Czy wiedzą Państwo, że są potrawy, które nic a nic nie tracą na jakości, jeśli je odpowiednio zamrozimy?

fot. Joanna Lenkiewicz
Dzięki temu część potraw świątecznych da się przygotować wcześniej, a po świętach – uratować do późniejszej konsumpcji. Należy tylko pamiętać, że jedzenie nie powinno być ponownie mrożone. Możemy spokojnie zamrozić sernik, makowiec tradycyjny, bigos, uszka, pierogi, paszteciki z grzybami, rybę po grecku…
A oto wskazówki. Sernik po wyjęciu z piekarnika studzimy. Zimny wyjmujemy z foremki na tacę lub talerz i wkładamy do odpowiednio dużej torby do mrożenia lub owijamy folią spożywczą (stretchem) albo wkładamy do pojemnika przeznaczonego do mrożenia. Ważne jest, żeby zabezpieczyć sernik szczelnie, aby nie przeszedł obcymi zapachami. Tak przygotowany wkładamy do zamrażarki. Z makowcem i pasztecikami postępujemy podobnie: zamrażamy upieczone i wystudzone, szczelnie zamknięte. Aby wypieki odmrozić, wystarczy wyjąć je rano z zamrażarki i zostawić w temperaturze pokojowej. Zarówno makowiec, jak i paszteciki dobrze jest podgrzać przed podaniem.
Bigos i rybę po grecku studzimy i zamrażamy w odpowiednich pojemnikach. Pamiętajmy o szczelnym zamknięciu, aby intensywne zapachy tych potraw nie przeszły do innych mrożonek. Aby je rozmrozić, wyjmujemy dzień wcześniej i zostawiamy w lodówce.
Pierogi i uszka mrozimy ugotowane. Należy jednak pamiętać, że gotowanie powinno być nieco krótsze. Wrzucamy pierogi do osolonego wrzątku i czekamy 2–3 minuty od ich wypłynięcia na wierzch. Następnie przekładamy do miski z zimną wodą (jeśli jest to duża porcja pierogów, należy wymienić wodę w misce, aby była zimna) i hartujemy przez kolejne 2 minuty (nie dłużej, gdyż potem mogą się rozpadać). Układamy na tacy, w miarę możliwości każdy oddzielnie, i wkładamy do zamrażarki na godzinę. Kiedy już się zamrożą, przekładamy do woreczka przeznaczonego do mrożenia. Jeśli robimy kilka rodzajów pierogów, warto napisać karteczkę, z czym one są, i także włożyć do woreczka. Pierogów nie odmrażamy, tylko zamrożone wrzucamy do osolonego wrzątku. Gotujemy 5 minut od wypłynięcia na powierzchnię. Pamiętajmy, aby nie wrzucać naraz zbyt dużej ilości, bo woda szybko ostygnie i pierogi mogą się rozpaść.




Co? Gdzie? Kiedy?
