką, gruboziarnistą, drobną, jodowaną, niejodowaną? Najpierw podzielę się moim doświadczeniem kulinarnym. Na opakowaniu soli przeczytałam termin przydatności do spożycia: bezterminowo. A sól przecież wietrzeje! I dodając do zupy sól roczną, czy nawet starszą, mamy poczucie, że potrawa jest wciąż mało słona. Więc sypiemy więcej… Ważne, by o tym pamiętać, bo sól, choć mało słona, nadal chemicznie pozostaje solą! I mało słona potrawa może się okazać szkodliwa z nadmiaru soli. Druga ważna rzecz to żelazocyjanek potasu E236, dodawany do soli przeciw zbrylaniu. Jeśli uda nam się znaleźć sól, która nie zawiera substancji przeciwzbrylających, to gorąco taką polecam. Poza tym sól jest dobrym nośnikiem jodu, dlatego wzbogaca się ją w ten pierwiastek, aby uzupełniać niedobory jodu w organizmach Polaków.
Sól morska pozyskiwana jest z akwenów charakteryzujących się dużym lub średnim zasoleniem. Tworzone są specjalne baseny, w których ze zgromadzonej wody morskiej poprzez parowanie wytwarzają się pokłady soli. W naszej szerokości geograficznej pozyskuje się sól z kopalni. I tu wyróżnia się sól z Kłodawy. Nie jest wybielana ani suszona przy użyciu chemikaliów, w przeciwieństwie do innych gatunków soli pozostaje nieprzetworzona, nieoczyszczona i bogata w minerały. Zawiera również, poza sodem i potasem, pierwiastki śladowe: żelazo, wapń, magnez, cynk i jod. Może mieć różne kolory, również różowy, podobnie jak wydobywana w Pakistanie sól himalajska, której w niczym nie ustępuje. Kolor determinują zawarte w soli mikroelementy. I choć wzbogacają one wartość soli, nie należy jej traktować jako podstawowego źródła tych pierwiastków.


Co? Gdzie? Kiedy?



