W srebrnym pektorale podarowanym papieżowi Leonowi XIV w dniu jego wyboru umieszczono relikwie ex ossibus (z kości) czterech biskupów, w tym św. Augustyna i św. Leona Wielkiego.

Inicjatorem tego pomysłu był o. Bruno Silvestrini z augustiańskiej wspólnoty Zakrystii Papieskiej, który dostrzegł „pragnienie swojego współbrata – Ojca Świętego – by powierzyć się opiece i przewodnictwu św. Leona Wielkiego”.
Kim był Leon I Wielki? To papież, którego pontyfikat (440–461) jest uznawany za jeden z najważniejszych w starożytności chrześcijańskiej. W trudnym okresie rozpadu Cesarstwa Zachodniego i kontrowersji dogmatycznych na Wschodzie kierował on Kościołem rzymskim i powszechnym. Wyjątkowo wyraźnie zajaśniał wówczas prymat biskupa Rzymu.
Były to czasy upadku Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego i wędrówek ludów. Wandalowie od 429 r. podbijają północną Afrykę, w tym samym mniej więcej czasie Wizygoci zajmują znaczne części Galii i Hiszpanii, której część już wcześniej okupują Swebowie. W latach 50. V w. zagrażają całemu Zachodowi Hunowie pod wodzą Attyli. Wszystko to idzie w parze z obumieraniem państwowości rzymskiej.
WALKA Z HEREZJAMI
Na temat młodości Leona wiemy niewiele. Urodził się ok. 400 r. w Toskanii. Był diakonem za papieża Celestyna I (422–432), postacią bardzo aktywną w życiu kościelnym; papieże wysyłali go w celu realizowania poufnych misji. Miał też bliskie relacje z zachodnim dworem cesarskim.
Niedługo po objęciu stolicy Piotrowej zaczął walkę z herezjami, które zagrażały jedności Kościoła na Zachodzie (pelagianizm, manicheizm, pryscylianizm). Podjął też energiczne działania na rzecz przywrócenia jedności między episkopatami prowincji a Rzymem, naruszone przez najazdy barbarzyńców, także troszcząc się o jedność liturgiczną. Interweniował również na Wschodzie – np. 21 lipca 445 r. wysłał list do patriarchy Dioskura z Aleksandrii, w którym nakazał mu ścisłe przestrzeganie kanonów.
W sposób szczególny ujawniły się zdolności Leona Wielkiego jako teologa i duszpasterza w konflikcie monofizyckim. Do dziś fascynuje jasność umysłu, która przebija przez jego listy pisane z Rzymu do uczestników tego sporu na wschodzie Imperium. Oto niejaki Eutyches, opat klasztoru na przedmieściach Konstantynopola, przyjaciel św. Cyryla z Aleksandrii (czołowej postaci Soboru Efeskiego), zaczął głosić, że Chrystus był z dwóch natur, ale nie w dwóch (miał tylko jedną naturę – stąd nazwa monofizytyzm: – „jeden”, i – „natura”). Jego poglądy zostały potępione na synodzie w Konstantynopolu w 448 r., któremu przewodniczył patriarcha Flawian. Potępiony mnich odwołał się do papieża. Ten, choć początkowo przychylał się do jego zdania, po zbadaniu spornej kwestii wysłał do Flawiana list dogmatyczny, znany jako Tomus ad Flavianum (List do Flawiana), w którym zwięźle przedstawił i potwierdził doktrynę wcielenia oraz jedność natur boskiej i ludzkiej w jednej Osobie Chrystusa, a zarazem potwierdził słuszność potępienia Eutychesa. Leon nie odwołał się w liście wprost do pism wcześniejszych Ojców, niemniej można w nim znaleźć bardzo wyraźne refleksy ich myślenia, zwłaszcza św. Augustyna.
SYNOD ZBÓJECKI
Sprawa jednak się nie zakończyła, ponieważ Eutyches miał poparcie cesarza Teodozjusza II i patriarchy Aleksandrii Dioskura. Został więc zwołany kolejny synod w 449 r., nazwany przez Leona latrocinum, czyli synodem zbójeckim. Na synodzie tym nie tylko Eutyches został uniewinniony, ale też uznano jego nauczanie za prawowierne. Co więcej, na miejsce obrad wdarli się zwolennicy Dioskura, którzy wywrócili i podeptali Flawiana, tak że ten wkrótce potem zmarł. Biskupi zaś zostali zmuszeni do podpisania in blanco dokumentu, który następnie wypełniono potępieniem Flawiana.
