Jezus rozdziela pięć chlebów i dwie ryby, to znaczy otwiera umysły ludzi, aby poznali, co napisane jest o Nim w Prawie, u Proroków i w Psalmach.

Czwartek, II Tydzień po Narodzeniu Pańskim
komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: Ks. Mateusz Oborzyński
Pierwsze czytanie: 1 J 4, 7-10
Święty Jan pisze, że każdy kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Te wyrażenia narodzić się i znać w języku biblijnym mają głębsze znaczenie niż w codziennym użyciu. Narodzić się u św. Jana ma silny związek z sakramentem Chrztu Świętego. Sam Pan Jezus w czwartej ewangelii mówi: Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i Ducha, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. Miłość chrześcijańska jest zatem wynikiem duchowego narodzenia oraz działania Ducha Świętego w człowieku wierzącym. Znać Boga to nie wiedzieć, że Bóg istnieje, ale być z Nim w intymnej, głębokiej relacji. Bóg jest miłością - te słowa wyrażają w pięknym skrócie naukę chrześcijańską o Bogu Prawdziwym. Bóg jest bowiem Ojcem i Synem i Duchem Świętym. Trzy Osoby, Jeden Bóg. On nie istnieje poza RELACJĄ OSÓB. Gdy Apostoł pisze miłość, używa słowa agape, a to znaczy Bożą Miłość, bezinteresowną, dającą się w ofierze. Najwyższym wyrazem takiej miłości jest Ofiara Krzyżowa Chrystusa za grzeszników. To darmowe wybawienie dla tych, którzy sami sobie nie mogą pomóc. Rozważając Mękę Pana Jezusa możemy poznać Miłość i nauczyć się Jej. Nasz Zbawca przekazał tę prawdę w rozmowie ze św. Faustyną Kowalską: Pół godziny medytacji o Mej Męce więcej znaczy niż cały rok biczowania się do krwi.
Psalm: Ps 72,1-4.7-8
Psalmista posługuje się poetyckimi metaforami pokazującymi panowanie Króla-Mesjasza: Niech góry przyniosą pokój ludowi, a wzgórza sprawiedliwość. Dosłownie czytając ten tekst, możemy dość do wniosku, że całe stworzenie, nie tylko ludzie, będzie korzystać ze zbawienia Chrystusa. Potwierdza to Drugi List św. Piotra, gdzie czytamy: Oczekujemy, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkać sprawiedliwość. Jest jednak też sens duchowy Pisma Świętego. Wróćmy znów do św. Augustyna. Zauważa on, że góry są wyższe od wzgórz. Symbolicznie zatem pierwsze to ci, którzy w Kościele postąpili w świętości i którzy potrafią nauczać innych oraz dawać dobry przykład do naśladowania. Wzgórza to początkujący w życiu duchowym. Oni mogą uczyć się od doskonalszych. Ważne jest, by pierwsi przynieśli pokój, a drudzy sprawiedliwość. Co to znaczy? By doskonalsi nie wpadli w pychę i nie chcieli panować nad początkującymi, a ci ostatni, by nie przedkładali swoich mistrzów ponad Chrystusa, każdy bowiem człowiek jest ułomny. Biskup Hippony konkluduje: Oto jest sprawiedliwość: nie stawiać sług wyżej od Pana, ani nawet zrównać ich (…) nie oczekiwać pomocy od gór, ale od Pana, który stworzył niebo i ziemię. Wszystko to dokonuje się w wierności Kościołowi.
Ewangelia: Mk 6,34-44
Święty Hieronim, książę egzegetów, napisał, że w Biblii jest tyle tajemnic, ile słów. Miał na myśli, że pod osłoną historii i znaków kryje się duchowe znaczenie. Ojcowie Kościoła byli w tym mistrzami. Przyjrzyjmy się ich interpretacji dzisiejszej Ewangelii. Pan Jezus lituje się na głodnymi ludźmi, gdyż Ten, który przyjął człowieczeństwo, wie co to jest głód (św. Grzegorz z Nazjanzu). Rozdziela pięć chlebów i dwie ryby, to znaczy otwiera umysły ludzi, aby poznali, co napisane jest o Nim w Prawie, u Proroków i w Psalmach (św. Beda Czcigodny). Każe tłumowi rozsiąść się po stu i po pięćdziesięciu, gdyż sto jest liczbą Bożej jedności, a pięćdziesiąt pokuty, zatem człowiek przychodzący do Chrystusa potrzebuje wiary i pokory (to zauważył Orygenes). Nasz Pan przed dokonaniem cudu złożył dziękczynienie, ponieważ chciał pokazać ludziom radość z tego, że nasycili się Jego nauką (znów św. Beda).W końcu Św. Efrem Syryjczyk medytował, że Pan, jako Stwórca świata, dokonał rozmnożenia chleba, co w warunkach naturalnych i przy pracy ludzkiej wymaga dziesięciu miesięcy (dojrzewania zbóż, żniw, młócki i wypieku). Pięknie skomentował, że szept Jego warg jak deszcz osiadł na chlebie, a tchnienie Jego ust zastąpiło słońce.





Co? Gdzie? Kiedy?
