W czasach, gdy ojcostwo jest coraz mniej dostrzegalne, św. Józef w cichości swojego serca pokazuje, że nadal warto być ojcem. Możemy w jego sercu widzieć potrzebne wskazówki i motywacje do walki o bycie prawdziwie ojcem, którego dzieci tak bardzo potrzebują.
komentarze Bractwa Słowa Bożego
autor: Jakub Zinkow, kleryk IV roku WMSD w Warszawie
Pierwsze czytanie: 2 Sm 7, 4-5a.12-14a.16
Prorok Natan otrzymuje proroctwo podczas snu. W Starym Testamencie sen był jedną z form przemawiania Boga do człowieka. Spokojny sen jest utożsamiany ze sprawiedliwością śpiącego. Ten, kto żyje według Prawa, również rozmyśla o nim podczas nocy (por. Ps 1,2). Prorok Natan dzięki swojej otwartości na słowo Boga, przyjmuje proroctwo o domu Dawidowym. To, co usłyszał, można interpretować dosłownie jako zapowiedź budowy przez jego syna, Salomona, świątyni Pańskiej. Jednak w wymiarze przyszłości jest to zapowiedź Mesjasza, który stanie się Synem Bożym. Będzie On pochodził z królewskiej dynastii Dawida. Jego królowanie nie będzie się ograniczało wyłącznie do władzy ziemskiej, ale będzie wykraczało poza czas. Jeśli dom, który ma zbudować Mesjasz, ma trwać na wieki, to musi to być niezniszczalna budowla.
Proroctwo Natana jest jednym z najważniejszych tekstów Starego Testamentu. Jest ono podstawą późniejszego przemawiania proroków, którzy będą zapowiadać Mesjasza. Prorocy starotestamentalni byli otwarci na słowo Boże, które jak w przypadku Natana, nadało historii świata zupełnie nowy kierunek. Czy ja dzisiaj jestem tak gotowy na przyjęcie słowa Bożego? Czy słucham Boga całym życiem, nawet we śnie?
Psalm responsoryjny: Ps 89, 2-3.4-5.27 i 29
Łaska Boża objawia się w obietnicy i nadziei. Łaskawość Boga definiuje Go jako niezmiennego i zawsze wiernego człowiekowi. Pewność tej obietnicy wyraża psalm responsoryjny, w którym autor chce śpiewać na wieki o dobroci Boga. Śpiewany dziś fragment Psalmu 89 zawiera przypomnienie proroctwa danego Natanowi. Warto spojrzeć na całą jego treść. W innych miejscach Psalmista przypomina niewierności i odstępstwa ludu wybranego. Człowiek w swojej zmienności i grzeszności może stracić zaufanie do Boga. Jeszcze łatwiej przestać ufać Bogu, gdy przychodzą trudności. Warto przypomnieć sobie wtedy momenty, w których szczególnie widziałem Boże działanie. Tak jak Psalmista wspomina przymierze z Bogiem, tak ja mogę przypomnieć sobie moje „przymierza” z Bogiem. Może będą to sakramenty, które przyjmowałem? W nich można „namacalnie” spotkać Boga, który tak okazuje swoją łaskawość.
Drugie czytanie: Rz 4, 13.16-18.22
Abraham mógłby czuć żal do Pana Boga. Powołując go, bowiem, obiecuje mu ziemię, potomstwo i błogosławieństwo. Dalsza historia jego życia wydaje się zupełnie przeczyć Bożej obietnicy. Już w słowach powołania Bóg poleca mu wyjść z ziemi ojca. Później Abraham musi ratować z niewoli swojego bratanka, Lota. Jakby tego było mało, jego żona Sara była bezpłodna, co w czasach starotestamentalnych było oznaką braku Bożego błogosławieństwa. Czy można zarzucić Abrahamowi, że nie był posłuszny Bożemu słowu?
Św. Paweł pisze dziś, że wypełnienie obietnic danych Abrahamowi nie opiera się na jego sprawiedliwych czynach. Abraham musiał podjąć ryzyko. Wbrew wszystkim racjonalnym sądom, a nawet przecząc wydarzeniom, które wskazywały na brak Bożego błogosławieństwa, patriarcha „wbrew nadziei uwierzył nadziei”. Papież Franciszek komentując ten list, mówił: „jego wiara otworzyła się na nadzieję pozornie nieuzasadnioną; jest ona zdolnością do wykraczania poza rozumowanie ludzkie, poza mądrość i roztropność świata, poza to, co zwykle uważa się za zdrowy rozsądek, aby wierzyć w to, co niemożliwe”. Abraham mógł zwątpić, ale dzięki nadziei, którą pokładał w Bogu, stał się „ojcem wielu narodów”. Pan Bóg może dopuszczać próbę, ale tylko po to, bym jeszcze bardziej zbliżył się do Niego. Czy ja potrafię dziś zaufać Panu i uznać, że to, co nieraz zaprzecza ludzkiej logice, może doprowadzić mnie do Niego?
Ewangelia: Mt 1, 16.18-21.24a lub Łk 2, 41-51a
Ojcostwo św. Józefa jest zupełnie niecodzienne i niezwykłe. Narodzeniu Jezusa i okresowi Jego dzieciństwa towarzyszyło wiele trudnych i niezrozumiałych wydarzeń. Te okoliczności pokazały, jakie jest serce św. Józefa. Z okazji Roku Świętego Józefa papież Franciszek skierował list apostolski, który odkrywa, co działo się w sercu Oblubieńca Maryi.
W Ewangelii św. Mateusza, którą możemy dziś usłyszeć, ujawnia się posłuszne i przyjmujące słowo Boże, serce św. Józefa. We śnie, który może przypominać nam sen proroka Natana z pierwszego czytania, Józef otrzymuje prorocze zapewnienie, które przyczynia się do rozwiązania jego dylematu. Dzięki swojej sprawiedliwości i posłuszeństwu jest w stanie zaufać Bogu. Papież wskazuje, że „dzięki posłuszeństwu przezwyciężył swój dramat i ocalił Maryję (…) [i] jawi się jako mężczyzna okazujący szacunek, delikatny, który (…) opowiada się za reputacją, godnością i życiem Maryi”.
Ewangelia św. Łukasza przywołuje następne dramatyczne wydarzenie z życia Świętej Rodziny. Chociaż nie jest to bezpośrednio w Ewangelii powiedziane, można przypuszczać, że Józef nie był szczęśliwy z powodu kolejnego zagrożenia związanego z życiem Jezusa. Ostatnie słowa Ewangelii ujawniają, jak bardzo Jezus jest świadomy swojego Boskiego pochodzenia, a jednocześnie misji bycia człowiekiem. Po wyznaniu, Kto jest Jego prawdziwym Ojcem, w pełni poddaje się woli swojej Matki i prawnego ojca. Jezus wraca do domu Józefa, gdzie w posłuszeństwie będzie kształtowana Jego wola ludzka. Ojciec Święty Franciszek podsumowuje to słowami: „w ukryciu, w Nazarecie, w szkole Józefa, Jezus nauczył się wypełniać wolę Ojca. Wola ta stała się Jego codziennym pokarmem”.
W czasach, gdy ojcostwo jest coraz mniej dostrzegalne, św. Józef w cichości swojego serca pokazuje, że nadal warto być ojcem. Możemy w jego sercu widzieć potrzebne wskazówki i motywacje do walki o bycie prawdziwie ojcem, którego dzieci tak bardzo potrzebują.




Co? Gdzie? Kiedy?