Nastąpił jednak kolejny zwrot akcji. 26 lipca 450 r. Teodozjusz II zmarł po upadku z konia. Jedyną przedstawicielką rodu cesarskiego pozostała więc Pulcheria, starsza siostra cesarza, przeciwna monofizytyzmowi i już od dawna korespondująca z Leonem Wielkim, który zachęcał ją do interwencji w obronie wiary. Cesarzowa, współdziałając z dowódcą wojska Asparem, skłoniła senat i przedstawicieli ludu do ofiarowania korony cesarskiej ortodoksyjnemu Marcjanowi, byłemu trybunowi. Poślubił on Pulcherię, ale zachował jej dziewictwo (za młodych lat ślubowała je ona publicznie).
Władca zwołał kolejny sobór w 451 r. w Chalcedonie. Sobór otworzyli legaci papiescy. Odczytano list Leona do Flawiana i nastąpiła dyskusja. Biskupi uznali list za prawowierny, oświadczając: „To jest wiara Ojców, to jest wiara apostołów: wszyscy tak wierzymy; tak wierzą prawowierni, kto w to nie wierzy, niech będzie wyklęty! Piotr przemówił tu przez Leona; tak nauczali apostołowie”. Rozpatrzono też sprawę Dioskura: został on skazany. Legaci odczytali mu następujący wyrok: „Najświątobliwszy arcybiskup Rzymu Leon za pośrednictwem nas i obecnego soboru wraz z apostołem św. Piotrem, który jest opoką i fundamentem Kościoła katolickiego i wiary ortodoksyjnej, pozbawia go biskupiej godności i prawa wykonywania wszystkich funkcji kapłańskich”.
Sobór sformułował też nowe wyznanie wiary. Papież potwierdził dekrety soboru po usunięciu kanonu, który podnosił rangę patriarchatu konstantynopolitańskiego, jednocześnie ograniczając prawa starożytnych patriarchów wschodnich. Po soborze Leon Wielki kontynuował troskę o Kościół na Wschodzie, m.in. przekonał nowego cesarza Leona I do usunięcia monofizyckiego patriarchy Tymoteusza Ailurosa z Aleksandrii.
WOBEC HUNÓW I WANDALÓW
Niemalże w tym samym czasie, gdy przebiegał sobór chalcedoński, Leon Wielki musiał interweniować w innej sprawie. Oto północna Italia została najechana przez Hunów z Attylą na czele. Na życzenie cesarza Leon Wielki w 452 r. spotkał się z Attylą nad rzeką Mincius koło Mantui, powstrzymał go przed marszem na Rzym i uzyskał od niego obietnicę, że wycofa się z Italii. To wydarzenie zobrazował Rafael w swoim słynnym fresku w Watykanie z 1514 r. Kolejny raz papież interweniował w 455 r., gdy Rzym został zdobyty przez Wandalów pod wodzą Genzeryka. Udało mu się pohamować zdobywców przez zniszczeniem miasta i wymordowaniem mieszkańców.
Leon Wielki był również aktywny w budowie i renowacji kościołów rzymskich. Zbudował bazylikę nad grobem papieża Korneliusza przy Via Appia, wyremontował dach Bazyliki św. Pawła za Murami, odrestaurował Bazylikę św. Piotra w Watykanie.
Był znany ze swoich kazań. Wyróżniały się one jasnym językiem i głębią. Są też dla nas niezwykle cennym świadectwem epoki. Dzięki nim możemy zrozumieć, jak Leon pojmował rolę swojego urzędu i ideę prymatu biskupa Rzymu. Zachowało się także sporo jego korespondencji.
PO PIERWSZE, LITURGIA
Leon Wielki zajmuje bardzo ważne miejsce w rozwoju liturgii. Jego nauczanie jest pełne troski o zapewnienie jej wysokiego poziomu jako miejsca spotkania z Chrystusem: „wszystko, co widzialne było w naszym Zbawicielu, przeszło w sakramenty”. W celebracji roku liturgicznego Leon szczególnie uwypuklał znaczenie Bożego Narodzenia, ukazując jego związek z tajemnicą paschalną. Od Leona też pochodzą liczne kolekty – modlitwy w czasie Mszy św. przeznaczone na konkretny dzień. Uznanie znaczenia Leona Wielkiego dla liturgii było tak powszechne, że kiedy w 1735 r. znaleziono w Weronie księgę liturgiczną nieznanego typu służącą do Eucharystii, przypisano jej autorstwo właśnie jemu.
Leon Wielki zmarł 10 listopada 461 r. W 688 r. papież Sergiusz przeniósł jego szczątki do Bazyliki św. Piotra. W 1754 r. Benedykt XIV nadał mu godność doktora Kościoła.
W mrocznych czasach upadku zachodniego imperium Leon Wielki odegrał rolę absolutnie wyjątkową: jako duszpasterz, obrońca ludu rzymskiego, autor wybitnych kazań, obrońca czystości wiary, ale też wytrawny polityk.


Co? Gdzie? Kiedy?



