Niedziela Chrztu Pańskiego to święto patronalne Ruchu Światło-Życie, który w diecezji warszawsko-praskiej cieszy się dużym zainteresowaniem.

Założony przed 55 laty przez ks. Franciszka Blachnickiego Ruch Światło-Życie formuje dzieci i młodzież w całej Polsce. W 1973 r. powstał Domowy Kościół – gałąź Ruchu formująca małżonków, a w 1980 r. – Unia Kapłanów Chrystusa Sługi, zrzeszająca księży, którzy są moderatorami w Ruchu Światło-Życie. W diecezji warszawsko-praskiej jest 14 takich kapłanów.
– W niedzielę Chrztu Pańskiego młodzież oazowa, kapłani i małżeństwa z Domowego Kościoła z naszej diecezji spotykają się w katedrze św. Floriana na Mszy św. pod przewodnictwem biskupa. Obchodzimy to święto jako Dzień Chrystusa Sługi, co wiąże się z naszym charyzmatem. W Księdze Izajasza czytamy „Oto mój Sługa, którego podtrzymuję, Wybrany mój, w którym mam upodobanie”. Czerpiemy z tego ideału – wyjaśnia ks. Jarosław Gawroński, od pięciu lat moderator Ruchu w diecezji warszawsko-praskiej.
Z założenia Ruch wychowuje do osobowej i chrześcijańskiej dojrzałości ku służbie innym. Oazowicz po zakończeniu osobistej formacji może zostać animatorem prowadzącym grupę.
Dominik Horabik trafił do wspólnoty 3,5 roku temu. Uczestniczył w tym czasie w cotygodniowych spotkaniach, a w wakacje w dwutygodniowych rekolekcjach. Teraz jest animatorem grup w parafii św. Łucji w Rembertowie i Zesłania Ducha Świętego w Ząbkach. – Oaza dała mi lepszą relację z Bogiem, poczucie wspólnoty i wsparcie. Tu wychowuję się do bycia dojrzałym człowiekiem, chrześcijaninem i patriotą. Tu poznałem moją dziewczynę – mówi z dumą.
W diecezji warszawsko-praskiej wspólnoty obecne są w 104 parafiach, czyli niemal w połowie istniejących, jako grupy dla dzieci, młodzieży bądź małżeństw. W tym roku na rekolekcje wakacyjne wyjechało około tysiąca dzieci i młodzieży, a w rekolekcjach Domowego Kościoła uczestniczyło około 300 małżeństw. – Nie o same liczby tu chodzi, ale o zaangażowanie w formację. Tym, co cieszy, jest rozwój diakonii. W 2025 r. odrodziła się diakonia, która podejmuje tematy związane z ochroną życia. Jako piętnasta z kolei powstała diakonia społeczna, która ma pomagać w formowaniu „nowego człowieka”, chrześcijanina ku służbie Kościołowi – mówi ks. Gawroński.
Katarzyna i Paweł Rudniccy od 22 lat są w Domowym Kościele, od czterech lat odpowiadają za diakonię miłosierdzia na poziomie ogólnopolskim. – W diecezji warszawsko-praskiej diakonia realizuje dzieła charytatywne, jak Wirtualna Choinka, uczestniczy w dystrybucji żywności, towarzyszy osobom, które doświadczają ubóstwa materialnego. W skali kraju, obok pomocy w hospicjum czy na rzecz bezdomnych, jest to też posługa modlitewna, oferowanie komuś swojego czasu, zabranie do kina, zaproszenie na herbatę, rozmowa, służenie zaangażowaniem w różnych inicjatywach – mówi pani Katarzyna. Podkreśla, że wiele w jej małżeństwo wnosi formacja w Domowym Kościele.
Obecnie parą diecezjalną, czyli małżeństwem wybieranym na czteroletnią kadencję jako odpowiedzialne za Domowy Kościół w diecezji warszawsko-praskiej, są Agnieszka i Marcin Skłodowscy. Oboje wyrośli w młodzieżowych grupach oazowych. – W naszej diecezji jest 228 kręgów Domowego Kościoła, a w nich 2602 osoby. Jesteśmy pod tym względem na trzecim miejscu wśród diecezji w Polsce – mówi pani Agnieszka. Obok uczestnictwa w rekolekcjach wakacyjnych małżonkowie dbają o codzienną modlitwę osobistą, małżeńską i rodzinną, regularne spotkanie ze słowem Bożym, systematyczną pracę nad sobą i dialog małżeński. – Do rozmowy takiej zapraszamy Boga. To forma dzielenia się: kiedy jeden małżonek mówi, drugi słucha. Nie omijają nas trudności. Zdarzają się niedomówienia i kłótnie, ale wracamy do jedności. Jesteśmy szczęśliwi – podkreślają małżonkowie.
Jak dodaje ks. Jarosław Gawroński, obok formacji jest też czas na wspólną zabawę. Cztery razy w roku odbywają się imprezy z tańcami na kilkaset osób. Młodzież oazowa i małżeństwa z Domowego Kościoła są świadectwem, że do dobrej zabawy alkohol nie jest potrzebny.




Co? Gdzie? Kiedy?
