18 stycznia
niedziela
Piotra, Małgorzaty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Idealiści czytają pakt paryski

Ocena: 3.15556
198

Działo się to 27 sierpnia 1928 r. w Paryżu, na Quai d’Orsey, czyli we francuskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Przedstawiciele USA, Francji, Polski, Niemiec, Australii, Belgii, Kanady, Czechosłowacji, Indii, Irlandii, Włoch, Japonii, Nowej Zelandii, Afryki Południowej i Wielkiej Brytanii podpisali pakt, który zawierał trzy artykuły. Trzeci dotyczył sposobu ratyfikacji, ważne były dwa początkowe. (Podaję tu oryginalne polskie tłumaczenie z tamtego czasu).

Artykuł I: „Wysokie Strony Umawiające się oświadczają uroczyście imieniem Swoich ludów, że potępiają uciekanie się do wojny celem załatwiania sporów międzynarodowych i wyrzekają się jej jako narzędzia polityki narodowej w ich wzajemnych stosunkach”.

Artykuł II: „Wysokie Strony Umawiające się uznają, że załatwianie i rozstrzyganie wszystkich sporów i konfliktów bez względu na ich naturę lub pochodzenie, które mogłyby powstać między niemi, winno być osiągane zawsze tylko za pomocą środków pokojowych”.

Skończyłem stosunki międzynarodowe i choć większość faktografii, jaką na studiach poznałem, umknęła mi już z pamięci, to pakt (nazywany paryskim) powstały z inicjatywy Aristide’a Brianda, ówczesnego ministra spraw zagranicznych Republiki Francuskiej, oraz Franka Kelloga, sekretarza stanu USA, utkwił mi w głowie na zawsze. Był to bowiem akt tak ostentacyjnie oderwany od rzeczywistości i bezsensowny, że śmiem twierdzić, iż w tej kategorii zajmuje w historii stosunków międzynarodowych pierwsze miejsce. Jak na ironię, ledwie 11 lat później trzy państwa będące jego sygnatariuszami tworzyły Oś i rozpoczęły najkrwawszy globalny konflikt w dziejach.

Wspominam o tym kuriozalnym dokumencie, wielokrotnie zresztą wyśmiewanym – i słusznie – przez komentatorów i historyków dyplomacji, ponieważ gdybym miał wskazać akt symboliczny dla idealistycznego spojrzenia na stosunki między państwami, to byłby to właśnie pakt Brianda–Kelloga. W swojej pomnikowej „Dyplomacji” niedawno zmarły Henry Kissinger o pakcie pisze tak:

„Składając kilka miesięcy później [po podpisaniu paktu] zeznania przed senacką Komisją Spraw Zagranicznych, Kellog wystąpił ze szczególną teorią, że Stany Zjednoczone nie mają – zgodnie z Paktem – żadnych obowiązków spieszenia na pomoc ofiarom agresji. Gdyby bowiem taka agresja miała miejsce, oznaczałoby to, że Pakt został wypowiedziany. […]

Kellog zredukował traktat do tautologii, że Pakt Paryski będzie zabezpieczać pokój tak długo, jak długo pokój jest utrzymywany”.

Podejście jednego z architektów paktu do jego istoty jest najlepszą kpiną z tego dokumentu. Pokazuje czczość wiary w to, że prawo międzynarodowe samo z siebie jest w stanie sprawić, iż hobbesowskie z natury relacje między państwami zostaną podporządkowane nienaruszalnym regułom. Słowa Kelloga wskazują, że doskonale rozumiał, iż pakt jego własnego autorstwa jest tylko bezwartościowym skrawkiem papieru (tego dokładnie określenia użył wiele lat później znany amerykański popularyzator wiedzy o dyplomacji Eric Sevareid w swojej telewizyjnej serii o historii stosunków międzynarodowych). Brutalna prawda jest taka, że o polityce między narodami decydowała i decyduje siła. Niekoniecznie militarna – także gospodarcza czy finansowa.

Gdy dzisiaj słucham lub czytam polskich zwolenników międzynarodowego idealizmu, którzy cały czas opowiadają, jak być powinno, jak jest słusznie i sprawiedliwie, mam wrażenie, że wszyscy oni wzięliby pakt Brianda–Kelloga całkiem serio, z głębokim przekonaniem, że uwalnia nas naprawdę od wojny. Problem w tym, że jeśli ktoś wierzy w taką wersję stosunków między państwami, traci z oczu realny ogląd spraw. A skoro tak, to nie jest w stanie podejmować racjonalnych decyzji. Pół biedy, gdy dotyczy to szerokiej publiki albo komentatorów. Gorzej, jeśli obejmuje również polityków.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Publicysta tygodnika „Do Rzeczy”


redakcja@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 stycznia

Poniedziałek, wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa
II Tydzień zwykły
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ewangelia: Mk 2, 18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
Nowenna do św. Agnieszki 12-20 I 



Najczęściej czytane artykuły



ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz

Pod koloratką - kanał na YouTube



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter