W dzisiejszej Ewangelii zwróćmy uwagę na dwie prawdy.

Poniedziałek, II Tydzień Adwentu - Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: ks. Mateusz Mickiewicz
Pierwsze czytanie: Iz 40, 1-11
Kto z nas ma doświadczenie dłuższego pobytu poza własną Ojczyzną – z różnych powodów – wie, jak dobrze jest w końcu stanąć obiema nogami na polskiej ziemi, gdzie i krajobraz znajomy, i język zrozumiały. O wiele większa była tęsknota Izraelitów, wygnanych do Babilonii z własnego kraju, dla których doświadczenie niewoli było także odcięciem od normalnych praktyk religijnych, kultem Boga jedynego w świątyni Jerozolimskiej, udziałem w świętach pielgrzymkowych.
Środkowa część Księgi Izajasza (tak zwanego Deutero-Izajasza) to Księga Pocieszenia. Słowo skierowane do wygnańców w Babilonii, którzy utracili już wszelką nadzieję na lepszy świat, że nie wszystko stracone. Prorok w imieniu Boga woła nie tylko do uszu, ale pragnie dotrzeć do serca Izraelitów, aby uwierzyli, że rozpoczyna się czas ich powrotu do Ojczystej ziemi.
Niewola cielesna narodu wybranego jest obrazem niewoli duchowej – jak uczyli święci ojcowie. Adwent to czas, aby poprzez osobistą przestrzeń pustyni – dłuższą modlitwę, osobiste rozważanie słowa Bożego, udział w rekolekcjach, szczerą spowiedź – przyjąć sercem głos Boga, który jak Dobry Pasterz każdego z nas szuka bardzo osobiście. Z niewoli mojego grzechu i pogubienia w samym sobie Jezus zawsze zna drogę powrotu.
Psalm responsoryjny: Ps 96, 1-2, 3 i 10ac, 11-12, 13
Pierwsza część Adwentu, którą przeżywamy, to nie tylko czas oczekiwana na Boże Narodzenie, ale przede wszystkim intensywnego uczenia się czujności na powtórne przyjście Chrystusa na końcu czasów. Nie musimy jednak czekać z lękiem na niewiadomy dzień powrotu naszego Oblubieńca. Jezus już dziś – i każdego dnia – chce nas obdarzać swoim zbawieniem. Dlatego Psalm 96 zaprasza: każdego dnia głoście Jego zbawienie! I dlatego każdego ranka w modlitwie Jutrzni Kościół, budzący się na nowo w duszach wiernych, śpiewa: „Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, bo lud swój nawiedził i wyzwolił”. Bo co dnia potrzebujemy, żeby naszą starą śpiewkę, do której melodię przebiegle podgrywa nam szatan, Jezus Zbawiciel przemienił w „pieśń nową”. Nasz Bóg, którego moc odkrywamy na nowo w czasie Adwentu, to Ten, który jest (por. Wj 3,14; Ap 1, 8) – jest obecny w moim życiu, nie zostawił mnie; i który zbawia (por. Dz 4, 12) – a więc ma moc znów, nie zniechęcając się mną, uratować mnie z grzechu, podnieść ze słabości, rozświetlić mroki serca.
Ewangelia: Mt 18, 12-14
W dzisiejszej Ewangelii zwróćmy uwagę na dwie prawdy.
Po pierwsze, Jezus – Dobry Pasterz – nie jest utylitarystą. Jemu zależy na każdym z nas z osobna, On nie kalkuluje, nie uważa jednych za bardziej wartościowych od innych. Kiedy adorujemy Najświętszy Sakrament, warto prosić, aby Pan nie tylko obdarzał nas swoim niewyczerpanym miłosierdziem, ale także przemieniał nasze spojrzenie na innych – że oni są warci Bożej miłości, choć dziś przypominają owce zagubione bardzo daleko.
Po drugie, Jezus pokazuje nam w przypowieści pewien proces szukania i odnajdywania owcy. To trochę jak droga pięciu warunków dobrej spowiedzi – zasadniczo dobrze nie spowiadać się z przypadku i mimochodem, ale poświęcić czas, dać się odnaleźć Jezusowi, który zawsze oferuje nam łaskę dobrego rachunku sumienia, żalu za grzechy, mocnego postanowienia poprawy, szczerej spowiedzi i wreszcie (co naprawdę ważne) – zadośćuczynienia Bogu i bliźnim. Szybko można sprawdzić newsa na telefonie, szybko można znaleźć głupoty w Internecie, szybko można znaleźć drogę, która wiedzie do zguby (niestety nawet wiecznej). Drogi Bożego miłosierdzia, które każdemu z nas są zaofiarowane w Jezusie Chrystusie, zapraszają nas do procesu – otwarcia się na Zbawiciela, przyjęcia Jego przebaczającej miłości i daru uzdrowienia, powrotu do pełnej jedności z Kościołem.





Co? Gdzie? Kiedy?
