19 stycznia
poniedziałek
Henryka, Mariusza, Marty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kontrowersyjna bliskość

Ocena: 5
120

Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas nad brzeg Jordanu.

fot. Wikipedia/domena publiczna

To miejsce szczególne – nie tylko geograficznie, ale i duchowo. To właśnie tam Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność. Zaczyna w sposób, który może nas zaskakiwać: staje w kolejce grzeszników, prosząc Jana o chrzest. To dość kontrowersyjne.

Jan Chrzciciel nie rozumie tej prośby. Przecież to on powinien zostać ochrzczony przez Jezusa. A jednak Jezus nalega: „Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. W tych słowach kryje się głęboka prawda o Bogu, który nie stawia się ponad człowiekiem, ale chce być blisko każdego z nas. Tak blisko, że wchodzi w naszą historię, słabość, dobre pragnienia, aby się nawracać.

Jezus nie potrzebuje chrztu. Nie ma grzechu, z którego musiałby się oczyszczać. Jednak wchodzi do wód Jordanu razem z ludźmi. Staje obok nich. Solidaryzuje się z tymi, którzy szukają przebaczenia, nowego początku, sensu. To pierwszy znak tego, jakim Mesjaszem będzie. Nie dalekim i surowym sędzią, ale Tym, który idzie razem z człowiekiem, dzieli jego los i bierze na siebie jego ciężary.

Kiedy Jezus wychodzi z wody, otwierają się niebiosa. Duch Święty zstępuje na Niego, a z nieba rozlega się głos Ojca: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. To moment objawienia Boga, który jest wspólnotą miłości: Ojca, Syna i Ducha Świętego.

To wydarzenie mówi coś ważnego również o nas. Każdy z nas przez chrzest został zanurzony w tej samej miłości. Nad każdym z nas zostały wypowiedziane te same słowa: „Jesteś moim umiłowanym dzieckiem”. Chrzest nie jest tylko wspomnieniem z dzieciństwa czy formalnym obrzędem. Jest początkiem nowej tożsamości – dziecka Bożego. Często o tym zapominamy. Żyjemy tak, jakbyśmy musieli na miłość Boga zasłużyć, jakby zależała ona od naszych sukcesów, porażek, opinii innych ludzi. Tymczasem chrzest mówi nam coś zupełnie innego: zanim cokolwiek zrobisz, zanim okażesz się dobry czy słaby – jesteś kochany.

Święto Chrztu Pańskiego zaprasza nas, aby wrócić do źródeł. Aby zapytać siebie: kim jestem? Czy pamiętam, że moje życie ma fundament w Bogu? Czy żyję jak ktoś, kto wie, że jest umiłowanym dzieckiem Ojca? To święto przypomina nam o odpowiedzialności. Chrzest to nie tylko dar, ale i zadanie. Zostaliśmy posłani, by żyć jak dzieci światłości, by wnosić dobro tam, gdzie go brakuje, by świadczyć o Bogu nie tylko słowami, ale codziennym życiem. Bądźmy uczniami-misjonarzami.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Kapłan archidiecezji warszawskiej, asystent diecezjalny Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Warszawskiej, duszpasterz i katecheta, rezydent w warszawskiej parafii św. Katarzyny na Służewie.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 stycznia

Poniedziałek, wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa
II Tydzień zwykły
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ewangelia: Mk 2, 18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
Nowenna do św. Agnieszki 12-20 I 



Najczęściej czytane artykuły



ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz

Pod koloratką - kanał na YouTube



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter